Przede wszystkim chcę powiedzieć, że bardzo cieszę się z przyjazdu Bedu. Ciekawym zbiegiem okoliczności akurat dziś rezerwowałem zakwaterowanie na KW, super, że już jest pierwszy gość, do którego ustawię się w kolejce

@Szekak: jednakowoż wydaje mi się, że w dzisiejszym komiksie superbohaterskim Marvela jest chyba trochę więcej postaci LGBT niż pozytywnie ukazanych postaci głęboko przeżywających wiarę katolicką (Daredevil i chyba Nightcrawler? choć nie śledzę tych ostatnich rewolucji z X-Menami), więc opowieść o takiej postaci można potraktować jako odświeżającą w sensie - poruszającą tematykę, która nie jest obecnie poruszana tak często. Zresztą, jeśli będziesz na KW, to może będzie okazja spytać o to TK

Natomiast w kwestii pobocznej. Zasadniczo to off-top, jednakże z tymi twierdzeniami o mefedronie itd. to trochę tak jak z przypisywaniem wszystkim osobom homoseksualnym pedofilii - takie generalizacje sprawiają, że na podstawie działań grupy winnych rykoszetem obrywa wielu, którzy nic z takimi rzeczami nie mieli wspólnego. Znam paru księży, którzy pomagali mi bezinteresownie w trudnych chwilach i nic mi nie wiadomo, by kiedykolwiek robili takie rzeczy - więc czuję, że wypada mi sprzeciwić się generalizacji typu "u polskich księży", tak jakby dotyczyło to wszystkich - tak samo zresztą, jak różnym innym szkodliwym stereotypom, które czasem na tym forum się pojawiają.