Ale jeśli chodzi o kobiety to akurat można te sytuację bardzo łatwo wytłumaczyć tak, aby bardziej się wczuły.
- Sluchaj, pomyśl sobie że kupiłaś torebkę Louis Vitton, nie wiem jak ale zdobyłaś kasę i kupiłaś torebkę, której podobno jest na świecie tylko 500 sztuk
- Cudownie, produkt premium, mało kto taka będzie mieć!
- Otóż nie, wyobraź sobie, że te torebki tak dobrze sie sprzedały, że firma uznała, że całkiem spoko będzie wypuścić na rynek więcej sztuk., np 5000
- Co?!
- I wszystkie Twoje koleżanki z pracy postanowiły, że też kupią tą torebkę, skoro wróciła do regularnej sprzedaży
- Ale zaraz, przecież po to ją kupiłam, aby nikt inny jej nie miał...