Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: Brvk w So, 05 Sierpień 2023, 13:52:08
-
Hej, kolekcje większości z nas się rozrastają i choć część czytelników prowadzi listy stanu posiadania to przy tym natłoku nowości i dodruków oraz rosnących kupkach wstydu powstaje szansa, że kupimy coś dwa razy.
Czy zdarzyło Wam się niechcący zdublować zakup?
-
Nie.
-
Nie
-
Nie, ale kilka razy się zastanawiałem czy już dany album kupiłem. Na przykład kiedyś kupiłem w krakowskim Fankomiksie Pinokia z KG i dopóki nie wróciłem do domu nie byłem pewien na 100% czy go mam. Wydawało mi się, że kiedyś sprzedałem i faktycznie nigdzie go nie było czyli dobrze że kupiłem drugi raz. Ostatnio tak miałem z Bez komentarza z KG. Przeglądałem oferty jednego użytkownika na Allegro i rzuciło mi się w oczy. I faktycznie szukałem na półkach czy w końcu kupiłem kiedyś czy nie. Był. :)
-
Heh. Zabawna sytuacja bo w czerwcu podzieliłem swoje miesięczne zamówienie na 2 dostawy. I przypadkiem do obu dałem ten sam numer Mamuta. Czyli mi się zdarzyło. Kupowałem też czasem swiadomie egzemplarze komiksów które już miałem, żeby je sprzedać. Np. Wade Wilson War.
-
Zdarzyło się parę razy. Dawniej nie katalogowałem zbiorów, więc po którymś dublu się wkurzyłem i zacząłem spisywać, co już mam. Od tej pory może coś tam przypadkiem kupiłem drugi raz, jak się śpieszyłem i nie sprawdziłem, czy mam. A nie wszystko ogarniam, bo część serii kupuję i czekam na całość, żeby przeczytać bez większych przerw.
-
Dwa razy zdarzyło mi się zamówić coś w przedsprzedaży podwójnie, w spisie nie było, a w zamówieniach nie sprawdzałem. Od tego czasu oprócz spisu tego co mam w domu robię na bieżąco spis tego co zamówione, ale jeszcze nie dotarło.
-
Ba, zdarzyło mi się nawet intencjonalnie zdublować komiks (o co nietrudno w dobie wariantowych okładek:)
-
Tak. Kilka razy.
-
Mam porządek w papierach (mógłbym być księgowym mafii) , ale podczas składania zamówienia gdy człowiek jest zmęczony ;) to błędy się zdarzają.
- Lucky Luke -jasnozielony mały zbiorczak
- Fistaszki zebrane 1969-1970
- Valerian - zbiorcze 2
- Asteriks- Osiedle bogów
-
Yansa ,Szninkla i większość wznowień polskiej klasyki bez pozbywania się starszych wydań dublowałem w sposób świadomy. Pozostałe bliźniaki to niedokończone serie, których inaczej nie przeczytam po polsku oraz epice, które w jakimś stopniu zawierają część materiału z TM-Semic.
Nieintencyjnie jednak do tej pory nie, ale między innymi dlatego denerwują mnie rożne warianty okładkowe, że łatwiej o pomyłkę. Ten sam poziom irytacji osiągam gdy powtarzane są grafiki w różnych edycjach karcianek, oraz gdy widzę płyty the best of... oraz greatest hits....
-
Tak: Smerfy 4 - Jajko i Smerfy
Co ciekawe, zorientowałem się wcale nie niedługo po odebraniu, ale wiele miesięcy później, sprawdzając spis swoich komiksów ze smerfami żeby właśnie upewnić się odnośnie innego tytułu czy już go nie mam, a tutaj okazuje się że mam jakiś dubel, tylko przechowywany w innym miejscu, w "kartonie wstydu" (nierozpakowany, tak jak przyszedł)
-
Przynajmniej trzy razy. Reszty grzechów nie pamiętam, ale może jeszcze odkopię :)
-
Jak się przekracza liczbę tysiąca komiksów na melinie, to prawdopodobieństwo takiej sytuacji rośnie. Kupiłem tez tak kilka podwójnych Kaczorów Donaldów.
-
Ech, mam blisko trzy tysiące (nie wiem, nie liczyłem dokładnie), ale staram się kupować świadomie i selektywnie, nie na pałę "bo szybko, bo jest!".
Poza tym czytam na bieżąco (zero kupek wstydu), a śmieci, jeśli się trafią, wywalam od razu. Więc w moim przypadku - zero szans na nieintencjonalnego dubla. Na intencjonalnego zresztą też, bo jednak przedkładam czytanie nad kolekcjonowanie.
-
Zdarzyło sie pare razy, głównie z seriami nie czytanymi na bieżąco, m.in. Lucky Lukiem Gościnnego i kolekcją Rosy. Raz z kolei zdarzyło sie napisać do sprzedawcy ze nie dostałem kupionego komiksu, jakiś Spiderman 2099 zdaje sie. Na szczęście coś mnie tknęło i przejrzałem dokładniej kolekcje i jednak był;)
(…) śmieci, jeśli się trafią, wywalam od razu.
Uu jak ostro, męsko tak. Jeszcze tylko „a chwasty wyrywam” brakło.
-
"Komiks" jako wydanie czy jako historia w wydaniu zawarta? Jeśli to drugie, to czasem nawet indeksowanie nie pomaga, staram się nie dublować, ale zdarza się, że dopiero kartkując widzę, że dany np. zeszyt mam już w innym polskim wydaniu sprzed X lat :P
Jeśli "komiks" jako identyczne wydanie, to nieintencjonalnie już mi się nie zdarza, pomaga to, że obecnie zakupy komiksowe u mnie tylko "przez ekran", no i nierozłącznie ww. indeksowanie. Bez indeksowania na pewno bym dublował (nie sposób pamiętać wszystkiego), a gdyby zakupy odbywały się w sklepach/antykwariatach a nie przez internet, to wciąż nieintencjonalne duble by dochodziły, tak jak stale mam z filmami czy książkami (kupuję najczęściej będąc osobiście w sklepach) - widzę ciekawy tytuł w zachęcającej cenie, wydaje mi się że nie mam to biorę, dopiero w domu widząc, że X czasu wcześniej kupiłem ten sam tytuł (czasem to samo wydanie).
PS. Przypomniał mi się okres, kiedy sukcesy u nas odnosiły pisma z grami komputerowymi, jednocześnie Play, Click, CD Action, Cybermycha i pewnie więcej co ich tytułów nie pamiętam - sporo gier w ten sposób miałem w kilku różnych wydaniach...
-
Od dubli gorsze są niebyty.
Seria jest zakończona, człowiek zabiera się do czytanie a tu brakuje jakiegoś albumu.
Miałem kilka takich niebytów np. "W poszukiwaniu ptaka czasu" t. 7, "Lady S" t. 5, TinTin t. 12 i 13 ...
Byłem pewny, że mam te komiksy a okazało się, że ich nie kupiłem.
Na szczęście nie były to komiksy od Studia Lain, więc po czasie udało się braki uzupełnić. :)
-
Uu jak ostro, męsko tak. Jeszcze tylko „a chwasty wyrywam” brakło.
Bez przesady. Zdarzają się ewidentne kiksy, rozczarowania, kupione bo obrosły smrodkiem "legendy", nietrafione prezenty. Czasem ich widok na półce wręcz niemal fizycznie boli w oczy ("Zegar Zagłady"). Pozbywam się ich jak najszybciej - one way or another.
-
Nie zdarzylo mi sie to nigdy. Podobnie jak Popiel czytam na biezaco, wiec szansa na nieintencjonalnego dubla jest u mnie bliska zeru. No i ilosc - kupuje cos kolo 5 tytulow miesiecznie, nie 50.😉
-
Odkąd kataloguję, to nie, ale zanim zacząłem, to niestety tak. Tak się to kończy jak się kupuje więcej niż nadąża człowiek czytać lub czeka z czytaniem aż się dana seria skończy lub co najmniej sensownie rozwinie.
-
Ech, zdarzyło sie, i to bardzo głupio. Jakiś czas temu robiłem porządek z Gaimanem, i uzupełniałem braki, m.in kupiłem Koraline, po czym jak dotarła, znalazłem ją na półce (na która patrzyłem przed zamówieniem, ale nie zauważyłem). Także czasem zdarza mi się, że znajdę coś, co byłem święcie przekonany, że nie mam.
-
Zdazylo sie kilka razy niestety... Odkad uzywam CLZ do katologowania to problem z dublowniem zeszytow zniknal, ale jesli chodzi o TPB kilka miesiecy temu robilem zakupy w kilku (internetowych) sklepach na raz tego samego dnia i dwa razy nabylem ten sam tytul. Na szczescie to wyjatek a nie regula.
-
Na pewno.
Pierwszy raz gdy kupiłem pierwszy tom WKKM, który okazał się dublem po Dobrym Komiksie.
Ale spokojnie, zrobię to ponownie gdy kupię całość od Egmontu, ale tym razem intencjonalnie :)
-
Jak ktoś ma oba tomy ASM Straczyńskiego z Wkkm to ja serio nie widzę powodu by grubo przepłacać za nowe wydanie Egmontu. Nawet dla tego zeszytu z WTC ktòry jest średni.
Zresztą pokazywanie WTC w Marvelu jest dla mnie ryzykowne, bo w sumie w świecie Marvela taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Iron Man powinien przechwycic z Thorem te samoloty. Tym bardziej że Ex Machinie się udało z jednym.
-
Jak ktoś ma oba tomy ASM Straczyńskiego z Wkkm to ja serio nie widzę powodu by grubo przepłacać za nowe wydanie Egmontu. Nawet dla tego zeszytu z WTC ktòry jest średni.
Zresztą pokazywanie WTC w Marvelu jest dla mnie ryzykowne, bo w sumie w świecie Marvela taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Iron Man powinien przechwycic z Thorem te samoloty. Tym bardziej że Ex Machinie się udało z jednym.
To tak jak II wojna światowa się nie powinna wydarzyć, a jednak się wydarzyła. Wydarzyła się też wojna w Wietnamie.
Wiem, że rozmawiamy o superhero, ale jeśli w komiksie mamy do czynienia z wydarzeniami historycznymi, to w jakiś sposób ten świat zyskuje odrobinę realizmu. W przypadku WTC to nawet nie są wydarzenia historyczne, one były publikowane kilka dni po tym, gdy naprawdę doszło do zamachu. Tym żył cały świat.
Osoby pracujące w wydawnictwach (zresztą nie tylko) straciły bliskich w wyniku tego zajścia. Mieli to przemilczeć i pisać kolejne historyjki jak gdyby nigdy nic?
Tzn to jest Twoje zdanie i je szanuje, ale moim zdaniem Marvel dobrze się zachował i inicjatywa stworzenia zeszytów bezdymkowych została dobrze odebrana i dzięki niej pojawiło się kilka bardzo dobrych zeszytów.
-
Zresztą pokazywanie WTC w Marvelu jest dla mnie ryzykowne, bo w sumie w świecie Marvela taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Iron Man powinien przechwycic z Thorem te samoloty. Tym bardziej że Ex Machinie się udało z jednym.
Ale popatrz na to z innej strony. Gdyby w komiksach zostawały ruiny po tych wszystkich potyczkach,nltore się odbyły, to Nowego Jorku już dawno by nie było. Metropolis czy Gotham te sromotnie oberwały.
Już tylko zachaczę o to, że po tylu strzałach na mordę Bruce czy Peter nawet pół blizny nie mają. Pół wieku lania się po mordzie i nic.
-
Jakieś 3500 komiksów, przestałem katalogować przy 2000. Nie przypominam sobie, żebym coś nieświadomie zdublował. Zdarza się za to, że sporadycznie czegoś nie kupię będąc przekonanym, że już to kupiłem.
-
up@ Gratuluję, ja lekko po przekroczeniu 1000 zacząłem mieć wątpliwości. Nie wiem tylko dlaczego z arkuszami kalkulacyjnymi mam nie po drodze i wszystko wrzucam w tabelki do edytora tekstu?
-
Od dubli gorsze są niebyty.
Oj tak. Biorę z półki 5 tom Hellsinga, a tu pod obwolutą dubel 4 XD I orientuję się w tym na kilka lat po zakupie, bo leżało na kupce wstydu...
Miałem takie coś z Czasem komiksu. Posiadałem nr 1, znalazłem ofertę na 1-4, ale tańszą niż oddzielnie kupowanie 2, 3, 4. Więc zdublowałem 1. Intencjonalnie nie chciałem mieć dubla, więc chyba się liczy :P
Poza tym zdarza się okazjonalnie coś kupić po raz drugi. Niestety. Prowadzenie ewidencji (dostępnej także mobilnie) pomaga, ale nie eliminuje zjawiska. Zazwyczaj to kwestia szału konwentu, złego zerknięcia w tabelę, przekręconego wpisu tytułu (nie mogę go znaleźć, bo jest literówka) itp.
-
Mam spis komiksów do kupienia, uzupełniany w miarę pojawiania się ciekawych tytułów.
Po zakupie tytuł usuwam i.. Od ładnych paru lat dubli brak.
-
Jak dla mnie to jak się kupuje takie ilości (obojętnie czego), że już się nawet nie pamięta, co się kupiło, to jednak ma się już pewien problem.
-
Ja to może bym nie nazwał tego problemem, bo to indywidualna sprawa i dla kogoś to jest problem, a dla kogoś nie. Ale też trochę nie ogarniam tego. Mam sporo komiksów i jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło nawet się dłużej zastanawiać albo sprawdzać czy coś już mam, czy nie. A nie, sprawdzałem w jednym przypadku - kolekcji Barksa. Ale to dlatego, że nie kupowałem na bieżąco, tomy są bardzo podobne do siebie i wolałem się upewnić. Ale to tylko ten jeden przypadek.
-
@Eguaroc, wiesz... przy ponad stu otwartych seriach, które wychodzą co 2 miesiące, albo 3 miesiące, albo 4, albo nieregularnie... Trudno pamiętać czy kupiłem 15 tomik, a może tylko 14. Tym bardziej, że nie będąc w stanie kupować wszystkiego na bieżąco część serii ma dłuższy przestój. Albo taki Dr. Slump: ma 36 tomów, brakuje mi 3 ze środka bo ich stany magazynowe zeszły. I weź teraz pamiętaj które to.
Dodatkowo czytam tylko kompletne serie (z nielicznymi wyjątkami), a to pamięci nie odświeża :(
-
Nie kupuję na bieżąco i niestety nie czytam już na bieżąco, na dodatek nie mam wszystkich komiksów w jednym miejscu. Zdarza mi się zatem przeglądać historię zakupów przed złożeniem zamówienia, bo nie jestem pewien, czy coś już kupowałem. Dodatkowo czasem korzystam z szybkich promocji w sklepach spoza mojej żelaznej listy i to jest moment newralgiczny. Na razie nie odkryłem zdublowanego komiksu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że mam jakiegoś dubla na półkach.
Ogólnie jestem zdumiony, że w ankiecie prowadzi opcja TAK.
-
Chciałem kiedyś uzupełnić Sandmana i zamiast Dni Pośród Nocy zamówiłem Noce Nieskończone, które już miałem na półce.
-
Przy kupowaniu na bieżąco jest mniejszy problem, bo mam z katalogu spisana listę tytułów do kupienia na dany miesiąc i idzie bez niespodzianek. Poza wspomnianą przeze mnie wpadką z czerwcowym Mamutem.
Ale jak mam te niecałe 500 Kaczorów Donaldów, kilkadziesiąt Megagiga/Mamutów, 1/3 kolekcji Transformers i sagi książkowe, to musze sobie zapisywać. Mam wyszczególnione numery w notatniku na telefonie, plus zdjęcia półek. I przeglądam to jak trafię na coś w antykwariacie lub na bazarze, co wydaje mi się, że nie mam, ale mogę tez mieć. Archiwum podręczne w kieszeni. Ewentualnie zacząłem tez wrzucać okładki na moja stronę na FB i zdjęcia na Instagramie, jakbym nie miał zapisane, ale kojarzę że coś kupowałem.
-
Raz mi się zdarzyło - Skąd się bierze woda sodowa - zapomniałem, że wywiozłem do rodzinnego domu i nie widząc na półce we własnym mieszkaniu kupiłem dubla. A wystarczyło zamiast porywem chwili pokierować się excelem i listą.
-
O, zwróciliście uwagę na metodykę kupowania, z kupowaniem "na bieżąco" to faktycznie inna zabawa, ktoś śledzi comiesięczne premiery, kupuje w jednym sklepie, zamawia jeszcze w przedsprzedaży itp. to cała kwestia zdublowanego zakupu może się wtedy wydawać abstrakcyjna :)
Nie będę oceniał jakie podejście jest lepsze, osobiście cenię sobie dostępność i możliwość zakupu interesującej rzeczy (tu komiksu) w dogodnym dla mnie momencie (stąd dla mnie tzw. szczęście w nieszczęściu że np. Studio Lain [obecnie ich nakłady znikają w przedsprzedaży] odeszło od Dreddów i też mniej w ich ofercie komiksów malowanych, bo w zasadzie tylko te ich komiksy mnie interesowały :P).
-
Raz czy dwa, bo odłożyłem na kupkę a potem zapomniałem. Z premedytacją dubluję dość często. Wiadomo - nowe wydanie, jakieś dodatki, chcę coś porównać.
-
Kupiłem chyba z parę starszych numerów "Kaczora Donalda" i "Mickey Mouse" drugi raz, bo nie odhaczyłem ich sobie wcześniej na liście brakujących zeszytów. I chyba z trzy TM-Semici, ale to pojedyncze sytuacje.
Raz przez pomyłkę zdublowałem "Lucky Luke'a: Uwaga! Niebieskie Stopy", bo zapomniałem, że kupiłem już go wcześniej i nie zdążyłem przeczytać.
Natomiast zdarza się, że celowo dubluję komiksy, które już mam, żeby mieć dla kogoś na prezent, sprawdzić nowe tłumaczenie albo mieć lepsze wydanie. Jednak raczej tylko w moich ulubionych seriach.