Bo nasz rynek jest zabiedzony. Cały czas. I o ile w ciągu tych 10 lat! nadgoniliśmy sporo Marvela, to po stronie DC ubytki są większe. Mieliśmy WKKDC ale oczywiście przerwano ją w połowie, bo po co ludziom tyle komiksów. Teraz znowu się ruszyło przez ten ponad rok i dobrze - zawsze to kolejne kilkadziesiąt tytułów do przodu. Gdyby Egmont skupił się na swojej robocie, nie musiałbym się ekscytować każdą nową Kolekcją w Europie. Bo miałbym już to na półce. A tak to Kolekcje nas ratują poprzez napędzanie kolejnych nowości na nasz rynek.
Fajnie że Salvat wydaje coś nowego. Jak to tam chwyci to może kolejny teścik trafi również do Polski.
Pomijając bzdury, które powtarzasz jak KataBAZYLrynka, to nigdy się nie uda. Jesteśmy "w tyle" z powodu sytuacji geopolitycznej, którą wielu zniwelowało przez oczywisty zabieg, jakim jest kupowanie komiksów we wydaniach oryginalnych.
Poza tym, ilu komiksiarzy, tyle opcji wydawania, co pięknie pokazywał Kołodziejczak na dwóch ostatnich MFKiG zachęcając do głosowania. Nikomu nie dogodzisz, więc po prostu każdy Wydawca robi swoje i ma nadzieje, że na spełnianiu mokrych snów części komiksiarzy, coś zarobi.
Poza tym kolekcje Hachette w Polsce pochodzą na podstawie ziorów zagranicznych, gdzie celem nie jest "Łatanie psychicznych dziur Rycerza Janka-Polaka w mentalności bloku postkomunistycznego, który jeszcze nie nabyli angielskich wydań", tylko prezentacja idei np.:
- WKKM - przełomowe komiksy Marvela
- Conan i Transformers - całość serii
- BiZ DC - przegląd komiksów DC z nastawieniem na lata 80/90-te.
Tak więc myślenie, że jakakolwiek kolekcja ze wielkiego i wolnego od zawsze Zachodu uratuje naszą sytuację, są strzelaniem na oślep.