Po ile takie okładki chodzą?
A to różnie. Autor, czyli @Jaszczu, jest na forum to możesz zagadać

Nie jest to High Noon z Cooperem?
Okładka jest nawiązaniem do jednego z moich ulubionych filmu czyli "Bez przebaczenia" Clinta Eastwooda. W jednym z wątków do miasteczka, w którym szeryfem jest postać grana przez Geane'a Hackmana, przybywa rewolwerowiec, o którym piszą pulpowe książki pod tytułem "The Duke of Death". Szeryf chcąc go ośmieszy/upokorzyć/pokazać miejsce w szeregu, ciągle nazywa go "Duck of Death"

Dając Jaszczowi w Poznaniu ten blank myślałem całkiem o innym Duke'u, ale kiedyś pewnej nocy przed zaśnięciem pomyślałem, że Unforgiven pasuje tutaj idealnie. Nie mogłem zasnąć, bo bałem się, że do rana ten pomysł wyleci mi z głowy, więc wyszedłem z łóżka z zapisałem to

