Autor Wątek: Hachette  (Przeczytany 172560 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rodrigues

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1215 dnia: Pn, 22 Listopad 2021, 12:57:26 »
W SBM też są tomy które zbierają po 9 zeszytów - tak z pamięci Hulk i Magneto. Może jednak utrzymają 39.99 :). Na pewno wyższa kwota byłaby przy Ultimate bo tam już jest momentami nawet do 15-16 zeszytów.

Offline Jaxx

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1216 dnia: Pn, 22 Listopad 2021, 13:20:57 »
Na "Legendary" to bym się jeszcze skusił, jednak na pewno nie w całości, a jedynie wyrywkowo - biorąc tylko coś, czego jeszcze nie było u nas, dodatkowo przefiltrowane przez subiektywną ocenę, czy warto to brać (podobnie jak to robię z BiZ). Origins to coś zupełnie nie dla mnie, wszystkie tomy retro z WKKM i SBM czyta mi się potwornie topornie i niestrawnie. To chyba nie moja bajka, a jestem z pokolenia TM-Semic. Dopiero lata 80 wzywż to coś, za co mogę się brać i czerpać przyjemność z czytania.

Z Ultimate byłoby podobnie jak z Legendary, ale brałbym chyba jeszcze mniej - Egmont pokrywa zapotrzebowanie na to uniwersum całkiem nieźle.   

Offline Bazyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1217 dnia: Cz, 25 Listopad 2021, 13:25:33 »
Podstawową wadą każdej z tych trzech opcji jest coraz większa liczba dubli w niej zawartej. Jednak przez tą prawie dekadę (w sierpniu okrągła rocznica), Hachette powoli wypełniało polski rynek tytułami. A ponieważ to nie polski oddział decyduje o zawartości, tylko Panini w porozumieniu z centralą Hachette, to oni tam się nie oglądają na innych. Skoro nawet w obrębie samych Kolekcji są duble, to co mówić o tych pozycjach względem innych wydawców.

Origins to nie są same originy a chyba bardziej ogólnie te starsze pozycje z lat 60-tych i 70-tych. Bo Złota Era chyba jest już nie do przełknięcia dla współczesnego, masowego odbiorcy. W WKKM wyszło 40 takich klasycznych pozycji, większość czytało mi się średnio, więc nie wiem czy inni, mniej wyrobieni komiksiarze kupujący dotychczas SBM i WKKM chcieli by w takie tytuły brnąć. Zwłaszcza jakby się powtarzały.

Gdybym wiedział, że Kolekcja Ultimate na 100% u nas wyjdzie, to nie kupowałbym pozycji Egmontu. Ale to już przepadło i 9 tomów mam na półce. Poza tym ciągle uważam cały świat Ultimate za zło, skok na kasę, przerabianie znanych motywów i ogólną pomyłkę. Dobrze że Galactus go zjadł. :) Znaczy przygody Moralesa bym poczytał, ale zanim byśmy do nich doszli, to Kolekcję ze trzy razy by urwano. :)

Dla mnie faworytem jest Marvel Legends. W tej Kolekcji są Armor Wars czyli kwestia czy jest potrzebna jest już bezprzedmiotowa, bo widać że jest. Dla Armor Wars warto by to wyszło, nawet jeśli 50% to duble.
Kolekcja Deadpoola to przegrana sprawa, skoro może raptem 10 tomów byłoby polską premierą. Kolekcja X-Men jak najbardziej na tak, ale tu jest konkurencja w postaci Kolekcji Milestones od Egmontu.

Podsumowując - na pewno chcę kolejnej Kolekcji z Marvelem, skoro BiZDC i końcówka SBM wyszła tak dobrze. Każdy nowy test z pewnością wykupię, ale potem będę już zbierał tylko premiery. Liczę, że Hachette wybierze rozsądnie i wyda coś z korzyścią dla siebie i dla czytelników.

Offline Gazza

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1218 dnia: Cz, 25 Listopad 2021, 14:39:50 »
(...)Każdy nowy test z pewnością wykupię(...)
Zostaw kilka sztuk dla innych entuzjastów kolekcji. Nie baw się w skalpera! :)