Czy ktokolwiek kupuje tak komiksy, że bierze tom 10 czy też 21 nie posiadając wcześniejszych?
Nawet kiedyś jedno wydawnictwo pokusiło się o wydawanie Jeremiaha nie od tomu pierwszego i wydało tego dwie pozycje, a mianowicie 20 i 22 album wydania oryginalnego. Dziwne, nie? A zabieg ten miał miejsce od tomów (+/-), gdzie Hermann zmienił technikę tworzenia rysunków.

przeważnie coś łączy historia?
Jeremiah, Kurdy (a wydawało mi się, że w komiksie jest Curdy, a w necie znajduję przez "K"...) i oślica (bo nie osioł?).
Teoretycznie nie trzeba znać innych tomów, by czerpać przyjemność z czytania tej serii komiksowej. Chociaż jednak czasem są nawiązania do wcześniejszych wydarzeń, a nawet raz, czy dwa pojawiają się postaci z poprzednich tomów. Ale i tak nie ma to aż tak wielkiego znaczenia jak znajomość poprzednich 3-4 runów komiksów z Marvela czy DC, gdzie tylko zmiana jedynki na okładce ma przyciągnąć nowych czytelników, a odniesienia do poprzednich historii jest bardziej niż znaczna, a znając życie wielu z Was wchodziło w te tytuły od "nowej" #1 na okładce, bez znajomości wcześniejszych tomów. A potem dokupowało wcześniejsze runy i ma na swoich półkach 25 i więcej komiksów z Avengers/Spider-Manem/Batmanem z numerami 1-4, 1-6, 1-4, itd., na grzbiecie okładki.
Jednak z czystym sumieniem serię "Jeremiah" mogę polecić i kupuję nowe tomy w miesiącu, w którym trafiają one na rynek. Bo wiem, że małe wydawnictwa można w ten sposób wspomóc (płynność finansowa, etc.).
Jak dla mnie argument "ale seria wydawana od 2014 roku" i dostępność wszystkich tytułów na rynku pierwotnym powinna być tu dodatkowym atutem zachęcającym do zakupu.
Obecnie w Gildii macie ciekawą promocję na pierwsze 19 tomów:
https://www.gildia.pl/komiksy/417614-jeremiah-pakiet-tomow-1-19