Ja niestety mam tak, że jak ktoś mi podpadnie (Libertago, Sideca, Taurus, teraz dochodzi Bum Projekt), to odpuszczam, mimo, że mają pozycje które chciałbym i przeczytać i mieć na półce.
Za duży wybór wydawnictw, komiksów - jesteśmy rozpieszczani, więc szkoda tracić nerwy na osoby, które nie wiem po co się biorą za coś, na co nie mają czasu/chęci/umiejętności/wiedzy
Oczywiście rozumiem, że są osoby którym to nie przeszkadza i nikomu w kieszeń nie zaglądam, ale ja głosuję portfelem. Świata nie zmienię, ale jak do mnie dojdzie jeden, drugi, trzeci, to może coś w podejściu niektórych ruszy.