Pan Tomasz mówił to samo przy każdym komiksie, to samo mówi pani Alicja przy Marvelach i pani Martyna mówi też to samo. Więc jak ty wyciągnąłeś inne wnioski niż "kup pan/pani ten komiks" to gratuluje. Te filmy nadal mają napędzać sprzedaż i nic więcej.
TK to gawędziarz i nawet, jak nie do końca orientował się w danym tytule, to umiał opowiadać i mówił ciekawie, więc przyjemnie się tego słuchało. No i przy okazji wielu tytułów miał jednak w zanadrzu jakąś ciekawostkę, swoją opinię lub coś innego do przekazania. Alicja zdaje się mówić z zaangażowaniem i obeznaniem w temacie. Jest merytoryczna i coś z tej wiedzy potrafi przekazać w trakcie prezentacji. Widać też pewien entuzjazm, który może udzielić się widzowi. Nowa dyrektor (póki co) kiepsko wypada przed kamerą, wygląda na zdenerwowaną i jak na razie nie wypowiedziała się o niczym szerzej niż czytane z kartki "polecam".
To tak szerzej opisując pewne różnice. To, że te filmy Egmontu koniec końców zawsze będą polecajką, to Ameryki nie odkryłeś.