Ja też nie widziałem komentarzy w stylu przyjdziemy i spalimy wam wydawnictwo, były bluzgi, ale też nie jakieś nie wiadomo jakie, raczej standard odnośnie tego, że wydali tak jak wydali. Zasadniczo to ich wina, bo nie reagowali przez parę dni od ujawnienia "problemu", jakby napisali coś od razu to nie byłoby tylu negatywnych komentarzy, bo to działa jak kula śnieżna.
Usunąć to usunęli bo to bardziej chodziło o krytykę o czym świadczy to co wrzucił użytkownik DrugiejSzansy, tam a w artykule jest, że napisał do Muchy zapytanie o wyjaśnienie i zamiast odpowiedzi dostał, tu cytat " Z kolei następnego dnia, 16 lipca zostałem usunięty ze znajomych przez Christine Meyer z Mucha Comics."