A ja potwierdzam wszystkie "za" (ochy i achy) odnośnie filmów prowadzonych przez Panią Alicję, o których to wspomniały osoby i powyżej i wcześniej.
I dodam, że prócz zajawki, którą posiada prowadząca, to robi ona o wiele więcej, niż wcześniejsi prezenterzy, bo nie dość, że się zna i pokazuje nie tylko okładki, ale i zawartość (!), a dodatkowo okrasza to wtrąceniami dotyczącymi odnośnie tytułów już wydanych (w ostatnim filmie fajna wrzutka dot. SS: Czarny).
Panią Alicję słucha się bardzo dobrze, a że przed kamerą czuje się nadal jak się czuje, to wierzę, że niedługo się oswoi z trybem "Vision"

i będzie prezentować się tak dobrze jak TK (a pewnie nawet lepiej, czego życzę!)