Autor Wątek: Mucha Comics  (Przeczytany 1493733 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline xanar

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4380 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 21:06:07 »
Z tymi naszymi orłami to jakiś armagedon się szykuje.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Tymon Nadany

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4381 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 22:08:38 »
Zawsze zainteresowanie takimi rzeczami kończy się z dwóch powodów gwałtownych wzrostów cen i znudzeniem. Ceny wiadomo ze wzrosną, ale druga przyczyną też może wymieszać się z pierwszą. Egmont już od ponad 7 powiększą swoją ofertę, a kiedyś to musi runąć. Może nie tak kiedyś że jeden Batman rocznie jako jedyny tytuł z segmentu superhero. Ale przewidują że będzie tak 7-10 tytułów superhero w ciągu całego roku.

Offline Midar

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4382 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 22:11:34 »
Ale przewidują że będzie tak 7-10 tytułów superhero w ciągu całego roku.
Oby.

Offline misiokles

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4383 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 22:15:23 »
ale druga przyczyną też może wymieszać się z pierwszą. Egmont już od ponad 7 powiększą swoją ofertę, a kiedyś to musi runąć.

A czemu nie chce runąć w Niemczech, Hiszpanii i w większości europejskich krajów, gdzie superhero wydaje się znacznie dłużej?

ukaszm84

  • Gość
Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4384 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 22:17:58 »
A czemu nie chce runąć w Niemczech, Hiszpanii i w większości europejskich krajów, gdzie superhero wydaje się znacznie dłużej?

A co dopiero w USA. Widocznie tam nie ma szklanych sufitów.

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4385 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 22:51:35 »
Nie mam szklanego sufitu, ale mam szklany stolik. A że Xanar zapodał listę ramot do wydania, to wyjąłem z szafy trochę materiałów poglądowych :) Jest na czym działać, aby tylko kiedyś dostać zielone światło.



A pozostając w temacie budżetowych wydań, to najfajniejsze, jakie mam. Prosta, tekturowa okładka, w środku gruby offset, przyjemny w dotyku, odrobinkę śliski i ten troszkę szerszy format niż w obecnych albumach. Kolorki na tym papierze wyglądają bosko, tak samo jak rysunki Arta Adamsa. Mimo że komiksy mają ponad 30 lat, to trzymają się bez zarzutu.


Offline Tymon Nadany

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4386 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 23:01:47 »
Przypomniały mi się jeszcze Pockety wydawane w UK. Mały format na offsetowym papierze, około 180 stron wydawano w ten sposób klasyczne Spider-Mana i X-Men Clermonta. Zaczęło wydawać je w 2004 a skończyli gdzieś w 2010 jak widać taki format średnio się przyjął.
https://essentialexploitsspiderman.blogspot.com/p/blog-page_28.html?m=1
« Ostatnia zmiana: Pn, 29 Sierpień 2022, 23:11:02 wysłana przez Tymon Nadany »

Offline Interloper

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4387 dnia: Pn, 29 Sierpień 2022, 23:10:10 »
Tego Thora Simonsona przyjmę w jakiejkolwiek formie, Muszko moja droga. :)

Offline AntekSocjalny

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4388 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 06:46:37 »
A ja nie pogardziłbym New Mutants

Offline U.F.O

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4389 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 07:19:35 »
Fajnie gdyby Muszka wydawała sh w omnibusowych cegiełkach ;)

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4390 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 08:28:13 »
Nie mam szklanego sufitu, ale mam szklany stolik. A że Xanar zapodał listę ramot do wydania, to wyjąłem z szafy trochę materiałów poglądowych :) Jest na czym działać, aby tylko kiedyś dostać zielone
A pozostając w temacie budżetowych wydań, to najfajniejsze, jakie mam. Prosta, tekturowa okładka, w środku gruby offset, przyjemny w dotyku, odrobinkę śliski i ten troszkę szerszy format niż w obecnych albumach. Kolorki na tym papierze wyglądają bosko, tak samo jak rysunki Arta Adamsa. Mimo że komiksy mają ponad 30 lat, to trzymają się bez zarzutu.

I takie budżetowe wydania chciałbym w Polsce. Też mam ich kilka i pomimo upływu lat dalej świetnie się trzymają.

Ps. Zacny zestaw posiadacie, towarzyszu  8)

sum41

  • Gość
Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4391 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 13:51:26 »
Bral bym wszystko oprocz tych nowego Excalibura.

Offline eyesore

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4392 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 14:06:50 »
Przypomniały mi się jeszcze Pockety wydawane w UK. Mały format na offsetowym papierze, około 180 stron wydawano w ten sposób klasyczne Spider-Mana i X-Men Clermonta. Zaczęło wydawać je w 2004 a skończyli gdzieś w 2010 jak widać taki format średnio się przyjął.
https://essentialexploitsspiderman.blogspot.com/p/blog-page_28.html?m=1

Choć jestem fanem budżetowych wydań to tego bym nie chciał, fatalny format, jak coś zostało stworzone pod wydanie zeszytowe to takie powinno zostać. Widziałem we Włoszech całe półki takich wydań, za grosze, nikt tego nie chciał kupować najwyraźniej.

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4393 dnia: Wt, 30 Sierpień 2022, 14:37:32 »
Widziałem we Włoszech całe półki takich wydań, za grosze, nikt tego nie chciał kupować najwyraźniej.

Jak całe półki to znaczy, że popularne i drukują ciągle kolejne w dużych nakładach i dlatego tak tanio? Bo inaczej skoro nie ma u nas wydań budżetowych to znaczy, że schodzą na pniu?  :o ::) :P

Offline Piterrini

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #4394 dnia: Śr, 31 Sierpień 2022, 13:07:03 »
Przypomniały mi się jeszcze Pockety wydawane w UK. Mały format na offsetowym papierze, około 180 stron wydawano w ten sposób klasyczne Spider-Mana i X-Men Clermonta. (...)jak widać taki format średnio się przyjął.
1) Pisałem/pokazywałem gdzieś kieszonkowe wydania niemieckie, były takie "cieńsze" jak piszesz i grubsze ponad 300 stron, przy tych klasycznych czy tzw. ramotkowych komiksach, gdzie warstwa graficzna była względnie uproszczona wielkość strony nie miała kluczowego znaczenia dla czytelności. Gdyby to u nas było, to brałbym jak Carrefourowe Panini (tj. komiksy, nie jedzenie :P ). Te wydania niemieckie bardzo przypominały Giganty (KD), więc może "profilowały" czytelników, ale z drugiej strony - wątpię że materiał w nich prezentowany był u nich premierowy, więc i tak pod innego czytelnika były wydawane (tak przypuszczam).

Choć jestem fanem budżetowych wydań to tego bym nie chciał, fatalny format, jak coś zostało stworzone pod wydanie zeszytowe to takie powinno zostać. Widziałem we Włoszech całe półki takich wydań, za grosze, nikt tego nie chciał kupować najwyraźniej.
2) Ciężko ocenić dowód tzw. anegdotyczny z takiej obserwacji, jeśli powiem że był czas kiedy w prawie każdym antykwariacie u nas zalegały komiksy typu Figurki z Tilos, Thorgale czy inne Żbiki i nikt tego nie dotykał, to świadczy o tym jak były wydane, czy o tym że po prostu nie było zainteresowania tytułami w tamtym momencie(?). Budżetowe wydanie ma to do siebie, że jest... budżetowe 8) Jest go więcej w obiegu, komu zależało to już ma, wartości to nie nabiera znacząco, dużo egzemplarzy kupują osoby 'nieświadome' (np. dla dzieci jakikolwiek komiks) bo i cena nie odstrasza, no a że się niszczą bardziej niż wydania 'premium' kiedy się nie dba... Boli brak tego segmentu, teraz zdecydowanie nie jest moment na dyskusje o nim, bo - wszystko co wyżej już w wypowiedziach przytoczone.

(...)wydania budżetowe dla odpowiedniego materiału, np starego sh, którego mogłaby wydawać Muszka. Plus odpowiednia dystrybucja. Ma to na celu rozbudzenie rynku, który robi się coraz bardziej zamknięty. Również wyjście do zwykłego Kowalskiego, żeby sięgnął po jakąś pozycje, a cena ma znaczenie.
Nikt nie twierdzi (tak przynajmniej ja to widzę),  że wszystkie komiksy mają być tak wydawane. Na zdrowym rynku jest miejsce na wszystkie typy wydań. A u nas od wielu lat nie ma podstawowego, czyli budżetowego.(...)
Myśląc o całym rynku komiksowym myślimy o sobie. Bo jak nie będzie różnorodności, to to wszystko zejdzie do podziemia, stanie się super ekskluzywne dla małej garstki, albo najzwyczajniej w świecie padnie.
3) Praktycznie od kiedy wypowiadam się tutaj czy na fb w tematach komiksowych mówię to samo innymi słowami, i co? Nic, rynek nie pada per se, a tylko bardziej się zamyka, czyli oddala nieuniknione. Chociaż to też za duże stwierdzenie, bo nie sposób przewidzieć przyszłości - może jak mniejsi wydawcy będą wydawać stricte ze zbiórek a więksi będą lecieć na dziecięcych pozycjach i sentymencie (hm, to w zasadzie już ma miejsce, ale sentyment wieczny nie jest...) to zapuka takie Panini i odtworzy to co skończyło się z Semiciem ("wszyscy" mówią że nierealne, ale jak się wczytacie, to "zelitaryzowanie" komiksów wynikło z masy czynników, gdzie uogólniłbym do braku 'kompatybilności' między wydawcami a czytelnikami, nie chcę się rozpisywać więc tylko takie ogólne przemyślenie zostawiam)?

4) Odniosę się po raz ostatni (przynajmniej na razie) do tego co pisałem ostatnio, na forum zaglądam rzadziej, więc nie odpowiedziałem od razu...
(...)nie wydaję na komiksy kwot wykraczających poza pułap "akceptowalności" (wciąż 100zł za komiks to dla mnie "kosmos"(...)
Prawda że na forum nie powinienem używać wtrąceń, bo tworzy to offtop (zresztą pisząc w temacie Muchy i nic o Musze  :-\ ), może też niepotrzebnie dzielę się swoją perspektywą, także tylko doprecyzuję - jest to moje spojrzenie, tej "granicy" 100zł za jeden pojedynczy komiks nie ustanowiłem sobie "od tak", wcześniej było to mniej niż 100zł i dopiero jak pozycje na jakich faktycznie mi zależało ciężko było znaleźć w innym pułapie cenowym te 100zł stało się granicą (myślę że Slaine Rogaty Bóg był jeszcze wyjątkiem przekraczającym wcześniejszą granicę, ale dopiero Kompletne Akta Dredda zadecydowały o jej podniesieniu). Od tego czasu jest to sztywna rzecz, przy tym dużo komiksów na jakich myślę najbardziej mi zależało już mam, trochę szkoda że np. Moonshadow czy tego ładnego dużego Wolverine'a z Havokiem nie mam, ale jw.. Był jeden wyjątek że dałem większą kwotę za komiks (ramotka FF w ogromnym formacie, pisałem na forum) i rozważam przyszłą Ligę malowaną przez Rossa (+ jakby ktoś rozważał sprzedaż Marvels w formacie Monster-Size /czyli de facto 4x normalny komiks/ to dajcie znać).
Tylko ten komiks za 100 zł będący zbiorem iluś tam tomów / zeszytów wychodzi taniej niż pojedyczne albumy / zeszyty. Więc patrząc z punktu widzenia ekonomicznego to kupowanie cieńszych i tańszych komiksów jest "kosmosem".
Piszesz rzecz oczywistą...
(...) odnoszę się do wypowiedzi świadomego czytelnika komiksów, wypowiadającego się na forum miłośników komiksów, który z jakiegoś powodu woli przepłacać i kupować mniej opłacalne wydania. Co więcej bardziej opłacalną opcję nazywa kosmosem(...)
...i nadinterpretujesz moje słowa. Wystarczająco się naprodukowałem i chyba widać, że to co piszę nie jest ani uniwersalnym podejściem, ani "racjonalnym", jest to ten "szklany sufit" o którym nieco wyżej w temacie - nie dam za jeden fizyczny komiks więcej niż 100zł, poza dosłownie kilkoma przypadkami nie jest to dla mnie tyle warta 'przyjemność'. Może za x lat ta granica przesunie się do przodu, ale w sumie nie wiem co musiałoby się stać, tak jak wiele osób kupuję coraz mniej i selekcja polega raczej na szukaniu najciekawszych pozycji typu 'musiszmieć' niż przeglądaniu katalogów i braniu 'bo mogę'. W każdym razie nikogo nie chcę przekonać do swojej "racji", takie mam spojrzenie i tyle.

5) Ostatni wątek - rynek wtórny:
@Piterrini Rozśmieszyłeś mnie odrobinę tezą że kupowanie komiksów używanych jest niekorzystne dla kupującego :P. (...) te różnice cenowe to nie jest parę zł szczególnie przy aktualnych cenach, biorąc przykłady z moich ostatnich zakupów, thor straczyńskiego kupiony 40zł taniej niż w sklepie, 5 tomów trolli z troy kupione 170! zł taniej niż w sklepie. To nie są marginalne różnice, ceny komiksów używanych trzymają się na poziomie +/- 50% okładkowej
(...)wiele osób tak jak motyl mówi "wypożycza" komiksy, czyta je i sprzedaje dalej ze stratą tych 10-20prc.(...)
Thor patrzę 200zł okładkowo za 500 stron :o No dobra, wiem że to nie Batman :P Ale tak czy inaczej - 40zł różnicy, gdzie widzę 120zł w księgarniach, to dałeś 80zł, czyli 40% ceny (-60% od okładkowej), to jest dobra oferta, nie standardowa gdzie jak sam przyznajesz zwykle jest to ok. 50%. Chyba rozumiesz, że w swojej wypowiedzi nie odnosiłem się do ofert "dobrych", a do standardowych ogłoszeń, gdzie ta różnica w cenie wynosi faktycznie kilka złotych (w księgarniach normalnie -40% od okładkowej, więc żeby była różnica większa niż 10zł na rynku wtórnym to komiks musi mieć okładkową ponad 100zł - fakt, że wiele komiksów ma, ale wciąż masa jest tańsza...).
No i jeszcze dodam odnośnie:
Problem gwarancji i rękojmi jest istotny tylko dla osoby która szuka komiksów w stanie księgarnianym, wtedy faktycznie bawienie się w rynek wtórny nie jest najlepszym pomysłem.
Mogłem mieć dawniej podobne podejście, ale niejedna sytuacja z jaką spotkałem się przy różnych zakupach sprawiła, że rękojmia/gwarancja przy wielu zakupach jest dla mnie czynnikiem istotnym przy wyborze. Chcę już kończyć wypowiedź i nie wchodzić w osobiste doświadczenia, podam tylko przykład gdzie wszem polecany jest zakup elektroniki 'względnie nowej' przez olx i inne portale, bo 'tam kupisz za 2/3 ceny a działa jak ze sklepu' - co z tego że teraz działa jak ze sklepu, skoro w wielu przypadkach (nie we wszystkich) rękojmi czy gwarancji z jakichś powodów nie da się wyegzekwować (nawet mając dowód zakupu, są firmy które właśnie dzięki różnym utrudnieniom zarabiają, wciąż nie łamiąc przy tym prawa...)...
Powiecie "ale co ty porównujesz, elektronikę do komiksu?", i macie rację, ale mimo wszystko jak w grę wchodzi oszczędność tylko kilku złotych to biorę z księgarni, nie z rynku wtórnego (ale już na wysyłce oszczędzam jak się da, bo każdy, dhl, inpost, pp, wszyscy obijają paczki :P ). Dlatego twierdzę, że "kupowanie komiksów używanych jest niekorzystne dla kupującego" - tam gdzie różnica w cenie jest niewielka księgarnia ma przewagę znaczącą.