Autor Wątek: Hachette  (Przeczytany 129948 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xanar

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1140 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 00:11:59 »
Całego Thora Simonsona to raczej nie w kolekcji, już prędzej Egmont wyda za 10 lat.

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1141 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 00:19:03 »
  Ale ja chciałem przeczytać tylko tę historię z Beta Ray Billem. A tak na poważnie, dobrze wiesz że to nie ma żadnego znaczenia, użyłem tego Thora bo akurat przyszedł mi na myśl, zamiast niego można z tych kolekcji podstawić z 50 innych tytułów, których Egmont nie wyda i za lat 20.

Offline Pan M

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1142 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 00:36:19 »
Według mnie to za duża nadinterpretacja. Nowi czytelnicy to jeden z targetów - ale też wiele osób kupuje kolekcje bo jest to dla nich wygodne (system prenumarety nie muszą zamawiać wszystkiego oddzielnie) - są przecież również niedzielni czytelnicy komiksów i Ci co nie śledzą rynku a kupują to co można kupić w kiosku (o amatorach panoram nie wspominając).

Celowanie w samych komiksiarzy, którzy jak widać po wpisach są bardzo wybredni raczej zysków by nie przyniosło i dlatego grupa jest dużo szersza i nakłady są znacznie większe. Komiksy są dobierane tak a nie inaczej a jak kogoś coś zainteresuje to może sobie rozszerzyć historię gdzie indziej.

A odnośnie samych testów to są po to by sprawdzić jak dany produkt sprzeda się bez jakiegokolwiek rozgłosu w mniejszych miastach. To że komiksiarze nie kupią nic nie zmieni jeśli komiksy wykupią normiki a jeżeli samo DC jest wystarczająco interesujące dla osób kupujących w kioskach to kolekcja wystartuje bez względu na to czy są w niej duble od Egmontu czy nie - i tak prawdopodobnie znaczna większość osób, która kupi numery testowe nie posiada wcześniejszych wydań.

No i dlatego kolekcje totalnie olewam. Wycinki w kolekcji to imo zwykły syf. One są jak oglądanie 20% jednego serialu, 10% kolejnego i 5% jeszcze jednego. Może spoko dla poznania kogoś, kto chce znać jakiś ogólny przekrój historii tego i owego, ale finalnie nie znasz  niczego kompletnego. Panoramy? Przerost formy nad treścią.

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1143 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 00:55:10 »
 Chciałbym zwrócić uwagę, że praktycznie wszystko wydane na naszym rynku jest wycinkiem czegoś.

Offline Pan M

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1144 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 01:20:09 »
Chciałbym zwrócić uwagę, że praktycznie wszystko wydane na naszym rynku jest wycinkiem czegoś.

Przerwane serie z Rebirth przez Egmont to jedno, ale jest też kompletny Doom Patrol,JLA i  Animal Man  Morrisona, Saga of the Swamp Thing i Promethea Morre'a, kompletny run Avengers Hickmana w Marvel Now, Punisher max Ennisa, Jessica Jones: Alias Bendisa,Hawkeye Fractiona itd. Wiadomo, że to wszystko wyrywki z przepastnej historii postaci, ale przynajmniej część rzeczy układa się w sensowne, kompletne runy. W kolekcjach  o takich rzeczach można pomarzyć.

Potem są takie kwiatki w kolekcjach jak "Batman i Syn", "Czarna Rękawica" z całego runu Morrisona a reszty nie ma. Wiem, że kolekcje mają być przekrojem prezentacyjnym, ale przy niektórych runach zwyczajnie to nie ma sensu.
« Ostatnia zmiana: Pn, 22 Luty 2021, 01:34:54 wysłana przez Pan M »

Offline Geekboy

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1145 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 07:18:36 »
No i dlatego kolekcje totalnie olewam. Wycinki w kolekcji to imo zwykły syf. One są jak oglądanie 20% jednego serialu, 10% kolejnego i 5% jeszcze jednego. Może spoko dla poznania kogoś, kto chce znać jakiś ogólny przekrój historii tego i owego, ale finalnie nie znasz  niczego kompletnego. Panoramy? Przerost formy nad treścią.

Przecenianasz ludzi serio...

Offline misiokles

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1146 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 07:35:35 »
A odnośnie samych testów to są po to by sprawdzić jak dany produkt sprzeda się bez jakiegokolwiek rozgłosu w mniejszych miastach. To że komiksiarze nie kupią nic nie zmieni jeśli komiksy wykupią normiki a jeżeli samo DC jest wystarczająco interesujące dla osób kupujących w kioskach to kolekcja wystartuje bez względu na to czy są w niej duble od Egmontu czy nie - i tak prawdopodobnie znaczna większość osób, która kupi numery testowe nie posiada wcześniejszych wydań.

Pamietajmy, że kolekcje Hachette mają origin w UK/Francji a edycje na inne kraje są jedynie siermiężnym klonem tamtejszej mechaniki bez specjalnego rozeznania rynku. Nikt przygotowując polskiego klona kolekcji nie zwraca uwagi na duble, gdyż przygotowując edycję angielską (czy francuskojęzyczną) - tam wszystko jest dublem. Podobnie z rzutem testowym - w UK taki rzut testowy może ma sens, w Polsce już niekoniecznie - ale Hachetowcy klonują te rozwiązania na lokalne kraje bo tak działają korporacje.

Także nie ma większego sensu rozkminiać decyzje wydawcy kierując się specyfiką polskiego czytelnika. Tak naprawdę musimy się kierować francuskim czy tam angielskim wyobrażeniem na temat specyfikacji polskiego rynku komiksowego.

Offline xanar

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1147 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 08:36:05 »
Jak śmiesz podważać strategię biznesową takiej dużej korpo-firmy.

Offline eridraven

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1148 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 08:44:44 »
Pamietajmy, że kolekcje Hachette mają origin w UK/Francji a edycje na inne kraje są jedynie siermiężnym klonem tamtejszej mechaniki bez specjalnego rozeznania rynku. Nikt przygotowując polskiego klona kolekcji nie zwraca uwagi na duble, gdyż przygotowując edycję angielską (czy francuskojęzyczną) - tam wszystko jest dublem. Podobnie z rzutem testowym - w UK taki rzut testowy może ma sens, w Polsce już niekoniecznie - ale Hachetowcy klonują te rozwiązania na lokalne kraje bo tak działają korporacje.

Także nie ma większego sensu rozkminiać decyzje wydawcy kierując się specyfiką polskiego czytelnika. Tak naprawdę musimy się kierować francuskim czy tam angielskim wyobrażeniem na temat specyfikacji polskiego rynku komiksowego.

https://gfycat.com/pl/forsakenplaintivefirecrest-leonardo-dicaprio
Ziemia 616 ponad wszystko! ^o^

Zapraszam na blog: Comixxy

Offline Geekboy

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1149 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 09:05:12 »
Także nie ma większego sensu rozkminiać decyzje wydawcy kierując się specyfiką polskiego czytelnika. Tak naprawdę musimy się kierować francuskim czy tam angielskim wyobrażeniem na temat specyfikacji polskiego rynku komiksowego.

Trochę uogólniłem swoją wypowiedź i zbytnio starałem się ją dostosować do naszego rynku ale to co piszesz jest prawdą - dostajemy gotowe produkty, które są tłumaczone a możliwość zmian jest niewielka.

Offline Piterrini

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1150 dnia: Pn, 22 Luty 2021, 12:20:12 »
Chciałbym zwrócić uwagę, że praktycznie wszystko wydane na naszym rynku jest wycinkiem czegoś.
Dokładnie tak :)
Bo to jest wszystko kwestią założeń - przykładowo może dla mnie istnieć tylko jeden tom danej serii, bo reszta jest znacznie gorsza jakościowo (scenariusz/rysunki), a że dany tom jest w kolekcji to dostaję dokładnie to czego chcę ("komplet", przykład hipotetyczny).

Przerwane serie z Rebirth (...)
Rebirth tak samo zależnie jak patrzeć - niby jest to zamknięty "okres" w wydawnictwie, ale ogółem nie jest to zamknięta całość. Mówisz sobie "interesuje mnie tylko Rebirth" to masz komplet (tzn. nie masz bo musiałbyś kupować oryginalne wydania), ale już w normalnej sytuacji gdzie nie ograniczasz się do wybranego okresu, to masz tylko wycinek...

kompletny Doom Patrol,JLA i  Animal Man  Morrisona, Saga of the Swamp Thing i Promethea Morre'a, kompletny run Avengers Hickmana w Marvel Now, Punisher max Ennisa, Jessica Jones: Alias Bendisa,Hawkeye Fractiona itd. Wiadomo, że to wszystko wyrywki z przepastnej historii postaci, ale przynajmniej część rzeczy układa się w sensowne, kompletne runy. W kolekcjach  o takich rzeczach można pomarzyć.
Zgadzam się z tym co piszesz, ale chyba widać że podejścia mogą być różne... Co jeśli interesuje mnie Doom Patrol bardziej niż Morrison, tj. chcę znać inne historie które zostały wydane z tą grupą? Bo Morrison to żaden komplet w takim przypadku. Jest to kompletny wycinek całości jeśli patrzeć w ten sposób.
Ogólnie na podane przykłady patrzę tak samo, pewnie większość czytelników podobnie, ale na pewno są też tacy, którzy patrzą inaczej tj. jak wyżej pisałem, przykład naczelny - Daredevil. Bendis czy Brubaker mogliby być traktowani jako "komplety" osobne, ale Egmont potraktował jako całość, stąd głosy żeby "łatać dziury" i wydawać DD między Millerem a vol.2 (Bendis itp.), dopóki to nie będzie wydane to wybrane osoby nie zgodzą się z tym, że wydano "komplet".

Potem są takie kwiatki w kolekcjach jak "Batman i Syn", "Czarna Rękawica" z całego runu Morrisona a reszty nie ma.
Oczywiście są też takie przypadki, Green Lantern Johnsa chyba najlepszy przykład, jego run jest chwalony generalnie, ale w kontekście całej serii a nie pojedynczych tomów. Ostatecznie nie wiem po co kupiłem te wycinki runu z kolekcji, bo jako osobne tomy nie wyróżniają się tak, jak mogły wskazywać na to recenzje/opinie...

Także kolekcje kioskowe postrzegam niekoniecznie jako gorsze czy lepsze (kupuję tak samo jak inne komiksy - tytuły mnie interesujące). Wiadomo rynek ma limitowaną "pojemność", nawet w krajach z rozwiniętym rynkiem komiksowym wydawcy muszą liczyć się z kolekcjami (przykład 2000AD, może komiksiarze z UK dyskutują teraz ile to zbiorczych wydań więcej wydawałoby wydawnictwo gdyby nie ruszyły te kolekcje Dredd/2000AD), a idealnie by było gdyby kolekcje istniały niezależnie (chociaż patrząc na natężenie wydawnicze w ostatnich latach wydaje się, że brak kolekcji nie zmieniłby znacząco ilości komiksów wydawanych przez wydawnictwa). W każdym razie ja kolekcje kioskowe traktuję jako coś niezależnego, niekoniecznie w tych samych kategoriach je oceniam co wydawnictwa komiksowe.