Skoro już jestem na tym forum i jestem autorem wydawanym przez Kulturę Gniewu, to tylko napiszę w kwestii tej pozycji siły i narzucania przez wydawcę autorom jak mają wyglądać ich komiksy. Kiedy wydawaliśmy "Jeśli zrobisz to teraz..." to obecny tu Szymon Holcman zapytał dosłownie "jak Wam się marzy, żeby ten komiks był wydany?". I został wydany w formie i formacie jaki podaliśmy. Jako "nice to have" podaliśmy płócienny grzbiet, ale też nie urodziliśmy się wczoraj i wiemy, że takie pierdoły to dodatkowy koszt i podwyższa cenę komiksu, a nie chcieliśmy, żeby ten był drogi, więc się przy tym nie upieraliśmy.
Co do "Grabarza". Kurczę, przecież ten komiks ma zwykle trzy rzędy kadrów, po dwa kadry w rzędzie, duże dymki i liternictwo i też te teksty nie są jakoś specjalnie obszerne, niespecjalnie szczegółowe rysunki a format 165x260 to nie jest przecież jakiś kieszonkowy maluch. Ktoś wspominał o Lucky Luku i Tintinie - to było przegięcie. Ale tu? No ale rozumiem, macie tu wydawcę m.in. od tego, żeby wyrażać swoje niezadowolenie, ale chyba nie oczekujecie, że pod wpływem opinii pięciu osób z forum zmielą cały nakład i zrobią Wam nowy w formacie A4
