Dla mnie może Lewy nie strzelać, byleby Bayern wygrywał

Ale rekord niech pyknie, bo to duża sprawa.
Lepszego napastnika niż on w Bayernie nie widziałem, ale i tak z trudem mieści się w top5 moich ulubionych (po Olicu, Mandzu, Schollu i przede wszystkim Pizarro; Tomka nie traktuję jako napastnika - to gracz nieprzypisywalny, bo wtedy by dla Lewego miejsca nie było

)
Patrząc wyrywkami na tą 2 połowę to nie mogę się nadziwić jak BVB z taką mocną i przede wszystkim szeroką kadrą (tego Bayern może im zazdrościć) tak dołował w lidze.