Co do podwyżki cen z 40 do 50 zł, to kiedyś kłóciłem się z pewnym małym wydawcą odnośnie inflacji.
On, mały wydawca, nie może pozwolić na zaokrąglanie cen (szczególnie w dół), ponieważ na każdym tytule musi zarobić, opłacić koszty druku, licencji itp Z tego powodu każde zwiększenie/zmniejszenie liczby stron, każda podwyżka płac/drukarni/czegokolwiek ma wpływ na cenę danego tytułu. Nie wiem dlaczego wyszedł z błędnego wniosku, że Egmont działa tak samo i myślał, że Egmont w pewnym momencie po prostu podniesie cenę komiksów z 40 do 42 czy 43 zł.
A Egmont, jako podmiot wydający kilkanaście (a z książkowymi i prasowymi kilkadziesiąt) tytułów miesięcznie ma znacznie większe możliwości w kształtowaniu cen. Z tego powodu Marvele czy DC kosztują tyle samo niezależnie czy mają 100 stron czy 150, ponieważ jako duże wydawnictwo, stać ich by zarabiać więcej na chudszych tomach a mniej na grubszych. Wówczas też seria ma łatwiej na rynku, ponieważ czytelnik jest przyzwyczajony do danej ceny.
Umożliwia to też znacznie łatwiejsze manewry w przypadku inflacji, z którą zaczynamy się mierzyć. Małe wydawnictwo musiałoby podnieść np. o 5% cenę wszystkich komiksów. Egmont może podnieść o 5/10 zł cenę niektórych komiksów. Co zdrożało - grubsze Marvel Now i DC, DC Deluxe, europejskie albumy. W przypadku grubszych HC-ków też można znaleźć parę podwyżek, ale tam przedziały cenowe są znacznie bardziej płynne.