Thorgal od Egmontu - 21,5x29,0cm, cena za tom po rabatach 27,99zł (okładkowo 39,99zł) - 48 stron
Thorgal od Hachette - 24,0x31,0, cena za tom w prenumeracie 46,99zł (okładkowo 49,99) - 56 stron
Przede wszystkim pytanie - różnica w rozmiarze wg mnie nie jest aż tak znacząca, głównie rozchodzi się o 8 stron dodatków za okładkowe 10zł - czy warto? Podejrzewam, że zależy dla kogo - biorąc pod uwagę średniowieczny model prenumeraty (a dostępność późniejszych tomów w kioskach jest coraz gorsza, więc innej opcji na skompletowanie całości raczej nie widzę) to jak dla mnie totalnie nie warto.
Moim zdaniem kolekcja zdecydowanie nie jest kierowana do maniaków komiksiarzy, a raczej do typowych casuali, co gdzieś tam kiedyś coś czytali, teraz mają 35+ i sobie kupią fajną kolekcję z ładną panoramą. A Thorgal nie wygląda na półce tak obciachowo, jak typowe SH więc w salonie jak znalazł

Ja mam 31 tomów i serię o Kriss de Valnor, więc dla mnie totalnie odpada. Jakbym nie miał, to pewnie i tak bym nie wziął, bo cena nie jest wg mnie adekwatna do zawartości.
Szkoda, że Bazyliszek tutaj nie grzmi, że drogo i zdzierstwo i jeszcze dubel dubla dubla dubla....