Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763242 razy)

0 użytkowników i 9 Gości przegląda ten wątek.

Offline Spiff

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3585 dnia: Pn, 31 Marzec 2025, 13:44:47 »
Po prostu istnieje pewna osobna grupa odbiorców literatury historycznej.
Przychylam.
Vasco jest jak pieczona kaczka z kluskami u mamy, a Skorpion jak hod dog na tankszteli.
...
wiem, że porównanie z dupy, ale na szybko nic lepszego nie przyszło mi do głowy.  :P
- No i jesteśmy na bezludnej wyspie.
- Jaka tam ona bezludna! A ty, to pies?

Offline Dracos

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3586 dnia: Pn, 31 Marzec 2025, 13:46:05 »
Chciałem coś podobnego napisać że nie każdy zwraca uwagę na to co warto w Vasco, albo inaczej to co Vasco wyróżnia z morza wielu pozycji to właśnie wielkie przywiązanie do detali i jedno z lepszych odwzorowań epoki w komiksie.

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3587 dnia: Pn, 31 Marzec 2025, 14:08:39 »
Po prostu istnieje pewna osobna grupa odbiorców literatury historycznej. Przykładają oni większą uwagę do realiów i szczegółów nawet kosztem fabuły. Raczej dla takiego odbiorcy jest Vasco. Autor np. dużą uwagę przykłada do architektury.

Skorpion to taka raczej płytka przygodówka, dosyć disneyowska. Jeśli kogoś nie interesuje epoka, tylko jakakolwiek historyjka byle kiedy i byle gdzie z ładnym konikiem w tle.

Nie czuję się zbytnio odbiorcą literatury historycznej, choć faktycznie, jeśli już czytam tego typu komiks to lubię by realiom i szczegółom autor poświęcił dostatecznie dużo uwagi. Nie zmienia to faktu, że dość dobrze czytało mi się Vasco pod względem fabuły, nawet jeśli bywały słabsze tomy. Nie jest to seria wybitna, ale bardzo przyzwoita.

Natomiast Skorpion to właśnie taka płytka przygodówka, przynajmniej z tego co pamiętam. I fabularnie dużo słabsza niż Vasco. Gdybym zbierał komiksy to Vasco mógłbym zostawić na półce, czego nie mogę powiedzieć o Skorpionie.

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3588 dnia: Pn, 31 Marzec 2025, 16:23:07 »
Czekam aż ktoś mi udowodni, że Vasco to nie płytka przygodówka  :)

Co do rysunków, zgoda, że są fajne tła i detale, ale to nie podręcznik do architektury tylko komiks.
Ważna jest fabuła, a ta,  a raczej sposób jej prowadzenia jest mało lotny i mało ciekawy.
Zbieram niemal wszystko z komiksu historyczno kostiumowego i mam mnóstwo rzeczy z dobrymi rysunkami.
Za to z fabułami bywa różnie.
Niedługo wezmę się za Giacomo C, który powstawał w tym samym czasie i zobaczę jak wypadnie porównanie.
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline Takesh

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3589 dnia: Pn, 31 Marzec 2025, 18:32:21 »
Pierwsze części uważam za dobrą przygodówkę. Jak nie przekonują same, to nic nie zrobię. Ja Vasco lubię.

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3590 dnia: Wt, 01 Kwiecień 2025, 11:43:12 »
Ja też nawet Vasco lubię, ale czytanie tego komiksu jest jak pływanie w betonowych butach. Niby fajnie się pływa, ale jakoś tak ciężko.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3591 dnia: Wt, 01 Kwiecień 2025, 12:27:30 »
Daniel Warren Johnson jest od jakiego czasu na fali i zupelnie sie temu nie dziwie - gosc ma talent. Bierze pulpowy temat, z ktorego nie da sie nic wycisnac i lepi z niego cudenka jakie, cytujac klasyka, „nawet sie fizjologom nie snily”. Po kapitalnym Murder Falcon, ktory trafil do mojej top 10 zeszlego roku, przyszla kolej na Z Calej Pety! To moj drugi kontakt z jego tworczoscia, ale bez watpienia bede sprawdzal kolejne. Komiks o wrestlingu wydaje sie byc tak samo glupi jak ten o heavy metalu, a jednak dzieki bardzo umiejetnemu wpleceniu watkow obyczajowych i rodzinnego dramatu wychodzi z pojedynku z tarcza. Paradoksalnie – banalna tematyka dostarcza czegos swiezego, z glebia. Autor w subtelny, nienachalny sposob, pod plaszczykiem pulpy przemyca uniwersalne wartosci i zacheca do refleksji. Takie tytuly sa u mnie zawsze na propsie. Jedyne co nieco zawodzi to koncowka, bo choc pomysl przewodni jest niesamowicie absurdalny, to finalowa walka winduje go jeszcze wyzej i wywoluje lekkie skrzywinie na twarzy. Rysunkowo – top notch. Pojedynki sa mega dynamiczne, kadrowanie i ujecia kamery przekozackie, a sama krecha bardzo stylowa. Niby prosta i czasem niechlujna, ale jedyna w swoim rodzaju. Tempo szybkie, wiec komiks na jeden wieczor, ale bez poczucia niedosytu. Polecam i daje 8/10.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline komiks

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3592 dnia: Wt, 01 Kwiecień 2025, 21:16:04 »
Fox od LiT – przeczytałem na razie 250 stron z 340. Całość jest podzielona na 7 rozdziałów. Skusiły mnie rysunki i temat egipskich tajemnic. Rysunki na plus – doskonała architektura, dbałość o detale, wiernie oddane pojazdy, stroje postaci, twarze, kobiece ciało oraz piękne kolory. Niektóre kadry wyglądają jak ręcznie malowane pocztówki.

I to w sumie tyle pochwał – reszta jest średnia. Główny bohater, Fox, pozbawiony polotu i humoru, nie zmienia się na przestrzeni rozdziałów ani o jotę i jest płytki jak kałuża. Jego towarzyszka również niczym nas nie zaskakuje, chociaż ma do odegrania kilka ważnych scen, to jej głębia osobowości dorównuje głównemu bohaterowi. Pojawiają się też inne postaci i jest ich całkiem sporo ale mam wrażenie, że traktuje się je instrumentalnie. Mamy też złoli i złolki – również bez zaskoczenia, po prostu są. Jedynie dwie postaci wydały mi się ciekawe – tajemniczy zamaskowany jegomość oraz Bes.

Fabuła jest zagmatwana – nie wiem, gdzie coś się zaczyna, a gdzie kończy. Czytam kolejne rozdziały – zmienia się otoczenie, pojawiają się nowe wątki i postaci, ale mam wrażenie, że to dalszy ciąg tej samej przygody. Przed sięgnięciem po komiks sądziłem, że jest to przygodówka z elementami mitologicznymi – wykorzystująca mity, przesądy, klątwy oraz całą tajemniczość, która przywędrowała do nas z Egiptu. Otrzymałem jednak mieszankę mistycyzmu, magii, a może halucynacji i zwidów? Nie jest to dla mnie jasne.

Ogólnie komiks się dłuży. Brakuje satysfakcjonujących zakończeń rozdziałów i mocnych punktów kulminacyjnych – nie wiem, dokąd to wszystko zmierza. Zostało mi jeszcze jakieś 90 stron, więc nie ocenię całości, ale z pewnością nie wrócę do tego tytułu, bo nie ma tutaj żadnej tajemnicy, która by mnie zaciekawiła, przyciągnęła, wstrząsnęła lub pochłonęła.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3593 dnia: Śr, 02 Kwiecień 2025, 11:20:30 »
Przeczytałem ostatnio kilka komiksów

1629 albo przerażająca historia rozbitków z Dżakarty. Aptekarz diabła - 6/10 - komiks poniekąd mógłbym porównać do filmowego blockbustera. Jest przyjemny do oglądania i chce się wierzyć, że realia XVII-wiecznej Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej są dobrze odwzorowane. Historia jest całkiem okej, ale postaci są raczej generyczne. Zabrakło miejsca na kartach historii, by wiarygodnie przedstawić zachodzące przemiany bohaterów. Można przeczytać, ale żeby się zachwycać? Chyba tylko ze względu na epokę i setting (ładne kadry otwartego morza, statku itp). To mój pierwszy komiks Dorrisona. Warto podkreślić nietuzinkowe powiększone wydanie, okładkę i dodatki.

Bękarty z Południa. Tom 3. Powrót do domu - 5/10. O ile pierwszy tom wprowadzał do świata przedstawionego i prezentował odpychające, zdegenerowane postaci, w drugim tomie autor zaprezentował retrospektywne spojrzenie na brutalne charaktery głównych antybohaterów. Takie podejście poruszyło mną jako czytelnikiem, ale w tomie trzecim wracamy do regularnego prezentowania kolejnych upadłych postaci. Po prostu zniżka formy. 

Bękarty z Południa. Tom 4. Motywacja - 5/10. Najsłabszy ze wszystkich tomów. Scenarzysta wprowadza  postać kobiecą, która ma być chyba byłym marines i wszystkim kopie tyłki. Zieew. Kończę serię z poczuciem niedosytu. Pierwsze dwie części czytało się nawet spoko, natomiast jako całość dla mnie się niestety nie broni. Kolejnych odcinków nie będzie, bo seria została anulowana na fali cancel culture wymierzonej tym razem w rysownika.

Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza, tom 1. 7/10. Interesujący komiks akcji o superbohaterach, będący dekonstrukcją gatunku w przyjaznym ujęciu. Po pierwszym tomie byłem zaciekawiony tym, co będzie dalej. Bardzo dobra produkcja w obrębie gatunku.

Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza tom 2. 6/10. W drugim tomie ciężar fabuły skłonił się w stronę akcji, akcji i jeszcze raz akcji. Ale to nic złego. Konwencja mnie kupiła. A rysunki Quiteley'a to jeden z powodów, dla których w ogóle sięgnąłem po tę serię na muszej wyprzedaży. Przyjemnie ogląda się jego panele pełne dynamicznych ujęć walczących ze sobą superbohaterów. W ogóle to nigdzie i nigdy nie natknąłem się na recenzje czy wrażenia czytelnicze dotyczące Jupiter's Legacy. Mam wrażenie, że komiks Milara i Quiteley'a przeszedł w Polsce zupełnie bez echa. Szkoda.

Piotruś Pan, Loisel, 5/10. Totalne rozczarowanie. Przez pierwsze cztery części ciężko jest w ogóle przebrnąć. Nudy na pudy. Ostatnie dwie części zamykające integral nieco przyspieszają z akcją, która wreszcie zaciekawia, ale niestety to zbyt mało, by zmienić ogólną miałkość historii. Zdecydowanie czegoś zabrakło. Rysunki dla fanów Loisela z pewnością bardziej niż zadowalające. Ładne kolory.

Amazing Spider-Man Epic Collection - 10 - Skradzione życie. 7/10. Siła nostalgii oraz Mark Bagley w najlepszej formie.

Zbłąkane kule. Tom 2. Brutalność uczuć. 9/10. Top of the top. Najlepsze, co czytałem w komiksach od bardzo, bardzo dawna. Kontynuacja stylu znanego z pierwszego tomu. Pełnokrwiści bohaterowie, którzy dokonują złych i jeszcze gorszych wyborów. Brutalny, przyziemny świat. Wydarzenia zazębiają się w kolejnych historiach, a odkrywanie smaczków fabularnych daje dużo satysfakcji.

Twierdzi Pereira - 5/10. Kolejne rozczarowanie. Może zacznę od plusów. Paleta barw, rysunki, Lizbona w pełnym słońcu - oglądanie plansz komiksu Pierre-Henry'ego Gomonta sprawia dużo przyjemności. Co do fabuły... nie przepadam za romantyzowaniem komunizmu, więc mogę porównać śledzenie biegu wydarzeń do mielenia piasku w buzi. Niezbyt przyjemne i ciekawe. Zabrakło mi głębi psychologicznej w tym komiksie. Nie czytałem książki, którego jest on adaptacją, więc ciężko mi powiedzieć, czy w powieści główny bohater ma więcej dylematów i jego przemiana oddana jest w sposób bardziej przemawiający, natomiast komiks tego nie dowozi. Filozoficzne rozważania dotyczące koncepcji wielu ego w człowieku pominę milczeniem. Podsumowując, ani główny bohater, ani protagoniści, spotkanie których wpłynęło na jego przemianę, ani wreszcie sama przemiana nie przemówiły do mnie. Ten komiks przypomniał mi trochę, co ciekawe, Portugalię Pedrosy po względem wrażeń, których mi dostarczył.

Coś za dużo tych przeciętnych tytułów ostatnio.  ;D

Offline Komediant

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3594 dnia: Śr, 02 Kwiecień 2025, 12:55:47 »
Przeczytałem ostatnio kilka komiksów

1629 albo przerażająca historia rozbitków z Dżakarty. Aptekarz diabła - 6/10 (...) To mój pierwszy komiks Dorrisona.

To trochę jakbyś czytał je wszystkie, bo on raczej powyżej średniej nie potrafi. Ostatnio czytałem któryś z tomów Undertakera i ledwo przebrnąłem. Zupełnie nie potrafi budować wiarygodnych postaci. Z reguły chowa się za bardzo dobrymi rysownikami, pod tym względem mnie 1629 rozczarowało, jest tak nowoczesno-generycznie. Na razie jedynym jego tytułem którym byłbym jeszcze zainteresowany jest Ulysse 1781, ze względu na rysunki świetnego Erica Herenguela.

Cytuj
Jupiter's Legacy: Dziedzictwo Jowisza, tom 1. 7/10. Interesujący komiks akcji o superbohaterach, będący dekonstrukcją gatunku w przyjaznym ujęciu. Po pierwszym tomie byłem zaciekawiony tym, co będzie dalej. Bardzo dobra produkcja w obrębie gatunku.

A tu czekam na Library Edition z zeszytami Quitely'ego, ma być pod koniec roku od Dark Horse.

Offline Dracos

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3595 dnia: Śr, 02 Kwiecień 2025, 14:26:13 »
Piotruś Pan, Loisel, 5/10. Totalne rozczarowanie. Przez pierwsze cztery części ciężko jest w ogóle przebrnąć. Nudy na pudy. Ostatnie dwie części zamykające integral nieco przyspieszają z akcją, która wreszcie zaciekawia, ale niestety to zbyt mało, by zmienić ogólną miałkość historii. Zdecydowanie czegoś zabrakło. Rysunki dla fanów Loisela z pewnością bardziej niż zadowalające. Ładne kolory.

Zasadniczo nie komentuję ocen innych, ale tutaj aż coś mnie skręca na takie opisanie jednego z najlepszych komiksów w moim prywatnym rankingu. No ale cóż i tak bywa chociaż pierwszy raz widzę żeby ktoś tak nisko ocenił ten tytuł i jeszcze zarzucił mu miałkość :O A rysunki były tylko wisienką na torcie w przypadku tej pozycji.

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3596 dnia: Śr, 02 Kwiecień 2025, 16:10:11 »
Nie ukrywam, że czułem się jak Ty, tylko podczas czytania tej pozycji. Kiedyś Piotruś Pan był szeroko komentowanym komiksem na forach i w necie, za czasów pierwszego wydania w albumach; spodziewałem się co najmniej dobrego komiksu, a nie dostałem nawet tego.

Offline parsom

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3597 dnia: Śr, 02 Kwiecień 2025, 17:18:55 »
Piotruś Pan miałki? Serio? Nudny? Serio? W tym komiksie nie zabrakło absolutnie niczego.

Offline Skoczek76

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3598 dnia: Cz, 03 Kwiecień 2025, 11:48:00 »
pod tym względem mnie 1629 rozczarowało, jest tak nowoczesno-generycznie..

To w takim razie polecam "tę samą" historię przedstawioną w komiksie Jeronimus. Tu bardziej realistycznie i nie tak nowocześnie oraz obszerniejszą genezą bohatera. A historia wydarzyła się naprawdę.


Piotruś Pan, Loisel, 5/10.   - Patrząc na oceny danych komiksów to tego typu nie są kompletnie dla Ciebie. Przeciętne? Piotruś Pan to maestria, Freud klaskałby z radości mogąc go przeczytać. Świetnie oddana głębia postaci i znaczeń, a do tego elementy grozy.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3599 dnia: Nd, 06 Kwiecień 2025, 16:51:31 »
Punisher Max 1-5 i 7

Kilka lat temu po tym jak zachwyciłem się Kaznodzieją sięgnąłem po kolejny komiks napisany przez Gartha Ennisa. Kupiłem dwa pierwsze tomy Punishera Max i... odbiłem się. Miałem przeświadczenie, że każda z 4 opowieści jest praktycznie o tym samym. W ogromnym skrócie - Frank zabija kolejnych gangsterów. Różnił się tylko sposób w jaki to robił. Kilka tygodni temu przeczytałem Fury Max, przesłuchałem podcast Komiksmenów (który bardzo polecam) na temat Punisher Max i stwierdziłem, że dam jeszcze jedną szansę tej serii. Nie zawiodłem się. Szkoda, że zwlekałem z tym tak długo.

Bardzo podobały mi się opowieści takie jak Handlarze Niewolników, Barrakuda, Owdawiacz, Narodziny, Tygrys i Cela. Gdybym miał wyróżnić jeden tom to pewnie wskazałbym na trzeci i ewentualnie na siódmy. Wielokrotnie nie mogłem oderwać się od lektury. Każdy tom czytałem praktycznie na raz albo na maksymalnie dwa posiedzenia. Bawiłem się świetnie. Podobało mi się zróżnicowanie historii. Jedne były bardziej poważne i mroczne, inne to totalna jazda bez trzymanki (Barrakuda i Barrakuda Max), a kolejne to klasyczne akcyjniaki. Rzekłbym, że nawet te słabsze historie (Człowiek z Kamienia; Długa, zimna noc) trzymają poziom.

Darkness tom I

Komiks otworzyłem żeby go przekartkować i przeczytać maksymalnie 1-2 zeszyty. Tak się wciągnąłem, że skończyłem dopiero na 9 zeszycie. Po pierwszym pozytywnym kontakcie mój zapał ostygł. Zacząłem się męczyć i zastanawiać jak mogłem wydać tyle kasy na taką ramotę :D Jackie jako główny bohater mega mnie irytował. Chłop wyrywa laski, chodzi w garniturach, jeździ szybkimi furami i jest tak cool, że hej. Ludzie oferują mu pomoc, chcą dzielić się jakimiś radami, ale on wie wszystko najlepiej. Antagoniści (w szczególności Angelus) podejmują irracjonalne decyzje i dają się pokonać w śmieszny sposób. Kompletnie nie podobały mi się zeszyty z serii Tales of the Darkness. Trochę narzekam, ale ten komiks ma też sporo uroku. Ma fajne postacie drugoplanowe (Witchblade, Sonatine, Magdalena), niezły klimat i świetny humor. Mnie np. mocno rozbawiła scena - Mam w spodniach potwora. - Wszyscy tak mówią. (tu trzeba znać kontekst). Komiks jest lekki i głupkowaty, ale momentami potrafi dostarczyć sporo rozrywki. Bardzo podobały mi się rysunki (Silvestri i Turner TOP). Kreska jest bardzo atrakcyjna, ale trzeba przymknąć oko na specyfikę tych czasów i fakt, że panie są rysowane w mocno przeseksualizowany sposób. Generalnie nie oceniam tego komiksu jakoś super pozytywnie. Dla mnie to taki średniak, ale z serduchem.