Blueberry tom 6: "Ostatnia Szansa", "Koniec Drogi", "Arizona Love". Choć jestem fanem westernów, to przyznam, że Blueberry'ego tak naprawdę, bez bólu zębów, zaczęło mi się dobrze czytać od tomu "Koniec Drogi" w którym to finalnie kończy się całe zamieszanie z zamachami na prezydentów i złotem konfederatów. Wcześniejsze tomy tej serii miały bardzo mocne przebłyski (np tom "Angel Face") ale w gruncie rzeczy ściany tekstu, opisywanie myśli Blueberryego czy rozwleczone kwestie dialogowe sprawiały, że nie zawsze lektura dostarczała należytej przyjemności. Męczące bywały te wszystkie fortele, zasadzki, ukrywania się i sześciokrotne wyskakiwania przez okno z czego niewiele wynikało a ugrzecznione i pozbawione przysłowiowego mięcha sceny konfrontacji jawiły się niezwykle jałowo. Zmienia się to jednak od tomu "Koniec Drogi". Wreszcie mniej się gada a więcej działa, tempo komiksu jakby przyspiesza, są soczyste strzelaniny i wreszcie trup ściele się gęsto. Sama krecha Girauda staje się jeszcze bardziej wyrobiona, szczegółowa i zachwycająca (przeskok w stylistyce jest szczególnie widoczny w albumie "Arizona Love", oryginalnie wydanym już w 1990 roku). Reasumując: 6 tom zbiorczy Blueberry'ego to już mocna pozycja i cieszę się, że przede mną jeszcze 3 albumy zbiorcze. 7.5/10
Gwiezdny Zamek tomy 1-6. Byłem mocno rozczarowany kiedy po "Trzecim Testamencie" okazało się, iż Alex Alice na najbliższe lata obiera nieco mangową stylistykę i zaczyna realizować swój projekt, skierowany do młodego czytelnika. Podchodziłem do "Gwiezdnego Zamku" niczym pies do jeża ale w końcu tydzień temu zakupiłem i wsiąkłem. Jaki ten komiks jest cudowny to ja nie mam pytań!!! Fabuła to rasowa powieść przygodowa, stawiająca mocne akcenty na fantastykę oraz steam punk. Są sympatyczne i charakterne postaci, śliczne plenery (min. Neuschwenstein), jest intryga szpiegowska z dobrym tempem, fajne dialogi, humor oraz cudnie opracowane machiny. Czytając, kompletnie nie czułem, że jest to historia dla dzieci. Alice daje w tym komiksie prawdziwy popis swoich graficznych umiejętności. Każdy kadr został nakreślony akwarelą, dzięki czemu piękne plenery Bawarii, nastrojowe ulice Paryża, tajemnicze krajobrazy Księżyca czy Marsa zyskują dodatkowo na bajkowości. Wspaniale się to czyta i ogląda. Bardzo gorąco polecam ten cykl w zasadzie każdemu fanowi komiksu bo "Gwiezdny Zamek" to prawdziwie urokliwa, ciepła i zachwycająca seria. 9/10