Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: Neofita w Śr, 05 Czerwiec 2019, 22:48:19
-
Czy ktos bawil sie moze w bindowanie komiksow/zeszytow w wieksze tomy i moze cos powiedziec o swoich doswiadczeniach?
Rozwazam wziecie starych zeszytowek parszywego amerykanskiego mainstreamu z lat 90 (ktore nie doczekaly sie i nie doczekaja sie pewnie nigdy zbiorczego wydania) i skorzystanie z uslug introligatorni, ale nie mam z tym zadnego doswiadczenia i dlatego mam pelne gacie strachu.
Tak na chlopski rozum mam obawy o jakosc/trwalosc wykonania oraz o potencjalne ryzyko - czy proces moze sie nie udac i strace moja bezcenna makulature. Informacje o koszcie tez bylyby przydatne, ale to jest kwestia drugorzedna, bo jak kazdy niezrownowazony komiksiarz wychodze z zalozenia, ze cena nie gra roli ;).
-
Na Gildii jeden użytkownik chwalił się zeszytami obitymi w tomy. Wyglądało to świetnie, ale widziałem również zdjęcia tomów od introligatora które wyglądały fatalnie. Przeszukaj archiwum Gildii. Jest jeszcze inny Pan - który kiedyś chwalił się zeszytami zmienionymi w Tomy. Jego kanał na YouTube nazywa się bodajże Xavier83.
-
Dzieki.
Poszukam wedle wskazowek i podziele sie efektami, jesli beda.
-
To zwykłe zeszyty, każdy introligator to zrobi - tylko musisz wybrać docelowy materiał w zależności od budżetu. No i podstawowa decyzja - czy godzisz się na ujednolicenie brzegu, cięcie gilotyną.
-
Oprawiłem tak kompletne serie z TM-semica (Batman, Superman, Punisher, Spider-Man i Mega marvel) rocznikami. Płaciłem po 50 dych za tom.
-
Przewertowalem archiwum Gildii, swoja droga to bylo jak wejscie w osobne universum. Wybaczcie ignorancje, ale nie zdawalem sobie sprawy, ze to obecne forum to jest przedluzenie swiata Gildii, ktory ma grubo ponad dekade. Juz sama, choc dosc pobiezna, lektura ogolnych watkow dostarczyla wielu okolokomiksowych wrazen. Mnostwo ludzi z pasja tworzy te spolecznosc od lat, ciesze sie, ze moglem znalezc to miejsce. Kolejny wniosek - trolle i nieumiejacy czytac ze zrozumieniem - oni tez juz tam byli ;).
Wracajac do tematu - tak, byly tam podobne watki i to jeden calkiem swiezy (w kontekscie calej prehistorii forum), bodaj z 2017. Ciesze sie, ze admin nie ubil mojego w zwiazku z tym. A ja mam kolejne pytanie. Jeden z forumowiczow napisal:
"Dla wszystkich którzy chcą mieć "super-pro" oprawę - nie wiem czy wiecie, ale introligatorowi obojętne w co oprawia. Jak robiliśmy z kumplem własne magisterki to - wycieczka do punktu z drukiem cyfrowym (duże formaty - przy standardowych B5 komiksach powinno starczyc A3+), druk, foliowanie (w tym samym punkcie). Potem z takim wydrukiem do intoligatora który używał owego arkusza zamiast okleiny czy płótna. Zaleta tego rozwiązania - ściągacie/skanujecie/rysujecie co chcecie na okładce. Liternictwo, napisy na grzbietach - macie to, co chcecie mieć, odpada niedogadanie się z intoligatorem. "
Czy ktos z Was ma takie cudo? Jakies info jak to sie trzyma po latach? O czym trzeba pamietac, zeby nie zrobic babola? Jakies zdjecia?
@Starcek
Tak, nie mam problemu z drobnym naruszeniem zeszytow. Ja wiem, ze pojawia sie argument, ze wartosc komiksow spadnie, ale ja jeszcze jako smarkacz w latach 80 kupowalem komiksy, bo chcialem je czytac i miec. Przez mysl by mi nie przyszlo w momencie kupienia, ze sprzedam je z zyskiem(lub bez). Fast forward do dzisiaj i to jedna z rzeczy, ktora sie u mnie nie zmienila i raczej nie zmieni.
@Alfman
Jesli to nie problem to prosilbym o jakies fotki (zewn/wewn). Oraz uwagi ile to lat juz ma i jak jestes zadowolony z efektu/trwalosci?
-
@Alfman
Jesli to nie problem to prosilbym o jakies fotki (zewn/wewn). Oraz uwagi ile to lat juz ma i jak jestes zadowolony z efektu/trwalosci?
Wszystkie sprzedałem, ale może jeszcze jakieś fotki mi zostały na kompie, sprawdzę.
Zeszyty były zszyte, oczywiście introligator musiał je troszkę wyrównać, ale bez straty dla treści. Oprawione w imitację skóry, twarda okładka, oczywiście. Nic się nie rozlatywało, a chwilę dłuższą u mnie leżały. Jasna sprawa nie oprawiałem wszystkich na raz ;)
Nabywcy byli zadowoleni z zakupu.
-
Kiedys oprawilem sobie pierwsze Punishery z Tm-Semic. Mialem do tego zrobic obwolute, ale jakos odkladalem na pozniej i … nigdy do tego nie wrocilem.
Tu sa fotki, gdyby ktos chcial zobaczyc jak wyszlo. Mysle, ze z ta cholerna obwoluta wygladaloby zdecydowanie lepiej.
http://testmywork.net/komiksy/wp_p1.JPG
http://testmywork.net/komiksy/wp_p2.JPG
-
Kiedys oprawilem sobie pierwsze Punishery z Tm-Semic. Mialem do tego zrobic obwolute, ale jakos odkladalem na pozniej i … nigdy do tego nie wrocilem.
Tu sa fotki, gdyby ktos chcial zobaczyc jak wyszlo. Mysle, ze z ta cholerna obwoluta wygladaloby zdecydowanie lepiej.
http://testmywork.net/komiksy/wp_p1.JPG
http://testmywork.net/komiksy/wp_p2.JPG
Dzieki za fotki. Wyglada calkiem zacnie jak na wersje "niedokonczona". Czy to jest tak, ze rodzaj grzbietu (obly/kanciasty) to jest zawsze wybor, czy tez wynika z liczby zeszytow wewnatrz, albo wiaze sie z potencjalna trwaloscia? Ile zeszytow wyszlo (liczac polskie, czyli PL = 2xUS) w ksiedze?
No i na koniec - ile lat maja te ksiegi i jak oceniasz trwalosc po tym czasie?
-
Zaden klopot.
Co do grzbietu - nie bylo wyboru, tylko na kwadratowo. W zbior weszlo 8 zeszytow od Tm-Semic, a oprawilem to jakies 10 lat temu. Trzyma sie bardzo dobrze, nic sie nie odkleja czy rozlatuje. Oprawilem sobie takze Punisher Marvel Knights - caly run, 37 zeszytow, ale podzielilem na dwa tomy. Tak samo - wszystko trzyma sie elegancko.
Robilem to w rodzinnym miescie - mala pipidowa, 20k mieszkancow, wiec dostep do takich uslug jest baaardzo ograniczony. Mysle, ze w kazdej wiekszej miejscowosci znajdziesz introligatora, ktory da wiecej opcji.
-
Zbadalem lokalny rynek introligatorow. Miasto powyzej 100k mieszkancow (nie podaje nazwy, bo mimo krotkiego stazu na forum, mam juz zacieklych archnemeses). Sprawdzilem dwa miejsca (coby miec porownanie czy mnie ktos nie kantuje - Moje Paranoje(tm)), koszt zszycia ksiegi na okolo 600-800 stron - 100 PLN. Czas oczekiwania ponad miesiac, bo goracy okres na zakonczenie roku szkolnego.
Dodatkowa usluga - mozna SE zrobic okladke custom z wydrukiem - dodatkowy koszt 100 PLN.
Obecnie projektuje sobie okladki do tych moich tomow. Podzielilem 123 zeszyty na 4 prawie rowne czesci po okolo 30 zeszytow kazdy.
Z kronikarskiego obowiazku - zeszyty to stary amerykanski run Kal-ela z konca lat 80 i poczatku 90 (luka pomiedzy Omnibusem Exile oraz Death and Return of S Omnibus).
Pochwale sie efektem, chyba, ze bedzie mizerny, to wtedy znajdziecie mnie na dnie rzeki z przywiazynym omnibusem do szyi. Moje zbiory rozdam wszystkim, ktorzy polubili moje posty, czyli... oh wait.
-
EDIT - wyszlo troche paplaniny, wiec post dla wytrwalych ;). Ale w nagrode na koncu zdjecia. Jedno z nich moze zawierac gole baby (ale nie musi).
Raport z oblezonego miasta, vol. x.
Projekt okladki tomu 1 i pomysly na wyglad okladki tomu 2 i 3 opracowane.
Podziele sie efektami prac, zachecam do konstruktywnej krytyki, moze byc tez typowe #PolskiePiekielko, kazde spojrzenie z zewnatrz moze sie przydac :D.
Na wstepie dodam, ze jestem kompletnym amatorem, zaden ze mnie grafik, czy komputerowy guru, wiec prosze o wyrozumialosc wyjadaczy tematu.
Pierwsza rzecza jaka ustalilem, to minimalna rozdzielczosc, aby okladka byla dobrej jakosci (bez pikselozy).
Przy formacie okolo B5, wyszlo mi na to, ze rysunek na okladke oraz tyl ksiegi, to 2 079 x 2 953 px, aby otrzymac jakosc druku 300 DPI. Testowy druk (na koncu posta, zebyscie poczytali zanim obejrzycie ;)) pokazal, ze faktycznie efekt jest dobry pod wzgledem ostrosci.
Osobna kwestia jest szerokosc grzebietu. Swoja droga dowiedzialem sie, ze wchodzi w gre tylko obly grzbiet, kanciasty jest tylko dla klejonych tomow.
W moim przypadku pierwotnie przyjalem wartosc 535 px (dla wstepnie szacowanej grubosci tomu 4,3 cm). Juz po wstepnym druku musialem zweryfikowac te zalozenie. Po wyjeciu z folii i ulozeniu jeden na drugim bez tekturek wszystkich 31 zeszytow, ktore maja stworzyc pierwszy tom - wyszlo ze grubosc to co najmniej 6,5 cm, czyli 804 px (grzbiet bedzie grubszy niz na testowym wydruku). Pogladowe zdjecie 31 zeszytow do pierwszego tomu jako FOTO 1.
Na te chwile nie jestem pewien, czy to nie za duzo jak na jeden tom. Jak pisalem wczesniej - nie chcialem robic wiecej niz 4 tomy, z powodu dosc duzych kosztow per tom. Dodatkowo, calkiem dobrze sie podzielilo na 4 czesci, jesli chodzi o historie zawarte w zeszytach, tak aby zadna saga nie byla w osobnych tomach. Koncowy wybor w kwestii liczby tomow zapadnie po nastepnej konsultacji z introligatorem.
Sam projekt zakladal jakas spojnosc z obecnymi Omnibusami (zalaczam zdjecie grzbietow Exile oraz Death & Return of S, ostrosc teoretyczna, parafrazujac klasyka, ale widac logosy - FOTO 2). Niestety DC nie jest jakos szczegolnie spojne w sposobie prezencji, jak widac na zalaczonym zdjeciu, tylko logo DC jest zawsze na dole grzbietu. Rozwazalem przez chwile wzorowanie sie na formacie z zebranych tomow Man of Steel, ale zarzucilem, bo nie podoba mi sie ta pstrokatosc (kolejne zdjecie FOTO 3, mistrz ostrosci kontynuuje swoje dzielo), wole prostsze formy.
W koncu zdecydowalem sie na skopiowanie wygladu z Exile, czyli:
- Okladka z logiem 3D, klasycznie na gorze, dopisek OMNIBUS oraz VOLUME x, dodalem tez logosy DC + S. Moje dopiski dopelnia lista autorow.
Kazda z okladek ma miec inny rysunek. Niestety nie udalo mi sie znalezc zadnych okladek z przelomu lat 80/90, ktore podobalyby mi sie na tyle, aby ich uzyc, pomiajac wymagana rodzielczosc 2k x 3k. Zalezalo mi pierwotnie na tym, aby okladka jakos korespondowala z zawartoscia, ale poddalem sie szybko. Na pierwszy tom wybralem calkiem swiezy rysunek cenionego przeze mnie JRJR.
- Tyl - tutaj pewnie mala profancja dla purystow DC, ale zerznalem pomysl z omnibusow Marvela z okladkami zeszytow, ktore tworza dany tom. Gdzies tam juz pisalem, wiec tylko dodam krotko - dla mnie komiks to medium, ktorego nie kategoryzuje poprzez logo czy tworce. Kazdy wydawca/autor moze wydac cudo/guano, wiec majac mozliwosc uzycia czegos, co mi sie podoba w innym wydawnictwie - po prostu uzywam.
- Grzbiet z logiem 3D gdzies na srodku, pod spodem napis OMNIBUS oraz VOLUME x, na samym dole logo DC (ale wersja z czasow kiedy wychodzily zeszyty, ktore binduje). Lista autorow pomiedzy.
Probny wydruk calej okladki - FOTO 4 (juz wiem, ze w koncowej wersji pliku wywale "By" przy liscie autorow) w formacie B5+.
EDIT - wlasnie widze, ze ograniczenie do 192 KB zalacznikow w jednym poscie, wiec musialem zmniejszyc rozdzialke, ile sie dalo. Dajcie znac jesli nie jest czytelne.
Jesli widzicie jakies oczywiste koncepcyjne bledy, albo macie pomysly jak to ulepszyc, to zachecam do kontaktu tutaj albo via PM.
Potencjalne problemy, ktore dopiero teraz zauwazylem:
- 31 zeszytow ulozonych jeden na drugim zaczyna sie "wyginac" ku gorze od strony zszycia, zakladam, ze po zrobieniu omnibusa ten efekt moze byc raczej wiekszy niz mniejszy;
- niektore zeszyty maja bardzo male marginesy od zewnetrznej strony, potencjalne dociecie do rownej szerokosci moze slabo wygladac (chociaz nie wiem ile maksymalnie introligator chce sciac), ponadto wymiar samych zeszytow czasem sie od siebie rozni.
P.S.
Jestem prawie pewien, ze jakies pol roku po zbindowaniu - DC sie obudzi i wypusci swoje wlasne omnibusy z tego okresu ;).
P.S.2
Jesli dojechales tutaj w nadziei na zdjecia golych bab, to wiedz, ze bardzo mnie rozczarowales.
-
Obstawiam, że jak docisną zeszyty w oprawie to spiętrzenie grzbietów się zniweluje.
Fajna kolekcja - zakładam, że to tylko część... :)
Projekt fajny, ale średnio to logo 3d na grzbiecie się prezentuje (również na Exile), ale jeśli będzie więcej tomów to obok siebie będą prezentować się spójnie i będzie pewnie ok.
Doczytałem do końca i też mnie rozczarowałeś ;)
-
Obstawiam, że jak docisną zeszyty w oprawie to spiętrzenie grzbietów się zniweluje.
Fajna kolekcja - zakładam, że to tylko część... :)
Projekt fajny, ale średnio to logo 3d na grzbiecie się prezentuje (również na Exile), ale jeśli będzie więcej tomów to obok siebie będą prezentować się spójnie i będzie pewnie ok.
Doczytałem do końca i też mnie rozczarowałeś ;)
Gazza, wlales nadzieje do mojego materialistycznego serca jesli chodzi o spietrzenie grzbietow. Mozesz miec racje, ze to sie samo rozwiaze :D. To moj ulubiony sposob rozwiazywania problemow :D.
Edit - Usuniety offtopic.
Tez nie jestem fanem loga 3D na grzbiecie, ale przerobilem kilka wzorow i to wygladalo najlepiej. Ponadto jak napisales - majac takie 4 grzbiety (plus wiekszy Exile) powinno dac mily dla oka efekt.
-
Zwrocono mi uwage, ze dutch angle to nienajlepszy sposob na pokazanie okladki ;).
Wrzucam wiec ponownie w wersji "na wprost". Zmienilem tez grzbiet, wedle sugestii Kolegi. Tym razem tez projekt tomu 2 - uzylem do niego rysunku Capullo, ktory idealnie pasuje do historii Red Glass, wienczacej tom 2.
Jakosc zalacznikow jest taka se, bo musialem je pogorszyc, coby kazdy wazyl mniej niz 100KB (limit zalacznikow per post to prawie 200KB).
Tom 2 - okladka - nie jestem pewien gdzie umiescic nazwiska autorow, pierwotnie myslalem o uporzadkowanej kolumnie z boku, ale pozniej uzylem czarnego kawalka, aby je tam rozrzucic, co moim zdaniem licuje z lekko rozedrganym licem Kal-ela. Moze sa tu jacys specjalisci od kompozycji etc. z jakimis dobrymi radami, to samo tyczy sie uzytych kolorow. Robie to wszystko na czuja i wydaje mi sie, ze im mniej zmiennych, tym lepiej, ale jestem otwarty na sugestie, szczegolnie od osob, ktore czuja blues'a,
-
Jesteś zdecydowany na te rozstrzelone tu i ówdzie nazwiska twórców w części drugiej? Nie najlepiej to wygląda, delikatnie mówiąc...
-
Jesteś zdecydowany na te rozstrzelone tu i ówdzie nazwiska twórców w części drugiej? Nie najlepiej to wygląda, delikatnie mówiąc...
Wszystko jest wciaz w fazie planowania, dlatego tez wstawiam te projekty, zeby posluchac braci w pismie.
O tym rozrzucie dodalem pytanie w poprzednim moim poscie (edit). Zanotowane, dzieki.
-
Zdecydowanie w kolumnie po lewej, tak jak na 1 tomie, bez dodatkowego tła - na grafice i tyle.
-
Zdecydowanie w kolumnie po lewej, tak jak na 1 tomie, bez dodatkowego tła - na grafice i tyle.
"Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, możesz to zignorować. Jeśli mówią ci to dwie osoby, możesz zacząć się niepokoić. Jeśli wszyscy dookoła ci to mówią, to idź do domu i połóż się spać." ;)
Nie czekam juz na trzecia i kolejna osobe, ide edytowac te czesc i wyrzucam ten pomysl w kontekscie przyszlych okladek. Dzieki. :)
-
Nie chcę przynudzać, ale zachowaj większy odstęp między napisami, a krawędzią. Nie wiem jaką techniką chcesz to wykonać, ale jeśli to ma być oklejka, to przygotuj sobie jeszcze spady czy tam zawijkę (wyjdzie na to samo). Obie uwagi są czysto techniczne.
-
Nie chcę przynudzać, ale zachowaj większy odstęp między napisami, a krawędzią. Nie wiem jaką techniką chcesz to wykonać, ale jeśli to ma być oklejka, to przygotuj sobie jeszcze spady czy tam zawijkę (wyjdzie na to samo). Obie uwagi są czysto techniczne.
Nie przynudzasz. Slusznie prawisz. Na wczesnym etapie pamietalem o tym i myslalem, zeby pozniej dodatkowo dodac troche czarnych marginesow, ale o ile jest to mozliwe dla ciemnego tla (tom 1), to w przypadku reszty bez czarnego tla - juz nie. Dzieki za przypomnienie.
-
Podstawowy błąd. Od tego się zaczyna. Najpierw planujesz tlo ze spadem, marginesami, a dopiero w następnym etapie rozstawiasz zawartość. Jak sam napisałeś już nie masz z czego zrobić zapasu dla pierwszego tomu.
Dlatego najpierw kwestie techniczne, a później dopieszczanie merytoryczne. Inaczej będzie zgrzyt zębów i bluzgi.
Te napisy o których pisali wczesniej, to słaby pomysł - zasłaniają rysunek.
Edit. Nie doczytałem czy to Ty w końcu robis tą okładkę, czy introligator. Jeśli oddajesz to rzemieślnikowi, to niech poda ci wymiary, a najlepiej rozrysuje Ci makietę.
Tam gdzie masz logo S i DC na froncie pewnie będzie przegięcie, a więc nic istotnego nie powinno się tam znajdować. Zwykle takie pole to 10 mm od grzbietu, więc ja bym zaczął dopiero od 15 mm umieszczać jakiekolwiek logo i teksty. Oczywiście wróć kilka zdań wyżej i ustal to z introligatorem.
-
Podstawowy błąd. Od tego się zaczyna. Najpierw planujesz tlo ze spadem, marginesami, a dopiero w następnym etapie rozstawiasz zawartość. Jak sam napisałeś już nie masz z czego zrobić zapasu dla pierwszego tomu.
Dlatego najpierw kwestie techniczne, a później dopieszczanie merytoryczne. Inaczej będzie zgrzyt zębów i bluzgi.
Te napisy o których pisali wczesniej, to słaby pomysł - zasłaniają rysunek.
Edit. Nie doczytałem czy to Ty w końcu robis tą okładkę, czy introligator. Jeśli oddajesz to rzemieślnikowi, to niech poda ci wymiary, a najlepiej rozrysuje Ci makietę.
Tam gdzie masz logo S i DC na froncie pewnie będzie przegięcie, a więc nic istotnego nie powinno się tam znajdować. Zwykle takie pole to 10 mm od grzbietu, więc ja bym zaczął dopiero od 15 mm umieszczać jakiekolwiek logo i teksty. Oczywiście wróć kilka zdań wyżej i ustal to z introligatorem.
Chyba sie nie zrozumielismy co do tego czarnego tla. Tom pierwszy ma czarne tlo. Dorobienie w dowolnym miejscu na dowolnej krawedzi (poza prawa krawedzia przodu ;) ) dodatkowego paska x pixeli or so na zawijke, to pare sekund. Do oceny wizualnej wrzucilem jakoby sama okladke, bo po wydrukowaniu/zbindowaniu widzimy tylko to, co na okladce, zawijka jest ukryta pod spodem. Zgoda, ze zawijka to wazna kwestia i trzeba o tym pamietac, troche mi sie zapomnialo jak wpadlem w szal kolejnych okladek.
W przypadku innych tomow mam na szczescie rysunki w wiekszych rozdzielczosciach niz 2k x 3k, wiec tam tez sie da poprawic, tylko to zajmie wiecej niz pare sekund.
Wykonuje calosc introligator i zrobi mi graficzna symulacje okladki przed wydrukiem, wiec nie planuje zgrzytow zebow i bluzgow. Chyba, ze w innych kwestiach, ktorych jeszcze nie przewidzialem :).
Ustawie krawedzie tak jak napisales z bezpiecznym zapasem od przegiec.
Last but not least - mowisz, ze wyrzucilbys nazwiska autorow z okladki? Ale na grzbiecie zostawic? W sumie tez sie przychylam ku wycieciu ich, bo nad tymi komiksami pracowala cala banda ludzi i o ile na czarnym tle (tom 1), jest jeszcze w miare ok, to na tych rysunkach w tomach 2-4 zaczyna robic sie mniej ciekawie.
-
(...) Last but not least - mowisz, ze wyrzucilbys nazwiska autorow z okladki? Ale na grzbiecie zostawic? W sumie tez sie przychylam ku wycieciu ich, bo nad tymi komiksami pracowala cala banda ludzi i o ile na czarnym tle (tom 1), jest jeszcze w miare ok, to na tych rysunkach w tomach 2-4 zaczyna robic sie mniej ciekawie.
Osobiście, robiąc tą okładkę stricte dla siebie tylko, zrezygnowałbym z listy autorów, zwłaszcza na frontowej części. A jeśli miała by jednak się tam znaleźć - konsekwentnie trzymałbym się szablonu. Nawet kosztem "zasłonięcia" części artu...
-
Last but not least - mowisz, ze wyrzucilbys nazwiska autorow z okladki? Ale na grzbiecie zostawic? W sumie tez sie przychylam ku wycieciu ich, bo nad tymi komiksami pracowala niezle banda o ile na czarnym tle (tom 1), jest ok, to na tych rysunkach w tomach 2-4 zaczyna robic sie mniej ciekawie.
Na grzbiecie możesz dać, ale tylko jeśli uważasz to za bardzo istotną informację. Dla mnie takie okładki mają być efektowne.
Ja bym jednak przyjrzał się jak to robią fachowcy.
Zobacz tutaj:
(https://pbs.twimg.com/media/D4UgzedUcAEA_X4.jpg)
(https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71RdLhpuhQL.jpg)
(https://i.ytimg.com/vi/4-HjlO9CgJg/maxresdefault.jpg)
-
Wrzucam wiec ponownie w wersji "na wprost". Zmienilem tez grzbiet, wedle sugestii Kolegi. Tym razem tez projekt tomu 2 - uzylem do niego rysunku Capullo, ktory idealnie pasuje do historii Red Glass, wienczacej tom 2.
Nie myslales o okladkach z tamtych lat? Bo te nowe od Capullo srednio pasuja do staroci od TM-Semic.
Ale to tylko moje zdanie.
Calosc bardzo na propsie.
-
Nie myslales o okladkach z tamtych lat? Bo te nowe od Capullo srednio pasuja do staroci od TM-Semic.
Ale to tylko moje zdanie.
Calosc bardzo na propsie.
Bardzo, bardzo chcialem zeby okladka byla spojna z zawartoscia rowniez poprzez jej autora i to kiedy ja stworzyl. Niestety - mimo dlugich poszukiwan, nie odnalazlem grafik autorstwa Ordwaya, Jurgensa, Bodganove czy innych rysownikow z tej epoki w wystarczajacej rozdzielczosci (wiekszych niz 2k x 3k pikseli). Do tego musialaby byc textless. Wiec zostaje polska specjalnosc ;) - wybor mniejszego zla.
Chociaz takie cos od Breedinga wykopalem (zalacznik), ale to inna epoka chyba. I te wlosy, hmm.
Jesli ktos ma takie grafiki, to prosba o kontakt.