Autor Wątek: Tore Oficyna Wydawnicza  (Przeczytany 35966 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Edgar

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #270 dnia: Nd, 03 Październik 2021, 15:47:20 »
Przesympatyczne małżeństwo, które realizuje swoje pasje, a nam daje super komiksy.
Bardzo lubię te ich wydania. To taka kwintesencja komiksu. Jedna historia w zwykłej, prostej, ale bardzo estetycznej formie. Oby przy okazji kolejnych projektów nie dali się namówić na jakieś integrale, łączone albumy, twarde oprawy i złocone grzbiety.
A niezdecydowanych zachęcam do spróbowania. Zwłaszcza, że koszt jest naprawdę niewielki.

Offline deFranco

Odp: Tore Oficyna Wydawnicza
« Odpowiedź #271 dnia: Nd, 03 Październik 2021, 16:00:01 »
Diabolik, Satanik, Valentina ? O kur :o czę. Życzę aby wszystko im się udało.
Dla mnie, włoskiej pulpy (wydawanej tanio dla przeciętnego czytacza, niekoniecznie kolekcjonera)
nigdy za wiele. Choć zawsze, każdy wydawca idący u nas w seryjne "zeszytowce" powinien
znać dobrze historię Tm-Semic  ;) Czasy inne, zawsze warto uczyć się na cudzych błędach.
Co do Nathana Nevera, to nie moja bajka. Chyba leżą w kartonie gdzieś pierwsze tomiki egmontu.
Ale wiem, że ma sporo fanów, więc niechby wydali. Z Bonelli wolałbym "Martina Mystere", ale może
kiedyś. Jak włoszczyzna przyjmie się na dobre, nie mam nic przeciwko by penetrowali ten rynek
pod kątem pulpy bardziej hard, jakieś dark fantasy (erotic), Post Apo itd.. he he rozmarzyłem się.
Póki co kupuję Doga i Julię.
Pozwolę sobie zacytować siebie odnośnie Dylana:
Po pierwszej "porażce" Egmontu z DD,
kiedy rynek trochę się rozkręcił, miałem nadzieję, że weźmie to ktoś i
rzuci jako normalnego kioskowca za parę złotych, wydawanego chronologicznie
i powiedzmy co dwa/trzy miesiące. Dziś już takiej nadziei nie mam.
Fajnie, że się pomyliłem