To jest niewiarygodna strata dla czytelników komiksów. Życie i czasy Sknerusa McKwacza to komiks, który poruszył mną już za dzieciaka, a ponowna lektura w żółto niebieskiej kolekcji Rosy regularnie dostarcza wzruszeń. Powiedziałbym, że to najbardziej dorosły z komiksów z kaczkami, jakie czytałem. Sceny śmierci rodziców przerażały mnie za dzieciaka i do tej pory nie mogę przeczytać ich bez emocji.
Wiadomo, że znajdą się ludzie mówiący "chłop czyta kaczki, przecież to dla dzieci", ale taką treść dla dzieci, to ja zachęcam każdego do poznania!