Autor Wątek: Egmont 2025  (Przeczytany 417562 razy)

Pestak i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Castiglione

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1065 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 09:50:46 »
stare historie w wiekszosci wypadły z kanonu to po co je zgłębiać?
Kogo to obchodzi? Stanowią obecnie swój własny kanon.

Offline LukCook

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1066 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 10:12:52 »
Jak epicki to ja już  bym wolał coś z superhero. Starwarsowe komiksy są bardzo słabe a nadto stare historie w wiekszosci wypadły z kanonu to po co je zgłębiać? A po trzecie primo sporo tego materiału wydało już Hachette.

Epików SH jest pod dostatkiem, a Legendy oferują wiele świetnych tytułów.

Star Wars wciąż sprzedaje się bardzo dobrze, w top 30 Egmontu za 2024 rok znalazły się dwa tytuły:

9. Star Wars. Darth Maul. Syn Dathomiry
24. Star Wars. Darth Vader, tom 6. Powrót dwórek

Egmont konsekwentnie rozwija ofertę jednotomówek, wydając i zapowiadając kolejne pozycje, takie jak Kanan, Darth Maul, Yoda czy Jango Fett. Dodatkowo, niektóre tomy serii zostały wyprzedane i dodrukowane.

Moim zdaniem epiki Star Wars mają duży potencjał sprzedażowy.

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1067 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 10:21:02 »
Jak epicki to ja już  bym wolał coś z superhero. Starwarsowe komiksy są bardzo słabe a nadto stare historie w wiekszosci wypadły z kanonu to po co je zgłębiać? A po trzecie primo sporo tego materiału wydało już Hachette.
1. Słabe w większości, to są współczesne komiksy z nowego kanonu, legendy mają całą masę świetnych komiksów - czytałeś cokolwiek z starego kanonu z ciekawości?
2. Czyli tylko dlatego, że są to legendy to trzeba o tym zapomnieć i to olać? Gdzie tu logika? Jest cała masa ciekawych wątków i postaci które były tylko w legendach - ja np wolę się zgłębiać w wydarzenia z legend po EP 6, bo są po prostu one ciekawsze niż to co do tej pory zaproponował nam Disney z tego okresu (cała trylogia filmowa między innymi  ;) )
3. Jak już to nie Hachette, a deagostini.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Castiglione

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1068 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 10:23:33 »
Nowego "Batmana" też nie ma już sensu puszczać do kin, bo nie jest kanoniczny z komiksem z 1939 roku :)

Online Pestak

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1069 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 11:51:40 »
W komiksach superhero  nawet jeśli coś nie jest już kanoniczne to funkcjonuje jako jakiś alternatywny wszechświat do którego postacie z aktualnego kanonu mogą przenikać i te światy w mniejszym lub większym stopniu mają na siebie wpływ. Z tego względu w DC warto np. czytać komiksy sprzed kryzysu na nieskończonych ziemiach bo nie wiadomo kiedy aktualni twórcy nawiążą do tego okresu (mieliśmy przecież np. powrót niektórych postaci w Nieskończonym Kryzysie. Poza tym po Mrocznym Kryzysie w Dc chyba wszystko jest kanoniczne. A co do Marvela to nawet kinowe uniwersum ma tam jakiś numer (chyba 199999) i funkcjonuje obok 616 i innych. Główne uniwersum natomiast nie miało nigdy żadnego definitywnego restartu

W Star warsach natomiast stary kanon został po prostu zamieciony i wyrzucony do kosza. W tym sensie uważam że niekanoniczne gwiezdne wojny aktualnie można traktować tylko jako ciekawostkę.

Ps. Fakt, nie Hachette tylko Deagostini, no ale argument pozostaje aktualny.
Czytałem komiksowy stary kanon z kolekcji wyrywkowo i moim
zdaniem jest on równie nieciekawy jak aktualne komiksy.

« Ostatnia zmiana: Nd, 23 Marzec 2025, 11:53:51 wysłana przez Pestak »

Offline Cringer

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1070 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 12:50:21 »
W komiksach superhero  nawet jeśli coś nie jest już kanoniczne to funkcjonuje jako jakiś alternatywny wszechświat do którego postacie z aktualnego kanonu mogą przenikać i te światy w mniejszym lub większym stopniu mają na siebie wpływ. ...
W Star warsach natomiast stary kanon został po prostu zamieciony i wyrzucony do kosza. W tym sensie uważam że niekanoniczne gwiezdne wojny aktualnie można traktować tylko jako ciekawostkę.
To że jakiś szefo korporacji stwierdził że wywali do kosza setki książek, komiksów i gier, nie oznacza że dane tytuły stały się bezwartościowe. Piszesz że superhero ma alternatywne wszechświaty. Ja właśnie takie mam podejście do Star Warsów. Legendy są osobny wszechświatem, bo większość z nich dzieje się w jednej linii czasowej. Taka jedna wielka zamknięta Star Warsowa seria.
Nie wiem też czemu uważasz że zamiast Star Warsów powinno być superhero. Przecież to zupełnie inne gatunki komiksowe. i jeden nie zastępuje drugiego. Superhero i Star Warsy mają swoje miejsce w ofercie Egmontu i żaden Star Warsowy dubel, pół dubel czy ćwierć dubel nie zastąpi ci rajtuzów.

Offline Castiglione

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1071 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 12:54:46 »
W Star warsach natomiast stary kanon został po prostu zamieciony i wyrzucony do kosza. W tym sensie uważam że niekanoniczne gwiezdne wojny aktualnie można traktować tylko jako ciekawostkę.
Przecież tam jest natrzepane tyle treści, że można by to czytać/oglądać do końca życia i nie poznać wszystkiego. Co to zmienia, czy aktualnie coś się jeszcze do tego dopisuje, czy nie, przecież i tak obie wersje to taka sama fikcja ;D To na przykład mitologię grecką też można by już wyrzucić do kosza.

Inna kwestia, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uznać to za dwie linie czasowe w tym samym uniwersum.
« Ostatnia zmiana: Nd, 23 Marzec 2025, 12:56:24 wysłana przez Castiglione »

Offline Kandor

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1072 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 13:09:30 »
Prócz kanonu i oficjalnych Legend mamy krótkie The Star Wars i serię starych komiksów Marvela. Więc już daje to cztery światy Star Wars😃 Co najmniej.

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1073 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 13:24:25 »
W Star warsach natomiast stary kanon został po prostu zamieciony i wyrzucony do kosza. W tym sensie uważam że niekanoniczne gwiezdne wojny aktualnie można traktować tylko jako ciekawostkę.

Ps. Fakt, nie Hachette tylko Deagostini, no ale argument pozostaje aktualny.
Czytałem komiksowy stary kanon z kolekcji wyrywkowo i moim
zdaniem jest on równie nieciekawy jak aktualne komiksy.
A okey, czyli skoro to nie jest kanon, to olać, zapomnieć.
A moim zdaniem można to traktować jak pełnoprawne dzieła - wszakże twórcy tworząc je poświęcili zapewne setki, jak nie tysiące godzin. Dla mnie wiele komiksów z legend jest po prostu świetna, lepsza niż nie jedna historia z kanonu, dla ciebie to można traktować jako ciekawostkę tylko dlatego, że nie jest to już kanonicznego. Seria Republic jest moim zdaniem świetnym uzupełnieniem między 2 a 3 częścią, mimo, że uwielbiam animowane Wojny Klonów, i wychowałem się na nich. Traktuje to jako kawał solidnego komiksu, a nie tylko jako ciekawostkę, szczerze nie widzę różnicy czy coś jest w kanonie, czy też nie - dla mnie ważna jest jakość danego komiksu po prostu.
I widzisz, czytałeś wyrywkowo, i na podstawie tego określiłeś legendy które trwały ponad 30 lat, i powstały setki komiksów i książek - i jak ktoś powiedział na górze, żeby to wszystko przeczytać potrzeba było by lat.
Gusta gustami, ale takie Z góry powiedzenie, że całe legendy są słabe, czytając je wyrywkowo jest trochę pozbawione sensu.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Bushiken

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1074 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 13:52:02 »
Ciężko się naprawde czyta słowa Pestaka a takich osób jest niestety więcej.
Bo Disney skasował to już dzieła nie są istotne? Przeczytałem jedną słabą powieść lub komik i mam wyrobione zdanie o budowanym 30 lat kanonie z setkami powieści i tysiącami zeszytów komiksowych.

Całe Expanded Universe które czytałem od lat 90 w miarę na bieżąco poszło do kosza, czyli ponad 150 książek które posiadam mam spalić w kominku bo są już "nieaktualne" i "bezwartościowe"?
Po co ja kupuje te Omnibusy Marvela z komiksami z EU które wydawał Darkhorse?

Mam olać historie z którymi wychowywałem, się przez lata i dla mnie są nawet ważniejsze niż same filmy oryginalnej czy prequelowej trylogii?

To nawet nie jest headcannon to jest główny kanon a nie sequelowa trylogia która dla mnie przy EU nie stała nawet. Filmy są tragiczne pod kątem przedstawienia jakiegokolwiek geo-politycznego tła.
Nowo kanoniczne książki coś tam próbowały ale potem sami sobie zaczęli przeczyć wydając mini serię komiksową Bitwa o Jakku która przeczy i retconuje powieści z nowego kanonu.

Nie na darmo nazwano to ogólnie Legendami i pod takim nazewnictwem wydawane są powieści na nowo w ramach "Essential Legend Collection" a Marvel wydaje komiksy od Dark Horse w Epicach i Omnibusach.

PS. O różych serialach SW na Disney+ można powiedzieć wiele ale każdy z nich nawet najgorszy z nich Akolita ma dużo więcej klimatu SW niż same filmy trylogii Sequelowej.
« Ostatnia zmiana: Nd, 23 Marzec 2025, 13:55:34 wysłana przez Bushiken »

Offline Piterrini

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1075 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 13:59:00 »
Z tymi kanonami (też poza SW) jest masa problemów, i to co pisze @Pestak to jest dosyć powszechne podejście (jak wskazuje też @Bushiken) - wydawca czy raczej właściciel praw do marki w danym momencie czasu mówi ludziom co się "liczy" a co nie i jest to taka instrukcja, której trzymają się oczywiście twórcy (traktując non-canon jako niebyłe) i czytelnicy/widzowie. Zresztą SW to i tak całkiem dobrze do tego podeszło jakby wydzielając wcześniejsze rzeczy i ich nie dyskredytując, bo normalnie Marvel ma z tym problemy, np. już nie zliczę ile jest różnych wersji co do kanoniczności i dostępności różnych seriali MCU, bo "Kevin Feige powiedział (...)" (rzecz w tym, że w poniedziałek powie jedno, a do piątku zdanie zmieni, także szkoda że to tak wygląda, ale chodzi tylko o $$$, a my się "przejmujemy" :'()...

W komiksach SW kompletnie się nie rozeznaję, ale kilka ze względu na ilustracje warto było znaleźć, te bardziej retro to Cam Kennedy a te malarskie to Chris Scalf:


Jak kojarzycie jeszcze jakieś wyróżniające się artystycznie tytuły to chętnie zobaczę, bo niejeden pominąłem na pewno patrząc tylko po nazwiskach.

Offline Bushiken

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1076 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 14:04:57 »
Dla mnie wszystkie ongoingi pisane przez Johna Ostrandera i rysowane przez Jan Duursemę mają bardzo dobrą taką klasyczną kreskę.
Jak takie eksperymentatorskie kreski Cama Cennedego mają wartość artystyczną, tak część komiksów swego czasu była rysowana w stylu mocno mangowym który jest bardzo uproszczony.

Offline Kadet

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1077 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 14:20:55 »
Z tego względu w DC warto np. czytać komiksy sprzed kryzysu na nieskończonych ziemiach bo nie wiadomo kiedy aktualni twórcy nawiążą do tego okresu (mieliśmy przecież np. powrót niektórych postaci w Nieskończonym Kryzysie.  (...)
W Star warsach natomiast stary kanon został po prostu zamieciony i wyrzucony do kosza. W tym sensie uważam że niekanoniczne gwiezdne wojny aktualnie można traktować tylko jako ciekawostkę.

Ha. A skąd w takim razie w nowym kanonie wzięły się takie postaci jak Thrawn i Rukh, Jaxxon, Valance czy Durge? Podpowiedź: z Legend ;)

Prócz kanonu i oficjalnych Legend mamy krótkie The Star Wars i serię starych komiksów Marvela. Więc już daje to cztery światy Star Wars😃 Co najmniej.

W końcowej fazie Dark Horse poczyniono pewne wysiłki za pomocą artykułów i wzmianek, żeby przynajmniej częściowo zintegrować stare opowieści Marvela z późniejszymi Legendami. Nigdy chyba nie orzeczono, że są niekanoniczne. Ogólnie rzecz biorąc, powiedziałbym, że są Legendy, Nowy Kanon i tzw. Infinities - rzeczy, które z założenia nigdy nie miały być kanoniczne, takie jak "The Star Wars", te alternatywne wersje komiksowe Epizodów IV-VI, "Angry Birds Star Wars", "Fineasz i Ferb: Gwiezdne Wojny" itd. :)

@Pitterini: "Czystka: Ukryte ostrze" i "Boba Fett: Więzy krwi" to moim zdaniem świetne komiksy nie tylko rysunkowo, ale też fabularnie - zamknięte całości, nie wymagają żadnej wiedzy poza ogólną znajomością filmów, gorąco polecam. Jeśli chodzi o kreskę Kennedy'ego, to z pewnością jest unikalna i ciekawa - jedni za nią przepadają, innych odrzuca. Kwestia osobistego gustu. Z podobnych rzeczy polecam jeszcze miniserię "Darth Vader i Widmowe Więzienie" Blackmana i Alessiego.


https://padawanlost.tumblr.com/post/165171961425/eagle1sky-star-wars-darth-vader-and-the-ghost
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Gustavus_tG

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1078 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 14:21:41 »
Dla mnie wszystkie ongoingi pisane przez Johna Ostrandera i rysowane przez Jan Duursemę mają bardzo dobrą taką klasyczną kreskę.
Jak takie eksperymentatorskie kreski Cama Cennedego mają wartość artystyczną, tak część komiksów swego czasu była rysowana w stylu mocno mangowym który jest bardzo uproszczony.
Ostrander to klasa sama w sobie i kwintesencja ducha starych, dobrych star warsów. Niech żyje nie-kanon (antykanon?)

PS. W nowym kanonie nie mogło się nic pojawić z EU, gdyż sama pani głównodowodząca Kennedy Kathleen stwierdziła, że po EP 6 nie było już nic I wszystko musieli sami od nowa wymyślić.
« Ostatnia zmiana: Nd, 23 Marzec 2025, 14:25:39 wysłana przez Gustavus_tG »

Offline Kadet

Odp: Egmont 2025
« Odpowiedź #1079 dnia: Nd, 23 Marzec 2025, 14:32:17 »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!