Czarna Dalia. Prawdziwa historia Elizabeth Short. - to tak naprawdę nie jest komiks, tylko reportaż o ostatnich dniach Czarnej Dalii. Więcej jest chyba tekstu, niż komiksu, a przede wszystkim komiks to tylko drobne fragmenty historii, i to w sumie te zupełnie mało istotne. To nie jest pozycja dla czytelników komiksu, lecz dla ludzi zainteresowanych historią tego zabójstwa, ewentualnie dla ludzi zainteresowanych USA tamtych czasów i codziennym życiem zupełnie przeciętnej dziewczyny. Pozycja sama w sobie nie jest zła (mnie Stany dość interesują), ale nie bardzo wiem po co ten "komiks" został wydany.
Metabaron 1-4 - Przyzwoita kontynuacja Kasty Metabaronów, którą można skomentować "więcej tego samego". Dopiero pod sam koniec zacząłem czuć znużenie, choć w sumie wrażenia z całości są pozytywne. Od strony graficznej ostatni tom już był zbyt komputerowy. Nie jest to Kasta, ale miłośnicy tego uniwersum powinni być zadowoleni.
Whiteout 1 i 2 - kolejna pozycja od Rucki, o której jeszcze nie dawno nie wiedziałem, że została wydana w PL. Jak już ostatnio wspominałem, lubię komiksy Rucki. Te są również bardzo dobre. Pierwszy tom to kryminał, a drugi to już sensacja. Oba dzieją się na Antarktydzie, bohaterką jest zastępczyni szeryfa Carrie Stetko. Wszystko czarno białe i słabo widoczne, co robi świetny klimat. Nie jest tak dobre jak Queen & Country, ale prawie.
Tom Strong 1-3 - Bardzo fajny pastisz pulpy i komiksów SH, a przy tym jeden z bardziej przystępnych komiksów Moore'a. Przy czym około 1/3 (ostatnie) to historie stworzone przez innych twórców, ale w większości trzymają niezły poziom, są to zresztą nazwiska wagi ciężkiej. Minusem jest zeszyt w którym dzieją się wydarzenia opowiedziane w końcówce Promethei, tym razem od strony Toma Stronga, bo to jest taki sam bełkot, jakim Moore uraczył nas w końcówce Promethei. Oczywiście bohaterowie są dość płascy, ale to Pulpa i SH, więc trudno żeby było inaczej. Wrażenia z całości są bardzo pozytywne, fajnie się bawiłem przy lekturze tych trzech tomów.
Niepamięć absolutna - przyzwoicie narysowana, niezła historyjka inspirowana Matrixem, która mogłaby być wysokiej klasy dziełem, gdyby w rzeczywistości nie była konspektem i gdyby ją narysował Mathieu Bablet.
Czwórka z Baker Street 1-6 - rewelacyjna około-Holmesowa seria kryminalna, o niebo lepsza od popłuczyn Sylvaina Cordurié rozpoczętych tomem "Sherlock Holmes i Wampiry Londynu" (nie czytałem Sherlock Holmes Society, więc moja uwaga odnosi się tylko do pierwszego cyklu) a nawet od wydanej przez NSC "W głowie Sherlocka Holmesa", którego wykonanie było ciekawsze niż sama fabuła. Wbrew pozorom, to nie jest komiks dla dzieci, mamy tutaj i prostytucję i groźby gwałtu, próby zmuszenia do prostytucji, sporo przemocy. W okolicach 4 tomu wystąpił syndrom "jeszcze jednego tomu" i po lekturze 6 natychmiast kupiłem brakujące 7-9. Świetny klimat, dobre historie (im dalej, tym ciekawiej), dobrze, dynamicznie narysowane. Jeśli ktoś lubi kryminalny komiks rozrywkowy to koniecznie powinien przeczytać.