TM Semici były pocięte, ale nie kosztowały worka siana.
Po pierwsze brak jest 4 stron w niby kompletnym wydaniu. Po drugie Mucha najpierw ignoruje potem bagatelizuje problem. Potem mówi, że można komiks zwrócić jak się komuś nie podoba i że dodruk będzie poprawiony. Ale nie ma mowy o tym, że można będzie pierwsze wydanie wymienić na drugie. Nie ma mowy o terminie wydania dodruku.
No i po czwarte - to już nie jest pierwszy raz. Były już wcześniejsze wpadki, a mimo to dalej są błędy. Skoro my komiksiarze kupujemy od Muchy takie same komiksy jak Egmontu, tylko drożej, to chyba mamy prawo wymagać pełnowartościowego produktu? A wydawnictwo zdaje się być obrażone, że ich krytykujemy. No jak w komiksie za 180 zł są takie błędy, to klient ma prawo być zły i może się z niego ulać na ich profilu FB. Zmiana wersji co chwila (jak np. u Marszałka Sejmu

) też nie pomaga. Po prostu jak kupuję książkę lub komiks chciałbym żeby miał on dobrą korektę i redakcję.
Inna sprawa, że Mucha dostaje bardzo mocno. Natłuczenie kilkunastu stron tutaj to dużo. Zgadzam się, że Egmont ma lżej, bo ma więcej miłośników. A oni też potrafili w Sprawiedliwości Limited za ponad 200 zł wydrukować okładkę z błędami. I co miesiąc robią literówki w Gigantach. A takiego słusznego shame'u dla nich nie ma.