Autor Wątek: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi  (Przeczytany 66751 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline LordDisneyland

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #60 dnia: Cz, 23 Maj 2019, 02:43:44 »
Kwiecień 2019 ślepnącym okiem Lorda D. :

Mamy 23 maja, wstyd, że dopiero teraz się za podsumowanie zabieram.

W kwietniu przeczytałem 20 komiksów, jedynie 3 w oryginale;  zakupiłem  46 pozycji, w większości w oryginale.

1-  Najlepszy komiks zakupiony



W końcu kupiłem Culbarda.   A skoro "Lovecraft " w końcu przybył, to w zasadzie wiadomo- zakup numer jeden :)   
Jednak z całej reszty muszę wyróżnić jeden tytuł. "Signal To Noise" wreszcie trafił do mojej kolekcji. Ważny to dla mnie i szczególny  komiks,  czytałem go wielokrotnie- i wreszcie mam na włąsność.
 Po tym zakupie poczułem ulgę :) - jakbym wypełnił dokuczającą mi  od dawna lukę w zbiorach. A wcześniej zdarzało mi się ten zakup odkładać na później...

Zaznaczę tylko, że zrobiłem znakomite zakupy:  głównie na Pyrkonie,ale był to  w ogóle bardzo ciekawy miesiąc pod tym względem. Rośnie kolekcja Hellblazera, pojawił się 1 tom batmanowskich elsewordów, przybyło Lemire'a i stareńkich zeszytów Vertigo, kupiłem rocznicowe DC i AC #1000, skompletowałem "Prophet"... Jest dobrze :)


2-  Najlepszy komiks przeczytany

Nie mam się co zastanawiać: "Hellblazer vol.1- Original Sins". Miałem wrażenie, że przenoszę się do lat 80-tych oglądanych przez pryzmat magii. Swoją drogą, jak ja wtedy zazdrościłem Anglikom ;)

 Od dawna miałem jakieś pretensje do kreski Ridgwaya, teraz twierdzę, że wykonał naprawdę świetną pracę. Warto po lekturze przejrzeć ''Original Sins" jeszcze raz, dla samych li tylko angielskich ulic i domów rysowanych przez niego :)  No i Delano:  rewelacyjne pióro.  Stworzył naprawdę wiarygodny świat i krwiste postaci. W kilku recenzjach widzę, że zdaniem wielu jego run uważany jest za taki, który słabo się zestarzał. Głosiciele  tej opinii  zaprawdę Cthulhu w sercach nie mają :O Żeby tak wszystkie komiksy się podobnie starzały!
 Jeśli jeszcze nie macie tego tomu na liście lektur- zachęcam do przeczytania. I po raz kolejny powtórzę- warto mieć kilka nieprzeczytanych komiksów z Vertigo tamtych lat. Do dziś robią kolosalne wrażenie.

Na koniec jeszcze refleksja- naprawdę źle się wychodzi na kumplowaniu się z Constantinem. Żle.


3-  Najgorszy komiks zakupiony

Patrzę w kalendarz i widzę , że miesiąc temu przeczytałem "Extraordinary X-Men tom1"...w pierwszej chwili nie pamiętałem, że w ogóle to czytałem. Potem sobie przypomniałem , jak słaby był to komiks...fragmenty, co ciekawe, znałem od paru lat, i prezentowały się zachęcająco. Tymczasem całość okazała się rozczarowaniem. Dobrze, że chociaż Ramos nie odwala tu pańszczyzny. Przyznam, że sympatia do Lemire mocno osłabła..ale na krótko, to nie był jego jedyny komiks tamtego dnia ;)
Na szczęście :)


4-  Najgorszy komiks przeczytany

Z trudem przyszło mi coś wybrać. Niestety , zawiódł oczekiwania klasyk: ,,Star Wars: Cienie Imperium"  mimo zatrudnienia przy tym  komiksie lubianych przeze mnie twórców jest tytułem zaledwie przeciętnym. A może mam za duże oczekiwania i po nowych seriach[ "Vader", DrAphra"] się rozbestwiłem?
 Tak czy siak, nie polecałbym tego tytułu na pierwszy kontakt z komiksowymi Gwiezdnymi. Odniosłem wrażenie, że to jedna z lektur do zapomnienia, a przecież o tym tomie słyszałem pochlebne opinie od lat. Szkoda.


5- Największe zaskoczenia - pozytywne i negatywne

Bardzo przyjemnym zaskoczeniem były "Legendy najlepszych na świecie", głownie dzięki rysunkom Breretona. Otworzyłem tom kolekcji DC i pierwsza myśl ,,Ej, takie w stylu plakatów i okładek Roba Zombie" :) Jako fan White Zombie i solowej twórczości  Roba Z. powinienem z miejsca skojarzyć nazwisko.  Obiecuję sobie i państwu większą uważność  w przyszłości :) To niezła lektura, nie miałem żadnych oczekiwań, a bawiłem sie dobrze- z chęcią w przyszłości wrócę do komiksów rysowanych przez Breretona. Bardzo mi ten pulpowy, ocierający się o kicz styl podoba. Kolejny komiks, który jest głosem na "Tak" w sprawie kolekcji- przecież gdyby nie WKKDC, także i tego tytułu najprawdopodobniej bym nie przeczytał.

Pisałem  o X-Lemirze? Tuż po tym przeczytałem dwa tomy "Royal City" i był to już Lemire, którego lubię i cenię. Znów się wciągnąłem i nie mogę się doczekać kontynuacji...

Rozczarowanie -opróćz  wspominanych już "Cieni Imperium" muszę niestety wpisać tu "Świetlistą Brygadę". Jednak zawiodła moje oczekiwania, chociaż nie jest to kiepski komiks. Łubię i Tomasiego, i  [a nawet zwłąszcza] Snejbjerga, ale na tle innych tomów "Brygada" nie wypadła jakoś zachwycająco.

EDYCJA :) na śmierć bym zapomniał o rewelacyjnym pierwszym tomie "FearAgent". Recenzje były takie sobie, ale zaryzykowałem i git :) Luuudzie, jak mi takiego SF w starym stylu brakowało, za mało jest współcześnie space opery w fantastyce. Tak się zachwyciłem, że nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Świetna, bezpretensjonalna rozrywka. Remender, który nie należy do moich ulubionych scenarzystów, tym razem błyszczy, a głównego bohatera nie sposób nie lubić. Wszystko mi się w tym komiksie podoba :D Nie rozumiem, czemu go od razu nie wymieniłem na liście...

I to tyle. Jeszcze słowo na koniec- stwierdziłem, że brak mi już pomysłów, gdzie mam umieszczac nowe książki i komiksy, przede wszystkim komiksy. W bieżącym roku to już 286 tytułów, w całym zeszłym było ich 330. A mamy dopiero maj...

,, - Czas przyjrzeć się po dwa razy każdej kuszącej pozycji  - postanowił Lord, jednocześnie zezując przekrwionymi ślepiami na status poczynionych przed paroma godzinami  zamówień.
 Na balkonie złowieszczo trzepotała ćma."

« Ostatnia zmiana: Cz, 23 Maj 2019, 18:57:27 wysłana przez LordDisneyland »

Offline LordDisneyland

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #61 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2019, 02:57:54 »
Maj
Miesiąc licznych zaskoczeń.
Miesiąc, w którym przeczytałem żenująco mało.
Usprawiedliwia mnie trochę rekrutac...e tam, nic mnie nie usprawiedliwia. W czerwcu przeczytałem do dziś 9 tytułów, tymczasem przez cały poprzedni miesiąc - raptem jedenaście.  Najmniej od 2016 chyba roku. Przynajmniej częściowo zrealizowałem postulat o ograniczeniu zakupów, bo kupiłem tylko 24 nowe komiksy.

1-  Najlepszy komiks zakupiony



"Audubon- na skrzydłach świata"- rzecz świetna, dostałem to, czego chciałem. Interesującą , barwną biografię człowieka, który ma po trosze status świętego dla gości tak jak ja interesujących się ptactwem :) Nietuzinkowa postać, opętana wręcz wyznaczonym sobie zadaniem. Tak wygląda prawdziwe posłannictwo- cierpiał on, cierpiała jego rodzina, ale doprowadził dzieło do końca.  To nie jest biografia ściśle oparta na faktach, ale scenarzysta spisał się doskonale - otrzymujemy kawał dobrego scenariusza...a dzięki świetnym rysunkom jest to komiks godny tematyki, której dotyczy. Bardzo pasująca do ducha opowieści kreska, świetne operowanie kolorami. Po  prostu warto to mieć, już wiem, że jest to jeden z tytułów, do których wracam raz na jakiś czas i zawsze lektura sprawia mi dużą frajdę.

Aż założyłem wątek o tym tomie i chyba za chwilę skopiuję tam powyższe słowa. Niewiele komiksów nieznanych mi autorów robi na mnie takie wrażenie. Przeczytałem go wczoraj jednym tchem, nawet na papierosa nie wyszedłem- a to niestety u mnie rzadkość :)

2-  Najlepszy komiks przeczytany

"AllStarWestern"- szkoda, że nie wyszły wszystkie tomy, ale i te wystarczą, bym posypał łeb popiołem. Myliłem się co do Palmiottiego. Komiksy podpisane przez duet Quesada/Palmiotti  zawsze mnie czymś rozczarowywały. Teraz uwolniony od kompana autor pokazał mi, że potrafi tworzyć świetne scenariusze. Z miejsca postanowiłem kupować "Hexa" :D

Ale to było miejsce drugie :)

Za najlepszy przeczytany komiks po chwili namysłu muszę uznać pierwszy tom "Skalpu". Rewelacyjny komiks, o takich często się mówi, że to gotowy materiał na film. Nienawidzę tego zwrotu, bo zakłada, że komiks jest dopiero materiałem wyjściowym, nie dziełem samym w sobie. No ale fakt, mamy tu wszystko, czego można oczekiwać od dobrego filmu sensacyjnego :) Po paru kartkach wiedziałem, że trzeba będzie zdobyć kontynuację. I intryga,i zwroty akcji,  i świat przedstawiony, i bohaterowie z ich nierzadko zaskakującymi losami i motywacjami...dobra robota panie Aaron, oby kolejne tomy były równie dobre.  Parę kadrów mi czymś podpadło, ale po skończonej lekturze nie wiem, o co mi chodziło :) Oto magia komiksu w działaniu :D

3-  Najgorszy komiks zakupiony
Niewiele z zakupów zdążyłem przeczytać, ale zakupywałem raczej pewniaki z jazdy obowiązkowej, więc uznaję, że nie było żadnego złego tomu.


4-  Najgorszy komiks przeczytany

"Mute". Stracona szansa. Część komiksów oparta na jakimś żarcie, grepsie, część na nie do końca przetrawionym pomyśle. Mogło być fajnie, a mamy rozczarowanie. I nawet sprytnie wściubiony przez rysownika Znak Starszych Bogów niewiele tu zmieni na lepsze. Zaprzepaszczona szansa, powtórzę raz jeszcze.

5- Największe zaskoczenia - pozytywne i negatywne

Negatywne?
Utknąłem w kilku tytułach i to takich z górnej moim zdaniem półki, jakoś nie byłem w nastroju na daną lekturę.

Największe pozytywne zaskoczenie?
Otóż widząc, że forumowicz ukrywający się pod pseudonimem Gazza wybiera się na poznański festiwal komiksowy, poprosiłem go o pomoc w zdobyciu katalogu wystawy komiksu rumuńskiego oraz- no, przede wszystkim :) - nowej części przygód Nerwolwera.
Dobry ten człek zgodził się bez problemu, nie reagował na zagajenia w sprawie wynagrodzenia czy zwrotu kosztów. Dostałem paczkę zawierającą nie tylko wymienione wcześniej tytuły. Gazza  załatwił mi także niespodzianie dedykacje oraz rysunek od autorów z Rumunii, a także wrys Niewiadomskiego, przedstawiający Nerwolwera. Przy czym gdyby mi o tym ostatnim nie napisał, to uznałbym ten rysunek za wydrukowany- dobre ma pisaki twórca  Ratmana :)
Takie bezinteresowne emanacje dobrej woli podnoszą na duchu. Raz jeszcze zatem- bardzo dziękuję, chłopie.

Kolejne zaskoczenia- również pozytywne:

Nie znosiłem Satrapi i jej "Persepolis, tymczasem bardzo spodobał mi się "Kurczak ze śliwkami": idealnie wpisał się w mój nastrój. Będę także kibicował dalszym przygodom Broma, sporo o tym komiksie pisałem już w innym miejscu forum...

No i to chyba wszystko.
Niezwykle jak na mnie szybko wziąłem się do podsumowania, widać sumienie mnie gryzie, że za mało czytam....ale nie oszukujmy się- po prostu od momentu, gdy wczoraj skończyłem "Audubona", nosiło mnie, żeby o nim napisać.

Tak przy okazji- mamy w komiksie portret autora "Ptaków Ameryki" i cholernie, niestety, przypomina mi  Johna Turturro. Dobry aktor, ale go nie znoszę :D

Starczy już tego- na razie.


Offline laf

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #62 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2019, 13:04:59 »
"AllStarWestern"- szkoda, że nie wyszły wszystkie tomy
No właśnie z tego powodu odpuściłem sobie zakup tej serii i nawet super promka mnie do tego nie przekonała. Jakby tylko Egmont wydał całość to już dawno miałbym całą serię ww rękach.

Za najlepszy przeczytany komiks po chwili namysłu muszę uznać pierwszy tom "Skalpu".
W tym miesiącu (jak tylko skończę mega długą książkę) też biorę się za Skalp ;D. Będzie to jednocześnie pierwszy etap ogarniania całego zakupionego przeze mnie Vertigo  ;D

P.S. Co Ty masz od Johna Torturo? Spoko aktor  :D

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #63 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2019, 13:39:20 »
All Star to był mój ulubiony komiks wśród tego co z 52 przeczytałem.

Skalp to mistrzostwo, pierwszy komiks Aarona który przeczytałem, pewnie dlatego jego kolejne komiksy z Marvela były dla mnie zawodem (Thor był naprawdę fajny, ale to jak zestawienie Ferrari i Toyoty), polecam Bękarty z Południa, historia prostsza, ale klimat dosyć podobny. Na dodatek rysunki Latoura wyglądają świetnie.

Persepolis - uwielbiam, Kurczak mi się nie podobał

Turturro - jest świetny, grał w niesamowitych filmach, ostatnio nieco zaginął. Ale pojawił się teraz jako William z Baskerville w serialu i jestem ciekawy.

JanT

  • Gość
Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #64 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2019, 14:02:31 »
Będzie to jednocześnie pierwszy etap ogarniania całego zakupionego przeze mnie Vertigo  ;D
Polecam jakieś urlop i zaszyć się samemu w jakimś domku na wsi :) Co masz jeszcze z tego Vertigo?

Offline LordDisneyland

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #65 dnia: Cz, 06 Czerwiec 2019, 15:30:58 »
...laf, tylko nie pisz, że komplet do 2000 roku w oryginale oraz to, co wydał Egmont, bo parę osób na forum wyląduje z zawałem w szpitalu :)

Offline laf

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #66 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 08:20:32 »
Co masz jeszcze z tego Vertigo?
Nie no bez przesady, aż tyle tego nie mam. Tylko to co od Egmontu, a i tak nie całość. Taką kolejność przyjąłem Skalp -> Kaznodzieja -> 100 Naboi -> Ex Machina -> Bagniak -> Vendetta. Jak w międzyczasie uzbieram jeszcze Prometheę i Neonomicon to też wrzucę do tej rozpiski.
Mam tą "komfortową" sytuację, że dojeżdżam do pracy pociągiem tak więc 2-3 zeszyty codziennie pękną jak nic  8)

@LD, @Skandalisto, jak Wy ogarniacie kwestie czytania tego wszystkiego. Ja się cieszę, kiedy w miesiącu mam przeczytanych 10 pozycji, a wydaje mi się, że u Was to bezwzględne minimum. Żyjecie na jakiejś alternatywnej Ziemi gdzie doba jest znacznie wydłużona?

JanT

  • Gość
Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #67 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 08:45:51 »
Taką kolejność przyjąłem Skalp -> Kaznodzieja -> 100 Naboi -> Ex Machina -> Bagniak -> Vendetta. Jak w międzyczasie uzbieram jeszcze Prometheę i Neonomicon to też wrzucę do tej rozpiski.
To się szykuje dużo dobrego czytania. Jak ja bym chciał to czytać pierwszy raz :)

Neonomicon to nie Vertigo.

Offline laf

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #68 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 08:57:15 »
Neonomicon to nie Vertigo.
Owszem, ale idealnie wpasuje mi się w dalszy etap tego procesu, a więc ogarnianie całego (zakupionego) Moore'a, łącznie z przeczytanymi już Strażnikami i Miraclemanem  8). Odpuszczę sobie tylko Top 10 (kapitalny komiks, ale po dwóch czytaniach znam już go w miarę dobrze) oraz Zabójczy żart i Supka z kolekcji, bo to już zupełnie inna kategoria. Przydałoby się jeszcze wznowienie Prosto z piekła.


Offline laf

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #70 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 09:49:43 »
Coś właśnie ostatnio obiło mi się o uszy. Dzięki za potwierdzenie.

Offline LordDisneyland

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #71 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 15:18:05 »
@laf- to niezła porcja szaleństwa ci się szykuje.Akurat skończysz i DoomPatrol na deser ;)
Ale, ale- nie widzę Hellblazera. Już przeczytany?

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #72 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 17:36:39 »
  Wydaje Ci się, u mnie też około 10-12 komiksów miesięcznie, na dobrą sprawę nie nadążam nawet samych kolekcji czytać, we wszystkich jestem po 15-20 numerów do tyłu. Z Marvel Now-ANAD i DC Rebirth z których kupuję po kilka serii nie przeczytałem jeszcze prawie nic.

Offline laf

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #73 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 19:25:38 »
Z Marvel Now-ANAD i DC Rebirth z których kupuję po kilka serii nie przeczytałem jeszcze prawie nic.
No to piąteczka, bo mam podobnie, z tym że u mnie trzeba usunąć słowo "prawie".

Ale, ale- nie widzę Hellblazera. Już przeczytany?
A no wiesz ... Tak jakoś wyszło .... no bo widzisz, ja .... No dobra, Hellblazera sobie odpuściłemi basta!!!

Offline LordDisneyland

Odp: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi
« Odpowiedź #74 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2019, 19:47:48 »
Hellblazera sobie odpuściłemi basta!!!