Koperta po takim zabiegu wyglądała jak wypluta. Nie zrobiłbym tego tej okładce.
Zeszło, z drobnymi tylko ubytkami w okładce. Wydanie fajne, ale na przyszłość nie naklejajcie (może kartonik pod folią?). Zresztą naklejki na okładkach to w ogóle zmora. Pamiętam, że kiedyś na dziełach Viana walili naklejkę, że "Trójka" poleca, czy coś takiego. I mimo że były to okładki foliowane, oderwanie tego bez wymemłania łatwe nie było.