Pierwsze 14 odcinków KOMIKS TV realizuje Stowarzyszenie PROM*kultura w ramach wsparcia Programu KPO dla Kultury.
Kwota przyznanego wsparcia: 126 800,00
126 800/14 = 9057,14 na jeden odcinek.
Abstrahując od kwot to wyłączyłem po paru minutach bo obraz jest rozmyty i bolały mnie oczy (uszy zresztą też).
Ten pierwszy filmik czysto amatorski błąd, nawet nie błąd, a po prostu brak przygotowania...
Dofinansowania tego typu... Ostatnio afera z KPO typu jachty, wcześniej tarcza finansowa, antykryzysowa z okresu covidowego... "Wszyscy" wnioski składali, wielu dostało, mało kto faktycznie potrzebował... I czego się nauczyliśmy - afera za aferą, $ się rozeszły, nic się nie zmienia, tylko tym co dostali żyje się lepiej, a my (jako większość społeczeństwa) patrzymy i tyle.
Dużą częścią działalności pro-kulturowej jest aplikowanie o różne dofinansowania, granty, sponsorów itp., bez tego nic by się nie działo "dla ludzi", jeśli ktoś tutaj działa w jakiejś branży, to tylko kwestia czy sam ogarnia wszystko, czy zleca komuś innemu przygotowywanie papierów do wysyłania gdzie się da aby pozyskać fundusze. Czasem jak widać ktoś dostanie i efekt jaki jest każdy widzi...
Co mnie osobiście smuci, i tylko smuci, bo nic z tym nie zrobię... Znam te osoby z filmików, bo dzięki twórcy tego kanału cokolwiek w Trójmieście komiksowego się dzieje, na małą skalę, ale coś jest (np. GDAK nie istnieje, ale człowiek stara się przypominać ludziom, że coś takiego było). Dzięki niemu w bibliotece Manhattan komiksy wręcz wylewają się z regałów, wszystko od mang, przez europejskie do amerykańskich, w tym wiele z tych niedostępnych limitowanych itp. wydań. Dla dzieci różne aktywności komiksowe, nie wiem czy o tym jest w filmikach, ale to co robi jest taką już ostatnią ostoją komiksowa w Trójmieście... Stąd przykro, że $ poszły na amatorskiego vloga, który nic nie zmieni, nie przyczyni się do popularyzacji komiksu itd.. Czy taka, a może lepiej, 5 razy mniejsza kwota nie zapewniłaby chociaż jednego punktu na komiksowo-festiwalowej mapie? Zapłacić twórcom za dojazd, zaprosić wydawnictwa na stoiska sprzedażowe jak dawniej - ewidentnie jest to ciężkie do wykonania, skoro jw. nic takiego od lat nie istnieje z tej strony kraju (pomijam Rumię, ale tam ichni Comic Con też już nie istnieje, a jak istniał to i tak nie zachęcał do odwiedzin). I nikt nie jest zainteresowany organizacją podobnych rzeczy. Smutne więc jest to całościowo.
Edit: i pomijam konwenty/pseudo-konwenty manga/anime czy fantastyka ogółem, bo to zupełnie inny target; a może nie inny, a po prostu dawniej te ogółem-komiksowe wydarzenia były substytutem dla brakujących wydarzeń bardziej ukierunkowanych, i jak te się pojawiły, to nie ma już zapotrzebowania na coś stricte komiksowego?