Nasycenie tym tytułem jest ogromne. Albumy były „wypychane” po 10 PLN, a były to albumy porządnie wydane w HC. Wiadomo, że ileś osób tego tytułu nie ma, albo chętnie wymieni na integrale. Ja osobiście wolę integrale, ale w tym przypadku pozostanę przy poprzednim wydaniu. Sytuacja podobna jak w Comanche, pierwsze wydanie można było kupić bardzo długo za bezcen, a było to wydanie w powiększonym formacie i na twardo. Jednak ze względu na dodatkowe epizody kupiłem pierwszy tom od Ongrysa i się wpakowałem. Niby solidne wydawnictwo, wydawało regularnie, a tu taka wtopa. Zadyszka lub paraliż w Ongrysie (poza zeszytami) prawie na wszystkich kontynuacjach, co gorsza jedyna informacja, że nie wiedzą, nie wiadomo, jak będzie to będzie.
W przypadku Elementala, jest to dla mnie jeszcze mniej pewne wydawnictwo. Jeremiah to masakra jeśli chodzi o częstotliwość, a są to cienkie i miękkie albumy. Alix Senator też czekamy bardzo długo, nie mówiąc o tym, że ilość tytułów w ciągu roku jest u nich znikoma. I nagle wchodzą w integrale (będzie przynajmniej trzy) tytułu, który będzie się raczej słabo sprzedawał, podobnie jak Comanche. Czarno to widzę. Lepiej by zrobili wydając tylko ten nowy tom, który się u nas nie ukazał.