Forum KOMIKSpec.pl

Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 19:04:53

Tytuł: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 19:04:53
Wypożyczyłem z biblioteki pierwsze wydanie Biblii w komiksie (Sergio Cariello, Wydawnictwo M, 2014). Komiks na tyle mnie zainteresował, że postanowiłem sprawić sobie jakąś wersję biblii w komiksie (chociaż pod koniec starego testamentu jest kilkadziesiąt stron na których nie nałożono dymków i są czarne litery na czarnym tle, mam nadzieję, że poprawili ten błąd w drugim wydaniu z 2021 roku).

Okazało się, że na rynku są/będą minimum cztery adaptacje komiksowe biblii i zastanawiam się, które wybrać.
Nie wiem czy ktoś ew. zna strony z ocenami oryginalnych wersji tych komiksów (ten, który czytałem to chyba The action bible).

(https://wydawnictwom.pl/12198-large_default/biblia-komiks.jpg)
https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html (https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html)

To jest chyba The Epic Bible:
(https://www.religijna.pl/media/catalog/product/cache/9f1090277a89c641bcb5da334adb4355/b/i/biblia-w-komiksie-boza-historia-od-poczatku-po-wiecznosc_h500px.jpg)
https://aa.com.pl/biblia-w-komiksie-boza-historia-od-poczatku-po-wiecznosc/ (https://aa.com.pl/biblia-w-komiksie-boza-historia-od-poczatku-po-wiecznosc/)

To jest chyba Bible Force:
(https://rafael.pl/public/assets//biblia%20w%20komiksie.jpg)
https://rafael.pl/produkt/biblia-w-komiksie-opowiesc-o-bogu-i-wielkich-bohaterach (https://rafael.pl/produkt/biblia-w-komiksie-opowiesc-o-bogu-i-wielkich-bohaterach)

(https://vocatio.com.pl/userdata/public/gfx/9ac3ab1f205b6089116a4da7efcf6b99.jpg)
https://vocatio.com.pl/pl/p/Biblia-w-komiksie/545 (https://vocatio.com.pl/pl/p/Biblia-w-komiksie/545)



Nie wiem czy dobry dział. W razie czego prośba do admina o przeniesienie.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: pokia w Śr, 13 Marzec 2024, 19:21:42
Ja polecam dwa tytuły, które można kupić tylko z drugiej ręki:

Robert Crumb. Księga Genesis.

(https://i.imgur.com/jBiOXee.jpeg)

Simon Bisley. Biblia. To w zasadzie artbook.

(https://i.imgur.com/4ZcgxqZ.jpeg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 19:33:14
Dzięki pokia.
Nad Crumbem się kiedyś zastanawiałem, ale przegapiłem. może znajdę w jakiejś bibliotece.
Jeśli wznowią to pewnie kupię.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Tymon Nadany w Śr, 13 Marzec 2024, 19:47:52
Na pewnym forum ktoś w kontekście Pasji Mela Gibsona napisał o ciekawym mrocznym biblijnym komiksie.
"Pasją to komiksowa Biblia Jeffa Andersona i Mike'a Maddoxa będąca grim and gritty wersją, która zrobiła na mnie wrażenie w dzieciństwie i ostatecznie do tej pory mam ją na półce."
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Martin Eden w Śr, 13 Marzec 2024, 19:55:05
Wypożyczyłem z biblioteki pierwsze wydanie Biblii w komiksie (Sergio Cariello, Wydawnictwo M, 2014). Komiks na tyle mnie zainteresował, że postanowiłem sprawić sobie jakąś wersję biblii w komiksie...

To zależy czego szukasz: czy przełożenia 1:1 tekstów biblijnych (oczywiście w formie skrótowej i dzisiejszym językiem), czy bardziej płynącej opowieści albo wręcz interpretacji. W jednej z tych czterech podlinkowanych przez Ciebie widać, że te komiksy potrafią wykraczać poza zakres Biblii - najwyżej ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę, ale w Biblii chyba nie było nic o Neronie.

W innej z kolei mamy już interpretowanie Biblii (pytanie, czy zaakceptowane przez odpowiednich badaczy duchownych - ale tu też pytanie: bo może szukasz badań bardziej świeckich?), gdzie mamy np. podane, że "Bóg żył w komunii z samym sobą" - to już trochę zahacza o nauczanie nie o Biblii, a o Religii (to różnica).

No i kwestie rysunkowe, gdzie na niektórych planszach widać mocne wahania warsztatowe autorów (sylwetki postaci, twarz Adama czy Jezusa).

Ja skłaniam się ku ostatniej wersji, gdzie mamy ekstrakt biblijnych przypowieści Nowego i Starego, bez autorskich ozdobników. Zwracam uwagę, że tutaj kreska jest mocno retro, tudzież klasyczna, jak sprzed kilkudziesięciu lat (bo to jest wersja sprzed kilkudziesięciu lat). Ale nie jest to też ramota w stylu Marvela, choć niektórym może tym podjeżdżać. Za to mamy po 3-4 strony na każdą przypowieść, bez mówienia nam, jak mamy to rozumieć. To jest po prostu najbardziej jak się dało wizualny i czytelny przekład. Są niewielkie uzupełnienia co kilkadziesiąt stron, mówiące co się gdzie dzieje, ale również co ewentualnie pominięto.

Moje doświadczenia bazuję na lekturze pierwszej z Twojego wpisu i ostatniej oraz na przeglądzie plansz z dwóch pozostałych. Podstawowe pytanie brzmi: pod jakim kątem szukasz? Tyle.

Jakościowo ten pierwszy chyba nie wzbudzał moich uwag, przy tym czwartym trzeba uważać, żeby grzbiet się nie złamał - nie jest to komiks dla ludzi rozkładających komiks na płasko, a potem skarżących się, że im grzbiet pękł.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Archelon w Śr, 13 Marzec 2024, 20:14:39
Kolejna wersja:

(https://i.postimg.cc/wMnTpZFK/Pismo-Swiete-w-komiksie-w500px.jpg)

https://aa.com.pl/pismo-swiete-w-komiksie/ (https://aa.com.pl/pismo-swiete-w-komiksie/)

Graficznie najbardziej mi odpowiadała.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 20:21:21
To zależy czego szukasz: czy przełożenia 1:1 tekstów biblijnych (oczywiście w formie skrótowej i dzisiejszym językiem), czy bardziej płynącej opowieści albo wręcz interpretacji.
Najbliższej oryginałowi (z uwzględnieniem skrótów) komiksowej wersji biblii, jednocześnie żeby zaciekawiła na tyle, żeby zapoznać się z wersją tekstową.
Pierwsza mi się podobała (chociaż jeszcze nie czytałem nowego testamentu). W trzeciej grafika wydaje mi się nie w mojej estetyce. W drugiej czytałem recenzję na angielskiej stronie i rzeczywiście jest tam coś, czego nie było chyba w biblii (ukrzyżowanie Piotra) - jest to skrócona wersja innej biblii - trzy tomy, łącznie 2000+ stron (nie wydana w polskiej wersji językowej). Podobno nie ma tam kilku znanych historii (np. o Samsonie).
Ciekawym dodatkiem, jest ta zakładka (kapitalik?).
O czwartej nie mam uwag, oprócz tego, że boję się o jakość wykonania.
To tyle moich przemyśleń. :)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 20:29:10
Kolejna wersja:

Graficznie najbardziej mi odpowiadała.
Dzięki, ciekawa propozycja. Tekst wprost z biblii, polski rysownik i scenarzysta. Te angielskie biblie w komiksie chyba w większość pisali protestanci (tak mi przynajmniej mignęło w necie).
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Lavender Blue w Śr, 13 Marzec 2024, 20:32:52
Dobry temat - sezon komunijny coraz bliżej, a ja chętnie kupiłabym tegorocznym "komunistom" w rodzinie właśnie jakiś komiks na prezent, żeby krzewić hobby.

Zobaczyłam poniższy tytuł u kogoś na top liście i mam pytanie, czy ktoś wie czy to jest wycinek z tej grubaśnej komiksowej Biblii (1sza pozycja w temacie), czy odrębny twór? Bo jeden z autorów jest chyba ten sam:

(https://ecsmedia.pl/c/jezus-b-iext146767112.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: James88 w Śr, 13 Marzec 2024, 20:36:26
A pamięta ktoś może biblię z lat 90-tych ? Chyba były dwa tomy.

edit: o znalazłem:

https://allegro.pl/oferta/biblia-zeszyt-1-ksiega-rodzaju-komiks-15111905648?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr_2&utm_campaign=4228af12-0d9b-4f85-8de3-64cb466f7c3d&utm_content=b6cac77197e9#
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 20:48:57
Dobry temat - sezon komunijny coraz bliżej, a ja chętnie kupiłabym tegorocznym "komunistom" w rodzinie właśnie jakiś komiks na prezent, żeby krzewić hobby.

Zobaczyłam poniższy tytuł u kogoś na top liście i mam pytanie, czy ktoś wie czy to jest wycinek z tej grubaśnej komiksowej Biblii (1sza pozycja w temacie), czy odrębny twór? Bo jeden z autorów jest chyba ten sam:

Z tego co czytałem, bo też trafiłem na ten komiks, to osobna pozycja, do tego prezentująca życie Jezusa z perspektywy trzech ewangelistów.
Tu masz przykładowe strony:
https://aa.com.pl/jezus-komiks/ (https://aa.com.pl/jezus-komiks/)

Z ciekawostek jest jeszcze komiks o bitwie przed stworzeniem świata:
(https://gildia-imgs.b-cdn.net/gildia-images/000/278/643/278643/1483176818/800.webp)
https://www.gildia.pl/komiksy/282686-biblia-komiks-zaczyna-sie-bitwa (https://www.gildia.pl/komiksy/282686-biblia-komiks-zaczyna-sie-bitwa)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Śr, 13 Marzec 2024, 20:53:42
Dobry temat - sezon komunijny coraz bliżej, a ja chętnie kupiłabym tegorocznym "komunistom" w rodzinie właśnie jakiś komiks na prezent, żeby krzewić hobby.

Daj spokój. Jeszcze nie to hobby im się przez to uruchomi i zamiast czytać komiksy zaczną wierzyć w te bzdety :)
Poza tym - atrakcyjność tych komiksów jest mniej więcej taka jak propagandówek z IPN. A nawet znacznie mniejsza. Raczej przewidywałbym odwrotny efekt.

"Kaznodzieję" kup. Tam jest więcej prawdy o czarach :)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Rabies w Śr, 13 Marzec 2024, 21:44:05
Paradise Lost - Pablo Auladell
Simon Bisley - Biblia
Jeff Loveness , Jakub Rebelka - Judasz
Toppi - Scenes from the Bible

Mam to w domu i polecam. Może nie do końca to, czego szukasz, ale warto chociaż sprawdzić.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Śr, 13 Marzec 2024, 22:11:18
Paradise Lost - Pablo Auladell
Simon Bisley - Biblia
Jeff Loveness , Jakub Rebelka - Judasz
Toppi - Scenes from the Bible

Mam to w domu i polecam. Może nie do końca to, czego szukasz, ale warto chociaż sprawdzić.
jak rozumiem tylko druga i trzecja pozycja byly wydane po polsku?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: pawlis w Śr, 13 Marzec 2024, 22:17:13
Dobry temat - sezon komunijny coraz bliżej, a ja chętnie kupiłabym tegorocznym "komunistom" w rodzinie właśnie jakiś komiks na prezent, żeby krzewić hobby.

Biblia Jeffa Andersona i Mike'a Maddoxa i tyle w temacie:
(https://fs.siteor.com/antykwariatlibra/shop_images/images/168893/large/IMAG4890.jpg?1488818981)

Sam dostałem w dzieciństwie - był to jeden z pierwszych takich poważnych komiksów nie będących Kaczorem Donaldem i grubych z twardą oprawą. Do tej pory zdobi mój regał z komiksami. Bardzo polecam - opisuje wszystkie ważniejsze epizody z obu Testamentów i czym się wyróżnia na tle innych religijnych adaptacji, to nie unika krwi i drastycznych widoków. Ale bez obaw, dziecko może zobaczyć (sam takowym byłem i zrobiło na mnie duże wrażenie), a sama lektura jest przystępna i całość mieści się w 258 stronach (nie mówiąc, że Stary Testament jest epizodyczny). A na dodatek są piękne malowane ilustracje. Komiks wiernie oddaje realia tamtejszej Judei, a Semici wyglądają jak Semici (nawet Jezus w swej stylówie Johna Wicka wciąż nie jest stuprocentowo europejski, bo ma czarne włosy) i generalnie wiernie adaptuje Pismo Święte - dzięki niemu wygrałem szkolny konkurs na znajomość biblii jako jeden z nielicznych chłopaków w klasie nie będąc ministrantem :).

Jak się domyślacie, wydano to po polsku. Na allegro jest łatwo dostać i nie są to wysokie pieniądze.

Daj spokój. Jeszcze nie to hobby im się przez to uruchomi i zamiast czytać komiksy zaczną wierzyć w te bzdety :)
Jako dzieciak zaprzeczę. W dzieciństwie prócz w/w Biblii miałem kilka podobnych dewocjonaliów i nie wyrosłem na dewota i wiele rzeczy jestem na bakier z kościołem (a ministrantów nie trawię, bo większość na jakich trafiłem to były oportunistyczne złamasy). Dla mnie zresztą Biblia miała vibe takich baśni, a w dzieciństwie uwielbiałem baśnie - gdyby nie fakt, że biblijne historie są związane z naszymi obecnymi wierzeniami, to byłyby traktowane jak mitologia grecka czy nordycka (też oryginalnie religie).
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: PabloWu w Śr, 13 Marzec 2024, 22:17:37
Daj spokój. Jeszcze nie to hobby im się przez to uruchomi i zamiast czytać komiksy zaczną wierzyć w te bzdety :)
Poza tym - atrakcyjność tych komiksów jest mniej więcej taka jak propagandówek z IPN. A nawet znacznie mniejsza. Raczej przewidywałbym odwrotny efekt.

"Kaznodzieję" kup. Tam jest więcej prawdy o czarach :)

Tak , wiem że to szydera ale coś co Dla Ciebie jest bzdetem,  dla wielu ludzi jest czymś wartościowym, odrobinę szacunku by się przydało dla myślących inaczej.
 A zamiast Kaznodziei już lepiej kupić Szninkla, podejrzewam że wielu z Nas czytało zamiast Biblii i nawet wyszli na Ludzi  :)

Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Śr, 13 Marzec 2024, 22:19:58
Parę tych komiksów czytałem. Wyglądały OK, jeśli chodzi o treść, na tyle, na ile pamiętam te wszystkie biblijne opowieści. Sporo też było opowieści, których nie znałem.

(https://vocatio.com.pl/userdata/public/gfx/9ac3ab1f205b6089116a4da7efcf6b99.jpg)
https://vocatio.com.pl/pl/p/Biblia-w-komiksie/545 (https://vocatio.com.pl/pl/p/Biblia-w-komiksie/545)

Na Gildii (https://www.gildia.pl/komiksy/231503-biblia-w-komiksie) jest możliwość podejrzenia pdf-a z początkowymi stronami. Rysunki klasyczne, kolory tragiczne, sposób prowadzenia historii nieco archaiczny. Wydanie ekonomiczne - kiepski papier i ryzyko złamania grzbietu. Komiks ma imprimatur.

(https://wydawnictwom.pl/12198-large_default/biblia-komiks.jpg)
https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html (https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html)

To już nowocześniej zrobiony komiks, wydanie też ładne. Też ma imprimatur.

(https://i.imgur.com/jBiOXee.jpeg)

Jest to tekst z Biblii i rysunki do niego. Chwilami nudne (a że ten miał tylu synów i tylu), ale generalnie bardzo dobre zilustrowanie tekstów (bez jakichś odchyłów Crumba, który w autorskich komiksach trochę ich miał).

Jest jeszcze Życie Jezusa (https://www.gildia.pl/komiksy/394814-zycie-jezusa), które nawet mam, ale jeszcze nie czytałem.

(https://bigimg.taniaksiazka.pl/images/popups/C4C/9788377978108.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: sir Nick w Śr, 13 Marzec 2024, 22:28:40
zaczną wierzyć w te bzdety :)
(...)
"Kaznodzieję" kup. Tam jest więcej prawdy o czarach :)

Byłoby miło, gdybyś nie określał spraw ważnych dla innych takimi terminami. W kraju pełnym tolerancji to chyba zdecydowanie uncool. ::)
"Kaznodzieja" faktycznie wybitny (ale nie dlatego, że Jessie Custer oddaje mocz na krzyż - co niektórych zapewne bawiło), ale Lavender Blue prosiła o polecanki na prezent dla dzieci, więc jednak trochę nie ten target. ;D

Co do tematu to warto wspomnieć "Biblię" narysowaną przez legendarnego Jerzego Wróblewskiego (2 tomy), a jeśli chodzi o Nowy Testament - "Życie Jezusa Chrystusa i Dzieje Apostolskie" chyba z 1981 r.

(https://i.ibb.co/74v6RwR/Jezus.jpg)

Jeden tom (tradepaperback ;) ), zagraniczne, ale wydane też w Polsce, śmiga na allegro za śmieszne pieniądze. Nie mam już, ale z tego co pamiętam w miarę porządnie narysowane.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: pawlis w Śr, 13 Marzec 2024, 22:35:09
O, Życie Jezusa Chrystusa i Dzieje Apostolskie też miałem i otrzymałem w tym samym czasie co Biblia Andersona i Maddoxa. Z czym ja miałem drugie wydanie, w twardej oprawie wydane ok. 2000 roku:
(https://image.ceneostatic.pl/data/products/10695097/i-historia-jezusa-i-dzieje-apos-opok.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Cz, 14 Marzec 2024, 07:31:01
Nawet nie wiedziałem, że mamy tak dużo adaptacji Biblijnych :-o Część znam, kilka mam, ale wiele to dla mnie nowość. Dzięki, chch, za założenie takiego tematu. Lista zakupowa się wydłuża.

(https://wydawnictwom.pl/12198-large_default/biblia-komiks.jpg)
https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html (https://wydawnictwom.pl/ksiazki-dla-dzieci-i-mlodziezy/8875-biblia-komiks-9788380437685.html)
Przejrzałem swoje wydanie - nie zauważyłem czarnych dymków. A zdaje się, że mam to z 2014...
I tak jak pisze Koalar: ma imprimatur (chyba jako jedyna)

Jest jeszcze Apokalipsa świętego Jana - Powieść graficzna (https://www.gildia.pl/komiksy/331124-apokalipsa-swietego-jana-powiesc-graficzna)
(https://gildia-imgs.b-cdn.net/gildia-images/000/329/605/329605/1488575324/800.webp)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Cz, 14 Marzec 2024, 08:31:36
Byłoby miło, gdybyś nie określał spraw ważnych dla innych takimi terminami. W kraju pełnym tolerancji to chyba zdecydowanie uncool. ::)

Hm. Rozmawiamy o komiksach, prawda? Dla niektórych epic Spidera to arcydzieło, dla innych to bzdety. Tak samo oceniam omawiane pozycje - zwłaszcza pod kątem archaicznego, niespójnego i nudnego scenariusza  8)

A "Kaznodzieja" absolutnie nie jest wybitny, ale w kategorii "fantastyka religijna" zdecydowanie ciekawszy.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Rabies w Cz, 14 Marzec 2024, 08:51:52
jak rozumiem tylko druga i trzecja pozycja byly wydane po polsku?
Zgadza się,  ale Toppi ma być wydany i u nas
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Cz, 14 Marzec 2024, 09:27:32
Przejrzałem swoje wydanie - nie zauważyłem czarnych dymków. A zdaje się, że mam to z 2014...
I tak jak pisze Koalar: ma imprimatur (chyba jako jedyna)
To nie chodzi o czarne dymki, tylko brak dymków. Zobacz od strony 387 do 416 - tam gdzie jest ciemne tło, czarne litery są nieczytelne.

Co do imprimatur to z wymienionych w pierwszym poście w tym temacie na pewno pierwsza, druga i czwarta je mają. Pismo Święte w komiksie, o którym pisał Archelon, też je ma z tego co widzę na dostępnych w necie stronach przykładowych.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Cz, 14 Marzec 2024, 20:32:58
Chodzi ci o kwestie narratora? Fakt nie mają ramek na tych stronach, ale też nie są na jakimś bardzo ciemnym tle. Możesz wrzucić zdjęcie?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Spiff w Pt, 15 Marzec 2024, 11:46:39
Odświeżyłem sobie Biblię z rysunkami mistrza Wróblewskiego.
9/10
...
ciekawe, dlaczego nikt nie wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł wznowienia?
...

uwaga spoilery! :)

(https://i.postimg.cc/gkWq7YZH/0.jpg)

Spoiler: PokażUkryj
(https://i.postimg.cc/Pq91QhHZ/1.jpg)

(https://i.postimg.cc/c4L6C2yN/2.jpg)

(https://i.postimg.cc/x8yHQzzy/3.jpg)

(https://i.postimg.cc/zX7WPT5q/4.jpg)

(https://i.postimg.cc/5yTcxXWy/5.jpg)

(https://i.postimg.cc/WbqL5w0k/6.jpg  [img]

[img] https://i.postimg.cc/YqWZ6qwN/7.jpg)

(https://i.postimg.cc/R0MYx7JG/8.jpg)

(https://i.postimg.cc/V6vHdzRC/9.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w So, 16 Marzec 2024, 11:32:37
Chodzi ci o kwestie narratora? Fakt nie mają ramek na tych stronach, ale też nie są na jakimś bardzo ciemnym tle. Możesz wrzucić zdjęcie?
Jak na forum wrzucić własne zdjęcia? Trzeba skorzystać z hostingu? co teraz działa bez rejestracji?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Spiff w So, 16 Marzec 2024, 11:41:16
ja używam (z polecenia @Leyek) :  https://postimages.org/pl/

https://forum.komikspec.pl/o-stronie-i-forum/wstawianie-obrazkow/msg228478/#msg228478
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w So, 16 Marzec 2024, 14:32:04
Chodzi ci o kwestie narratora? Fakt nie mają ramek na tych stronach, ale też nie są na jakimś bardzo ciemnym tle. Możesz wrzucić zdjęcie?

(https://i.postimg.cc/w31MDzRC/IMG-20240316-111530.jpg) (https://postimg.cc/w31MDzRC)

(https://i.postimg.cc/jwFjBgm3/IMG-20240316-111552.jpg) (https://postimg.cc/jwFjBgm3)

(https://i.postimg.cc/Y4tjFmQR/IMG-20240316-111619.jpg) (https://postimg.cc/Y4tjFmQR)

(https://i.postimg.cc/CB11PTPf/IMG-20240316-111653.jpg) (https://postimg.cc/CB11PTPf)

(https://i.postimg.cc/JyK054qL/IMG-20240316-111727.jpg) (https://postimg.cc/JyK054qL)

(https://i.postimg.cc/y3DDd40z/IMG-20240316-111741.jpg) (https://postimg.cc/y3DDd40z)

PS. Dzięki Spiff
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 16 Marzec 2024, 15:27:03
Hm. Rozmawiamy o komiksach, prawda? Dla niektórych epic Spidera to arcydzieło, dla innych to bzdety. Tak samo oceniam omawiane pozycje - zwłaszcza pod kątem archaicznego, niespójnego i nudnego scenariusza  8)

Można odnieść wrażenie, że Ty mówiłeś w swoim poście także o treści przedstawionej w komiksach i o kwestii wierzenia w nią, nie tylko o samej wartości warsztatowej... Nazwanie "bzdetami" jednej z podstaw naszej kultury (i wierzących, i niewierzących) i rzeczy niezmiernie ważnej dla milionów ludzi na całym świecie wydaje mi się dość nietaktowne. W każdym razie ja w te "bzdety" wierzę.

Wracając do głównego tematu: mam "Biblię w komiksie" (Bibleforce). Nie ma imprimatur, ale w stopce podany jest jako konsultant teologiczny polskiego wydania profesor z zakonu benedyktynów. Narracja raczej chyba dla młodszego czytelnika, prowadzona przez dymki i przez ramki (czasem tekst dubluje to, co widać na obrazku). Opowieść jest podzielona na epizody (np. "Ustanowienie Salomona królem", "Przypowieść o synu marnotrawnym", z podanym odesłaniem do odpowiedniego fragmentu Biblii).

Komiks zawiera ilustrowany wstęp o historycznych kulisach powstawania ksiąg biblijnych, ich podziale wg gatunków literackich i przybliżonej chronologii wydarzeń z Biblii. Co ciekawe, co jakiś czas w komiksie pojawiają się "biosy" różnych ważnych postaci - oddzielne strony z portretem danej osoby i ramkami z jej krewnymi i opisem głównych wydarzeń z jej udziałem. Jeszcze tego nie testowałem, ale w komiksie są też wskazówki do pobrania aplikacji z cyfrową angielskojęzyczną wersją całego komiksu i angielskim słuchowiskiem na jego podstawie.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w So, 16 Marzec 2024, 16:33:24
Można odnieść wrażenie, że Ty mówiłeś w swoim poście także o treści przedstawionej w komiksach i o kwestii wierzenia w nią, nie tylko o samej wartości warsztatowej... Nazwanie "bzdetami" jednej z podstaw naszej kultury (i wierzących, i niewierzących) i rzeczy niezmiernie ważnej dla milionów ludzi na całym świecie wydaje mi się dość nietaktowne. W każdym razie ja w te "bzdety" wierzę.

Bez dwóch zdań jest to jeden z fundamentów cywilizacji zachodnioeuropejskiej (stety czy niestety). I nawet krytyczne do niego podchodzenie wymaga zapoznania się z materiałem źródłowym. To oczywiste.

I nie mam zamiaru wszczynać tu ideologicznych wojenek - kwestia wiary to sprawa indywidualna, można czcić również Zeusa, Jowisza, Wisznu czy Anubisa - ich kulturotwórcza rola jest równie duża.

Odnosiłem się do treści. Od strony fabularnej są ciekawsze mitologie, po prostu. Wystarczy porównać "Opowieści biblijne" czy "Opowieści ewangelistów" Zenona Kosidowskiego (bardzo polecam, wyekstrahował samo fabularne mięso, bez teologicznej nadbudowy) z mitologiami innych kultur. Ile tam się dzieje! Jakie tam są rozkminy moralne, dylematy, ileż przygód!
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 16 Marzec 2024, 19:11:32
Cóż, powiedziałbym, że w naszej kulturze jest jednak więcej dzieł inspirowanych Biblią niż Anubisem ;)

Kosidowskiego czytałem, nie przypadł mi do gustu - wydał mi się trochę skrzywiony sceptycyzmem. Bardziej podobały mi się opracowania prof. Anny Świderkówny z cyklu "Rozmowy o Biblii".

No i oczywiście to też kwestia osobistej opinii, ale ja z kolei nie znalazłem piękniejszej opowieści od Ewangelii. Są rozkminy moralne, są dylematy i są przygody :)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 17 Marzec 2024, 09:28:09
Cóż, powiedziałbym, że w naszej kulturze jest jednak więcej dzieł inspirowanych Biblią niż Anubisem ;)

Kosidowskiego czytałem, nie przypadł mi do gustu - wydał mi się trochę skrzywiony sceptycyzmem. Bardziej podobały mi się opracowania prof. Anny Świderkówny z cyklu "Rozmowy o Biblii".

No i oczywiście to też kwestia osobistej opinii, ale ja z kolei nie znalazłem piękniejszej opowieści od Ewangelii. Są rozkminy moralne, są dylematy i są przygody :)

Rozkminy moralne owszem są, ale zawsze napisane pod tezę. Nad wszystkim czuwa Deus (ex machina, hehehe), więc scenariuszowo nazwałbym to "lazy writing" jednak.

A co do przygód - zebrane zostały one także w takiej książce:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/96366/pismo-nieswiete-czyli-przygody-boga-i-malego-jezuska

no i jednak pod względem fabularnym znacznie lepiej prezentują się przygody Argonautów, kampania trojańska, tułaczka Odyseusza, mity o Dedalu i Ikarze. Poza tym więcej mówią o ludzkiej kondycji, skupiają się na tym, jak jest, a nie "jak być powinno". Trochę jak zestawienie HBO i Netflixa, gdzie to pierwsze próbuje pokazywać, jak jest (mity greckie), a to drugie (biblia) jak być powinno i czemu ma to służyć.

A chyba mitom greckim nie można odmówić wpływu na kulturę zachodnioeuropejską.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: greg0 w Nd, 17 Marzec 2024, 11:41:07
Cytuj
A chyba mitom greckim nie można odmówić wpływu na kulturę zachodnioeuropejską.
Przypomnę tylko, że jesteśmy w temacie "Biblia w formie komiksu".
...
O mitach greckich I rzymskich proponuję pisać w odpowiednim temacie:

https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/grecko-rzymskie-motywy-mitologiczne-w-komiksach/msg12107/#msg12107
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 17 Marzec 2024, 12:16:11
Jeśli nie zauważyłeś, to wciąż mowa o biblii, tyle że w komparatystycznym zestawieniu z mitami innych kultur, które nie miały takiego militarnego wsparcia, by przebić się do szerszej świadomości.

Proponuję poszeryfować gdzie indziej.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Nd, 17 Marzec 2024, 12:44:35
Jeśli nie zauważyłeś, to wciąż mowa o biblii, tyle że w komparatystycznym zestawieniu z mitami innych kultur, które nie miały takiego militarnego wsparcia, by przebić się do szerszej świadomości.

A jakież to militarne wsparcie spowodowało, że dla pospólstwa i sporej części elit Imperium Romanum te atrakcyjne fabularnie mity jednak przestały być atrakcyjne?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 17 Marzec 2024, 12:57:33
A jakież to militarne wsparcie spowodowało, że dla pospólstwa i sporej części elit Imperium Romanum te atrakcyjne fabularnie mity jednak przestały być atrakcyjne?

Teodozjusz I Wielki. Taki pan cesarz (347 - 395), który powiedział, że no dobra, od dzisiaj wszyscy wierzymy w to i w to i nie ma bata.

Już już, cicho z tym offtopem xD
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Nd, 17 Marzec 2024, 13:22:00
Teodozjusz I Wielki. Taki pan, który powiedział, że no dobra, od dzisiaj wszyscy wierzymy w to i w to i nie ma bata.

Już już, cicho z tym offtopem xD

Offtopem się chcesz wywinąć.
Teodozjusz to był skutek a nie przyczyna.
Chrześcijaństwo przejęło struktury siłowe cesarstwa właśnie wskutek swojej atrakcyjności w porównaniu do istniejących wcześniej wierzeń.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 17 Marzec 2024, 14:21:23
Atrakcyjności wyzwoleńczej, oczywiście, ale z pewnością nie mitotwórczej. Konstantyn przyjął tę religię, tym samym stanął na czele rewolucji, która prędzej czy później by go obaliła. Szczwanie.

Wróćmy do komiksów i ich zawartości - przygody Herkulesa nadal uważam za fabularnie atrakcyjniejsze niż przygody Jezusa.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 17 Marzec 2024, 14:34:55
Tyle że "życie" Herkulesa nie ma przełożenia na życie przeciętnego Maximusa. A życie Jezusa (postaci historycznej) ma wpływ nie tylko na Icka tamtych czasów. Bogowie greccy, rzymscy, egipscy raczej mało się przejmowali losem ludzkim. Bóg chrześcijan nie jest zegarmistrzem, on interweniuje w rzeczywistość w celu zbawienia ludzkości.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 17 Marzec 2024, 14:49:23
Tyle że "życie" Herkulesa nie ma przełożenia na życie przeciętnego Maximusa. A życie Jezusa (postaci historycznej) ma wpływ nie tylko na Icka tamtych czasów. Bogowie greccy, rzymscy, egipscy raczej mało się przejmowali losem ludzkim. Bóg chrześcijan nie jest zegarmistrzem, on interweniuje w rzeczywistość w celu zbawienia ludzkości.

Herakles był synem Zeusa, więc jednak narodził się na skutek boskiej interwencji. Ale - według przytaczanych mitów - Zeusowi nie zdarzyło się zrobić aż takiego fikołka jak Sodoma i Gomora czy potop.

Więc pozostając w temacie fantastycznych fabuł - jeśli chodzi o armageddon, zagładę, postapo i gore to biblia wygrywa, bo skłania się w stronę posępnego horroru, takie bardziej DC. Ale jako czysta przygodówka to jednak mity greckie i rzymskie przodują. Mają więcej bohaterów, do tego fajniejszych i zabawniejszych, czyli takie raczej MCU.  Jerzy Wróblewski narysował zresztą jedno i drugie, można porównać na płaszczyźnie komiksowej.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Nd, 17 Marzec 2024, 14:59:18
Chrześcijaństwo przejęło struktury siłowe cesarstwa właśnie wskutek swojej atrakcyjności w porównaniu do istniejących wcześniej wierzeń.
Przepraszam za dokładanie się do offtopu, ale ciekawe rzeczy tutaj wypisujesz, szczególnie w kontekście "struktur siłowych" i chociażby kultu Mitry  :o
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Nd, 17 Marzec 2024, 16:22:16
Jak zwykle trochę poza tematem, ale w latach 90tych wychodziła karcianka Redemption(Cactus Games). Gra bazowała na wydarzeniach biblijnych i lokowana była w tamtej przestrzeni i czasie. Przedstawienie części postaci w konwencji superhero i spłycenie wydarzeń istotnych dla naszej wiary, skutecznie odepchnęły mnie od kompletowania tej serii. Nie ukrywam, że część ilustracji była interesująca, ale cóż...
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/c/ca/Redemption_cardback.jpg/220px-Redemption_cardback.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Nd, 17 Marzec 2024, 18:30:02
Herakles był synem Zeusa, więc jednak narodził się na skutek boskiej interwencji. Ale - według przytaczanych mitów - Zeusowi nie zdarzyło się zrobić aż takiego fikołka jak Sodoma i Gomora czy potop.

Więc pozostając w temacie fantastycznych fabuł - jeśli chodzi o armageddon, zagładę, postapo i gore to biblia wygrywa, bo skłania się w stronę posępnego horroru, takie bardziej DC. Ale jako czysta przygodówka to jednak mity greckie i rzymskie przodują. Mają więcej bohaterów, do tego fajniejszych i zabawniejszych, czyli takie raczej MCU.  Jerzy Wróblewski narysował zresztą jedno i drugie, można porównać na płaszczyźnie komiksowej.

Co różni mity grecki/rzymskie od Bibli? Nie są spisane i zebrane w spójne, kanoniczne opracowanie (przynajmniej przez ichnich wyznawców). Biblia to nie tylko historyjki z życia różnych postaci - choćby księgi mądrościowe, listy apostolskie. Jest też dziełem filozoficznym. Abstrakcją jest dla mnie patrzenie na Świętą Księgę jako ciekawą/nieciekawą fabułę. To oczywiste, że część perykop nie jest opisem historycznych wydarzeń (stworzenie świata, potop), jednak nie można ich interpretować tylko li jako opowiastki. Mają one sens alegoryczny, dydaktyczny, teologiczny itd.

Bóg nie jest zły, bo niszczy Sodomę i Gomorę, nie jest zły bo spuszcza wody Potopu. Zauważ, że w tych przypadkach wyraźnie jest zaznaczona grzeszność człowieka, której konsekwencją jest zniszczenie. Bo grzech prowadzi do śmierci.
Z innej strony. Zeus nie dokonuje hekatomb? A słyszałeś o Filemonie i Baucis? A no tak. Przecież nie zabił mieszkańców tylko sprowadził powódź a ich tylko pozamieniał w żaby.
Ale czy w jakiś sposób bogowie greccy pomagają ludowi swoich wyznawców na zasadzie boskiej interwencji? Nie, bogowie greccy żyją jak sąsiedzi z potężnego państwa, których trzeba przebłagać by cię nie obdarli ze skóry, przemienili w pająka wcześniej zatłukłszy na śmierć czy wymordowali dzieci na oczach matki a ją samą zaklęli w skałę.

Apokalipsa św. Jana wcale nie jest taka mroczna. Porównaj do Ragnaröku ;) Bogowie się na wzajem wyrżną, wszystko spłonie i zatonie! Anihilacja na pełnej. Ostanie się tylko dwoje ludzi, a wszyscy inni przepadną (łącznie z żyjącymi w Valhalli).






ale wracając do komiksów: @chch, u mnie na tych stronach są dymki :o A wydanie mam z 2014 (zgadza się okładka, data imprimatur i data copyright) Może mam z dodruku?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: chch w Nd, 17 Marzec 2024, 18:58:23
ale wracając do komiksów: @chch, u mnie na tych stronach są dymki :o A wydanie mam z 2014 (zgadza się okładka, data imprimatur i data copyright) Może mam z dodruku?
Możliwe, albo to wydanie z biblioteki bylo z bledem drukarskim. To byl dar czytelnika dla biblioteki.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Nd, 17 Marzec 2024, 20:17:29
Przepraszam za dokładanie się do offtopu, ale ciekawe rzeczy tutaj wypisujesz, szczególnie w kontekście "struktur siłowych" i chociażby kultu Mitry  :o

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czterdziestu_m%C4%99czennik%C3%B3w_z_Sebasty (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czterdziestu_m%C4%99czennik%C3%B3w_z_Sebasty)

To jest w ogóle jakaś niekonsekwencja prezentowana przez niektórych uczestników tego wątku i nie tylko ich. Z jednej strony chrześcijaństwo narzucano siłą, z drugiej chrześcijaństwo nie było atrakcyjne dla żołnierzy. To niby kto je narzucał, cesarz mocą swojego boskiego autorytetu? Wulfila też siłowo narzucił arianizm Germanom? Swoją drogą to jest dla niektórych (nie mówię tu o was) srogi mindfuck jak się dowiadują, że barbarzyńcy, którzy najeżdżali cesarstwo byli gremialnie chrześcijanami (tyle że heretykami).
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Nd, 17 Marzec 2024, 23:14:15
Jak zwykle prosto w sedno NuoLabie.
 
Chch, dziękuję za założenie bardzo ciekawego tematu. Przy okazji wyszło na to, że przegapiłem kilka dostępnych u nas komiksowych adaptacji Biblii. Czym prędzej będę musiał uzupełnić zbiory.

Przy okazji pozwolę sobie przypomnieć jeszcze jedno tego typu przedsięwzięcie, które niestety nie doczekało się pełnej realizacji. "I.N.R.I"/"Opowieści Biblijne" były projektem Mandragory, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Niby opowieść dobrze nam znana, a jednak przez twórców serii ujęta została niestandardowo i przynajmniej w części sekwencji wręcz oryginalnie. Żałuję, że spośród planowanych dwunastu epizodów doczekaliśmy się zaledwie trzech. Choć z drugiej strony dobre i to.

(https://alejakomiksu.com/gfx/okladki/INRI3.jpg)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: bibliotekarz w Pn, 18 Marzec 2024, 00:07:17
To jest w ogóle jakaś niekonsekwencja prezentowana przez niektórych uczestników tego wątku i nie tylko ich. Z jednej strony chrześcijaństwo narzucano siłą, z drugiej chrześcijaństwo nie było atrakcyjne dla żołnierzy. To niby kto je narzucał, cesarz mocą swojego boskiego autorytetu? Wulfila też siłowo narzucił arianizm Germanom? Swoją drogą to jest dla niektórych (nie mówię tu o was) srogi mindfuck jak się dowiadują, że barbarzyńcy, którzy najeżdżali cesarstwo byli gremialnie chrześcijanami (tyle że heretykami).
Trochę za dużo tu uproszczeń. Jakaś (trudna do oszacowania) popularność chrześcijaństwa w Cesarstwie nie zmienia faktu zaprowadzania go od pewnego momentu siłą. Najazdów barbarzyńców było sporo i z pewnością nie byli oni wszyscy chrześcijanami. I cała chrystianizacja Europy była o tyle skuteczna o ile miała siłowe wsparcie - misje go pozbawione kończyły się najczęściej fiaskiem bądź mikrymi skutkami.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Pn, 18 Marzec 2024, 00:16:40
Chrystianizacja Franków miała siłowe wsparcie? Od której strony?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 18 Marzec 2024, 08:32:08
Co różni mity grecki/rzymskie od Bibli? Nie są spisane i zebrane w spójne, kanoniczne opracowanie (przynajmniej przez ichnich wyznawców).
Ależ są. Choćby przez Parandowskiego, Kubiaka czy Gravesa. A kto spisał biblię? Hm.

Biblia to nie tylko historyjki z życia różnych postaci - choćby księgi mądrościowe, listy apostolskie. Jest też dziełem filozoficznym. Abstrakcją jest dla mnie patrzenie na Świętą Księgę jako ciekawą/nieciekawą fabułę. To oczywiste, że część perykop nie jest opisem historycznych wydarzeń (stworzenie świata, potop), jednak nie można ich interpretować tylko li jako opowiastki. Mają one sens alegoryczny, dydaktyczny, teologiczny itd.

Dla kogo święta, dla tego kogo. Pomijam te alegoryczne i dydaktyczne znaczenia, gdyż są one nadbudową ideologiczną, a tu mówimy wyłącznie o atrakcyjności fabularnej. A ta jest znikoma. O ile stary testament jeszcze jakoś tam ma parę fajnych opowieści (co pokazał komiks "Przeklęty" - chyba jeszcze tu niewspomniana adaptacja autorstwa Jasona Aarona), o tyle druga cześć jest nadmiernie rozwleczona, przegadana, powtórzona z czterech punktów widzenia (ale bez tej maestrii, jaka ma choćby "Rashomon" Kurosawy). Van Hamme z Rosińskim w "Szninklu" pokazali, jak się powinno opowiadać takie historie.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: bibliotekarz w Pn, 18 Marzec 2024, 08:35:32
Chrystianizacja Franków miała siłowe wsparcie? Od której strony?
Od strony Chlodwiga. Wraz z nim chrzest miała przyjąć przynajmniej część armii. Tak właśnie wyglądała chrystianizacja większości Europy - była skuteczna o ile znalazła wsparcie u władcy dysponującego armią.

Przykłady tych siłowych rozwiązań znamy również z wczesnego okresu Franków. Po 550 Childebert wydał rozkaz zniszczenia pogańskich świątyń i innych miejsc kultu na podległych mu ziemiach. Pod koniec VI w. pogańską świątynię nakazuje spalić turyńska Radegunda (wyznawcy bronią owej świątyni "z mieczem w ręku"). Od 511 synody Kościoła galijskiego zajmowały się zwalczaniem chrześcijaństwa nie kryjąc, że dzieje się to ze wsparciem Rzymu.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Pn, 18 Marzec 2024, 08:51:26
Nie jestem specjalistą od Merowingów, choć lata tamu pewne okoliczności skłoniły mnie do więcej niż tylko pobieżnego rozpoznania tego tematu. Z tego co wynikało z zapisów źródłowych z którymi miałem wówczas do czynienia wynikało, że większość mieszkańców obszarów przezeń kontrolowanych była już schrystianizowana według modelu ortodoksyjnego. Istotna część rekrutów zaciągających się do frankijskich drużyn wywodziła się spośród tej ludności. Po co zatem Chlodwig miał wymuszać kinetycznie przyjęcie ortodoksji w swojej armii, skoro bez przymusu i nacisku już wcześniej szerzyła się ona w jej szeregach? Skąd zaczerpnąłeś to twierdzenie?
 
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Pn, 18 Marzec 2024, 09:37:39
Ależ są. Choćby przez Parandowskiego, Kubiaka czy Gravesa. A kto spisał biblię? Hm.
Nie czytasz uważnie: był jeszcze nawias
Cytuj
(przynajmniej przez ichnich wyznawców)
Wymienieni przez ciebie panowie są badaczami mitologi, nie wyznawcami opisywanej religii.
Nie da się stwierdzić jednego autora Biblii. Jej genezą jest Tanach (w uproszczeniu chrześcijański Stary Testament), przekazywany najpierw jako tradycja ustna, później - po powrocie z niewoli babilońskiej - spisany autorzy tekstów nieznani. Ukrywają się pod wspólną nazwą "autorów nieznanych). Sam proces spisywania trwał stulecia i kończy się ustaleniem kanonicznych wersji, kolejności i brzmień pism.
Podobnie jest z Nowym Testamentem: z początku przekazywany ustnie, później spisany by ostatecznie przyjąć formę znaną do dziś. Fakt, że ostatecznie kanon został zatwierdzony w XVI wieku, ale kościoły partykularne posiadały swoje kanony dużo wcześniej, a próby ujednolicenia były podejmowane od końcówki IV w.

tu mówimy wyłącznie o atrakcyjności fabularnej.
No nie mówimy o wartości tylko li fabularnej. Cała dyskusja zaczęła się od obrazoburczych słów
Jeszcze nie to hobby im się przez to uruchomi i zamiast czytać komiksy zaczną wierzyć w te bzdety :)
Dla ciebie Biblia nie jest ważna, ok, twoje prawo, ale uszanuj uczucia innych. Nazywanie "bzdetem" podstawy czyjegoś życia świadczy co najmniej o karygodnym braku kultury osobistej.
Traktowanie Biblii tylko na poziomie fabularnym jest błędem, gdyż nie została spisana by dostarczać rozrywki. To tak jakbyś powiedział: Kodeks Prawa Cywilnego jest bzdetem. Całkowity brak fabuły, gdzie te plot-twisty, gdzie pościgi, gdzie wybuchy?!

Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 18 Marzec 2024, 09:54:23
Wymienieni przez ciebie panowie są badaczami mitologi, nie wyznawcami opisywanej religii.

To chyba dobrze? Większy obiektywizm w przedstawianiu opowieści.

Nie da się stwierdzić jednego autora Biblii. Jej genezą jest Tanach (w uproszczeniu chrześcijański Stary Testament), przekazywany najpierw jako tradycja ustna, później - po powrocie z niewoli babilońskiej - spisany autorzy tekstów nieznani. Ukrywają się pod wspólną nazwą "autorów nieznanych). Sam proces spisywania trwał stulecia i kończy się ustaleniem kanonicznych wersji, kolejności i brzmień pism.
Podobnie jest z Nowym Testamentem: z początku przekazywany ustnie, później spisany by ostatecznie przyjąć formę znaną do dziś. Fakt, że ostatecznie kanon został zatwierdzony w XVI wieku, ale kościoły partykularne posiadały swoje kanony dużo wcześniej, a próby ujednolicenia były podejmowane od końcówki IV w.
Oczywiście masz świadomość, że w różnych przekładach, w kolejnych spisywaniach itp. treść była modyfikowana w taki sposób, by rządzący mogli posługiwać się nią do swoich - bynajmniej nie świętych, a wręcz przeciwnie - celów?

No nie mówimy o wartości tylko li fabularnej. Cała dyskusja zaczęła się od obrazoburczych słów Dla ciebie Biblia nie jest ważna, ok, twoje prawo, ale uszanuj uczucia innych. Nazywanie "bzdetem" podstawy czyjegoś życia świadczy co najmniej o karygodnym braku kultury osobistej.

Cóż, jeśli ktoś jako podstawę swojego życia traktuje zbiór mitologicznych historii kompletnie nieznanego autorstwa, to jego sprawa, nic mi do tego. Ale przecież nie o tym rozmawiamy.

Traktowanie Biblii tylko na poziomie fabularnym jest błędem, gdyż nie została spisana by dostarczać rozrywki. To tak jakbyś powiedział: Kodeks Prawa Cywilnego jest bzdetem. Całkowity brak fabuły, gdzie te plot-twisty, gdzie pościgi, gdzie wybuchy?!

A teraz proszę wstań z kolan, ochłoń i spójrz na temat tego wątku - "Biblia w komiksie". Jednym z aspektów komiksu jest jak wiemy jego fabuła. Pozwoliłem więc odnieść się do wartości fabularnej biblii i oceniłem ją jako mniej interesującą niż w innych mitologiach.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: bibliotekarz w Pn, 18 Marzec 2024, 10:08:00
Nie jestem specjalistą od Merowingów, choć lata tamu pewne okoliczności skłoniły mnie do więcej niż tylko pobieżnego rozpoznania tego tematu. Z tego co wynikało z zapisów źródłowych z którymi miałem wówczas do czynienia wynikało, że większość mieszkańców obszarów przezeń kontrolowanych była już schrystianizowana według modelu ortodoksyjnego. Istotna część rekrutów zaciągających się do frankijskich drużyn wywodziła się spośród tej ludności. Po co zatem Chlodwig miał wymuszać kinetycznie przyjęcie ortodoksji w swojej armii, skoro bez przymusu i nacisku już wcześniej szerzyła się ona w jej szeregach? Skąd zaczerpnąłeś to twierdzenie?
Okoliczności konwersji Chlodwiga opisują rozdziały 29-31 Historii Grzegorza z Tours.

Schrystianizowana mogła być wcześniej ludność gallorzymska na ziemiach Merowingów, albo Wizygoci, ale nie sami Frankowie (przynajmniej nie w jakiejś istotnej części). Zarówno Grzegorz jak i pozostałe źródła wymownie milczą na temat tego, by ochrzcił się ktokolwiek poza Chlodwigiem i jego wojownikami. Grzegorz skarży się ponadto np. na stałe unieważnianie przez Merowingów testamentów na rzecz Kościoła, co poddaje w wątpliwość ich oddanie nowej wierze. Przez kolejne stulecie dowiadujemy się za to o niszczeniu pogańskich świątyń. Archeologicznie ślady chrześcijaństwa są niezwykle słabo poświadczone dla północnej Francji i przypuszcza się, że ten region realnie schrystianizował się dopiero w X wieku.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 10:46:30
To jest w ogóle jakaś niekonsekwencja prezentowana przez niektórych uczestników tego wątku i nie tylko ich. Z jednej strony chrześcijaństwo narzucano siłą, z drugiej chrześcijaństwo nie było atrakcyjne dla żołnierzy. To niby kto je narzucał, cesarz mocą swojego boskiego autorytetu? Wulfila też siłowo narzucił arianizm Germanom? Swoją drogą to jest dla niektórych (nie mówię tu o was) srogi mindfuck jak się dowiadują, że barbarzyńcy, którzy najeżdżali cesarstwo byli gremialnie chrześcijanami (tyle że heretykami).
Heh... piękna manipulacja milordzie  8)
Kiedy arianie tłuką się z rzymskimi katolikami, to są heretykami, ale kiedy wyznawcy kościoła koptyjskiego bronią swojej religii, to są "nasi" XD
BTW Mitraizm był nie tylko dosyć powszechny w "resortach siłowych", ale jego wyznawcami byli również cesarze, łącznie z Konstantynem, ot, taka ciekawostka. To, że Teoduzjusz bardzo się postarał, żeby ten kult starannie wymazać, to już inna bajka.

Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Pn, 18 Marzec 2024, 11:51:31

BTW Mitraizm był nie tylko dosyć powszechny w "resortach siłowych", ale jego wyznawcami byli również cesarze, łącznie z Konstantynem, ot, taka ciekawostka. To, że Teoduzjusz bardzo się postarał, żeby ten kult starannie wymazać, to już inna bajka.


Ale nie widzisz w swoich słowach niekonsekwencji? Kto miał ten kult wymazywać na polecenie Teodozjusza - żołnierze-mitraiści ?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 12:02:42
Ale nie widzisz w swoich słowach niekonsekwencji? Kto miał ten kult wymazywać na polecenie Teodozjusza - żołnierze-mitraiści ?
Nie widzę sprzeczności w fakcie, że w strukturach siłowych mogą istnieć dwie, zwalczające się frakcje, z których jedna opowiada się po stronie cesarza i likwiduje drugą.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Pn, 18 Marzec 2024, 12:30:41
Bibliotekarzu, Przejrzałem fragmenty dotyczące nawrócenia i chrztu Chlodwiga u Grzegorza z Tours (w polskiej edycji tego źródła z 2012 r.). Nie ma tam niczego, co potwierdzałoby Twoje twierdzenia. Przybliżona zostały po prostu okoliczności zmagań z Alamanami oraz podjęcie decyzji przez tego władcę o jego nawróceniu.

A przy okazji: skąd pomysł, że wśród Franków, którzy w tym czasie już co najmniej od dwóch pokoleń wchodzili w bezpośrednią interakcje w mieszkańcami post-galijskich prowincji Cesarstwa Rzymskiego (nie wyłączając mieszanych małżeństw) nie było ortodoksyjnych chrześcijan, skoro wiemy, że takowi bywali również wśród ariańskich Wizygotów, jeszcze przed ich osiedleniem się w Mezji (czyli „parę" lat wcześniej)?
 
Rezygnacja z zapisów majątkowych na rzecz lokalnych struktur kościelnych jako świadectwo duchowej powierzchowności wśród nawróconych Franków to teza mocno dyskusyjna. Bardziej prawdopodobne wydają się znacznie bardziej przyzimne przyczyny tego typu procederu, o ile faktycznie takie sytuacje się zdarzały. Trzeba byłoby się przyjrzeć skali tego zjawiska.

W północnej Francji (m.in. w Paryżu czy okolicach współczesnego Lille, ale nie tylko) życie monastyczne kwitło co najmniej od VI w., także za sprawą Merowingów. Owszem, „turyści” ze Skandynawii dokładali starań (w tym zwłaszcza w toku wieku IX, choć wybrzeża tej części przyszłej Francji „odwiedzane” przez nich były już u schyłku poprzedniego stulecia) by za wiele do znalezienia tam nie było. Nie zmienia to okoliczności, że teza o nawróceniu mieszkańców tego regionu dopiero w wieku X (a może XX?) nie znajduje potwierdzenia w danych, którymi od dawna dysponujemy.
 
Przy czym oczywiście pamiętam, że w rozpisywanym przez Yvesa  Sente „Thorgalu” było inaczej. To akurat „źródło” proponuję traktować jednak ze znaczną dozą sceptycyzmu.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Pn, 18 Marzec 2024, 13:27:03
Nie widzę sprzeczności w fakcie, że w strukturach siłowych mogą istnieć dwie, zwalczające się frakcje, z których jedna opowiada się po stronie cesarza i likwiduje drugą.

Abstrahując już od zgodności tak opisanego procesu ze źródłami historycznymi to dzięki, właśnie przyznałeś że w strukturach siłowych frakcja chrześcijan była na tyle silna i wpływowa że była w stanie "zlikwidować" niechrześcijan.
Czyli to co zanegowałeś na samym początku polemiki ze mną.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: bibliotekarz w Pn, 18 Marzec 2024, 13:35:16
Bibliotekarzu, Przejrzałem fragmenty dotyczące nawrócenia i chrztu Chlodwiga u Grzegorza z Tours (w polskiej edycji tego źródła z 2012 r.). Nie ma tam niczego, co potwierdzałoby Twoje twierdzenia. Przybliżona zostały po prostu okoliczności zmagań z Alamanami oraz podjęcie decyzji przez tego władcę o jego nawróceniu.
Tzn. nie ma tam czego konkretnie?

A przy okazji: skąd pomysł, że wśród Franków, którzy w tym czasie już co najmniej od dwóch pokoleń wchodzili w bezpośrednią interakcje w mieszkańcami post-galijskich prowincji Cesarstwa Rzymskiego (nie wyłączając mieszanych małżeństw) nie było ortodoksyjnych chrześcijan, skoro wiemy, że takowi bywali również wśród ariańskich Wizygotów, jeszcze przed ich osiedleniem się w Mezji (czyli „parę" lat wcześniej)?
Wśród Franków bywali chrześcijanie. Ogółem Frankowie pozostawali jednak w V-VI w. poganami i nic nie wiadomo o tym aby na większą skalę przyjmowali chrześcijaństwo dobrowolnie.
 
Kiedy chrześcijaństwo w Rzymie stało się religią państwową narzucano nową religię w prowincjach takich jak Galia wykorzystując do tego administrację. Czyli nie był to ruch oddolny tylko oparty o odgórnie ustanowione prawo, którego egzekucja była powiązana z resortami siłowymi.

Tylko V wiek to czas kiedy nastaje upadek Cesarstwa na Zachodzie, administracja się załamuje, prowincje wyludniają. Aparat kościelny oparty o jedność z państwem odczuwa tego skutki. Na terenach od Avranches do Strasburga nie ma ani jednego biskupa. Wakaty w wielu starych biskupstwach (np. Auxerre) trwają ponad rok. Jamblich musiał uciekać z biskupstwa Trewiru, gdy po 468 miasto znalazło się w rękach Franków Nadreńskich. W momencie nawrócenia Chlodwiga połowa biskupstw Galii Północnej pozostawała nieobsadzona a jedna czwarta przechodziła finansowy kryzys.

W północnej Francji (m.in. w Paryżu czy okolicach współczesnego Lille, ale nie tylko) życie monastyczne kwitło co najmniej od VI w., także za sprawą Merowingów. Owszem, „turyści” ze Skandynawii dokładali starań (w tym zwłaszcza w toku wieku IX, choć wybrzeża tej części przyszłej Francji „odwiedzane” przez nich były już u schyłku poprzedniego stulecia) by za wiele do znalezienia tam nie było. Nie zmienia to okoliczności, że teza o nawróceniu mieszkańców tego regionu dopiero w wieku X (a może XX?) nie znajduje potwierdzenia w danych, którymi od dawna dysponujemy.
W danych archeologicznych potwierdzenia nie znajduje teza o jakichś szczególnie silnych wpływach chrześcijaństwa przed X wiekiem. Poczytaj sobie prace Pierre'a Demolona, który badał te tereny.

Przy czym należy podkreślić, że sytuacja na terenach Franków nie odbiega szczególnie od reszty Europy. W większości przypadków (wyjątek stanowi Irlandia) chrystianizacja przebiega podobnie. Aby była skuteczna musi oprzeć się a aparat administracyjny i wojsko. Misje pozbawione takiego wsparcia przechodzą bez większego echa. Chrzest władcy nie jest równy chrystianizacji ludności. Ten drugi proces przebiega powoli i potrafi rozciągać się na setki lat. Od tego schematu nie odbiega również przypadek Polski.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 13:44:22
Abstrahując już od zgodności tak opisanego procesu ze źródłami historycznymi to dzięki, właśnie przyznałeś że w strukturach siłowych frakcja chrześcijan była na tyle silna i wpływowa że była w stanie "zlikwidować" niechrześcijan.
Czyli to co zanegowałeś na samym początku polemiki ze mną.
Zanegowałem jedynie, cytuję "przejęcie struktur siłowych przez chrześcijan, ze względu na atrakcyjność tej religii", to nie "atrakcyjność religii" spowodowała, że struktury siłowe zostały przejęte przez chrześcijan, tylko poparcie cesarza dla frakcji, która zlikwidowała konkurencję.
Chyba, że przez "atrakcyjność chrześcijaństwa" rozumiesz fizyczną likwidację innowierców?

Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Pn, 18 Marzec 2024, 14:21:38
Bibliotekarz: "Tzn. nie ma tam czego konkretnie?"
 
Sformułowanej przez Ciebie tezy jakoby: „Tak właśnie wyglądała chrystianizacja większości Europy - była skuteczna o ile znalazła wsparcie u władcy dysponującego armią”.
 
W tym tekście niczego takiego nie ma, co czyni tę tezę niczym więcej jak osobistą projekcją bez jej źródłowego potwierdzenia.
 
„Wśród Franków bywali chrześcijanie”.
 
A skąd u Ciebie z kolei ta informacja? Podobnie jak poniżej:

„Czyli nie był to ruch oddolny tylko oparty o odgórnie ustanowione prawo, którego egzekucja była powiązana z resortami siłowymi”.

Pytam nieprzypadkowo, bo mamy świadectwa (choćby u pisarzy wczesnochrześcijańskich takich jak np. Justyn Męczenik) w myśl których gminy chrześcijańskie rozwijały się na terenie galijskich prowincji Cesarstwa już w drugiej połowie I w. Do tego całkowicie oddolnie. Bo niby kto miał je tworzyć „odgórnie”? Domicjan? I jak wyjaśnić „odgórną” egzekucje biskupa Lugdunum (współczesnego Lyonu) przez urzędników cesarza Marka Aureliusza (zabrał się chłopak na tamten świat w 180 r.)?
 
Mniej więcej 70 lat później sytuacja się powtórzyła, tyle że na większą skalę i z inicjatywy cesarza Galeriusza. Dodam, że ponownie "odgórna". Nic to nie dało.

„W momencie nawrócenia Chlodwiga połowa biskupstw Galii Północnej pozostawała nieobsadzona a jedna czwarta przechodziła finansowy kryzys”.

Skąd zatem wzięły się te wakaty, skoro jeszcze chwilę temu twierdziłeś: „Archeologicznie ślady chrześcijaństwa są niezwykle słabo poświadczone dla północnej Francji i przypuszcza się, że ten region realnie schrystianizował się dopiero w X wieku”.

A tu nagle mamy nieobsadzone ośrodki funkcjonującej od dawna struktury kościelnej…

„Aby była skuteczna musi oprzeć się a aparat administracyjny i wojsko. Misje pozbawione takiego wsparcia przechodzą bez większego echa”.

Twierdzenie z gruntu nieprawdziwe i to nie tylko w kontekście starożytności (by wspomnieć hiszpańskich misjonarzy na obszarze współczesnej Kalifornii i Teksasu). Chrześcijaństwo jest idealnym wręcz przykładem możliwości rozwojowych nie tylko bez poparcia ze strony „czynników siłowo-resortowych”, ale nawet wbrew nim – vide wysiłki Pliniusza Młodszego na rzecz wyplenienia chrześcijaństwa na zarządzanych przezeń obszarach Bitynii i Pontu (beznadziejnie nieudane). Stąd także ta Twoja teza nie znajduje potwierdzenia w dostępnych nam źródłach.
 
„Od tego schematu nie odbiega również przypadek Polski”.

Wprost nie mogłem się już doczekać kiedy w końcu o tym wspomnisz : )
 
Tzw. nauka marksistowska faktycznie przez kilka dekad namolnie usiłowała narzucać wszystkim naokoło tego typu interpretacje. Sęk w tym, że ślady regularnie sprawowanego kultu na ziemiach polskich (m.in. na Kujawach) jeszcze przed chrztem Mieszka odnajdujemy od prawie stu lat. Podobnie zresztą było na Litwie właściwej (m.in. na obszarach Auksztoty), jeszcze w czasach przed przyjęciem chrześcijaństwa przez Mendoga, gdzie również funkcjonowały wspólnoty chrześcijańskie; do tego w dwóch obrządkach – rzymskim i bizantyjskim.

Czy chciałbyś coś jeszcze dodać?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w Pn, 18 Marzec 2024, 19:49:40
Pozwoliłem więc odnieść się do wartości fabularnej biblii i oceniłem ją jako mniej interesującą niż w innych mitologiach.
Pozwoliłeś sobie na nazwanie jej "tymi bzdetami". A ja ci tłumaczę, że takie określenie mnie - jako wierzącego - obraża. Niezależnie od "jakości fabularnej". Ale widzę, żeś twardogłowy i co bym nie mówił to grochem o ścianę.
Co do jednego chyba jednak jesteśmy zgodni: nie dojdziemy do porozumienia, więc tu zakończmy.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Pn, 18 Marzec 2024, 20:40:22
Zanegowałem jedynie, cytuję "przejęcie struktur siłowych przez chrześcijan, ze względu na atrakcyjność tej religii", to nie "atrakcyjność religii" spowodowała, że struktury siłowe zostały przejęte przez chrześcijan, tylko poparcie cesarza dla frakcji, która zlikwidowała konkurencję.
Chyba, że przez "atrakcyjność chrześcijaństwa" rozumiesz fizyczną likwidację innowierców?


Wiesz, dyskusja z Tobą przypomina mi rozmowy z pewnym znajomym neopoganinem, który potrafił jechać po chrześcijaństwie jako "religii dla bab i ludzi słabych" płynnie przechodząc do żali, że chrześcijanie siłą zniszczyli religię słowiańską, palili świątynie, wycinali święte gaje itp. Nie widział sprzeczności w tym co mówił, Ty też nie widzisz w tym co piszesz. EOT z mojej strony.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 21:49:46
Wiesz, dyskusja z Tobą przypomina mi rozmowy z pewnym znajomym neopoganinem, który potrafił jechać po chrześcijaństwie jako "religii dla bab i ludzi słabych" płynnie przechodząc do żali, że chrześcijanie siłą zniszczyli religię słowiańską, palili świątynie, wycinali święte gaje itp. Nie widział sprzeczności w tym co mówił, Ty też nie widzisz w tym co piszesz. EOT z mojej strony.

Sugerujesz, że ja gdziekolwiek tutaj „pojechałem po chrześcijaństwie”? :O
Grubo, ale jakoś nie jestem zaskoczony takimi kalumniami. Już sam fakt, że o atrakcyjności chrześcijaństwa, które podobno jest religią pokoju i miłości bliźniego, ma świadczyć zdominowanie resortów siłowych i fizyczna likwidacja niechrześcijan, pokazuje o jakim absurdzie jest tutaj mowa. W tym kontekście to „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” to oczywisty pryszcz, zresetujesz sobie podczas najbliższej spowiedzi i już dalej, hulaj dusza…
Pozwolisz, że podsumuję całość tego, co się odstawia w tym wątku (Kaja Godek mogłaby się tutaj uczyć jak „prześladowani są chrześcijanie”), bardzo trafnym (i na temat) cytatem z Abelarda Gizy, „Są trzy księgi, których napisanie pochłonęło najwięcej ofiar w historii. Biblia, Koran i Atlas grzybów”. EOT.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Pn, 18 Marzec 2024, 22:12:44
 Łał cytat z Abelarda Gizy XD to już jest wyższa szkoła jazdy.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 22:36:30
Łał cytat z Abelarda Gizy XD to już jest wyższa szkoła jazdy.
Cytat trafny i jak najbardziej na temat, więc z czym masz problem?
Chrystusa miałem tutaj zacytować, żeby dotarło?
Proszę bardzo:
„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie.”
Jak te słowa mają się do twojego zachowania na forum?
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Nawimar III w Pn, 18 Marzec 2024, 22:44:10
Zaiste Turucorpie jesteś człowiekiem licznych talentów. Nie dość, że robisz za forumowego rozśmieszacza to jeszcze objawiłeś się jako moralista łamane na sumienie forum. Pięknie. Tego jeszcze nie grali.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Pn, 18 Marzec 2024, 22:46:56
  Trafny jak i wszystkie bon moty Gizy i Kabaretu Limo, byli zabawni jak ból zęba, dobrze że się poddali. Zostaw już tego Jezusa w spokoju, bo wyraźnie nie ogarniasz tematu, Abelard to mniej więcej ten poziom będzie. To miejsce to istne wesołe miasteczko, kiedy człowiekowi wydaje się że wagonik już staje to się okazuje, że dostanie jeszcze większą dawkę funu.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Pn, 18 Marzec 2024, 23:10:34
Zaiste Turucorpie jesteś człowiekiem licznych talentów. Nie dość, że robisz za forumowego rozśmieszacza to jeszcze objawiłeś się jako moralista łamane na sumienie forum. Pięknie. Tego jeszcze nie grali.

Zaiste Nawimarze, trudno o bardziej „wzorcowego chrześcijanina” niż ty. To miło, że z tą swoją nienawiścią,  pogardą i zakłamaniem raczyłeś ubogacić żywot zabawnej miernoty mojego pokroju.

Zostaw już tego Jezusa w spokoju, bo wyraźnie nie ogarniasz tematu.

Lisku chytrusku, a może tu Ty i tych kilku innych „chrześcijan” byście zostawili Chrystusa w spokoju?
„Ogarnięty” się znalazł.
Żenada i metr mułu.
Z mojej strony tutaj koniec, ale wy oczywiście możecie dalej dzielić się tutaj tą swoją „miłością do bliźniego”, nieźle wam idzie XD
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: bibliotekarz w Wt, 19 Marzec 2024, 00:08:16
Bibliotekarz: "Tzn. nie ma tam czego konkretnie?"
 Sformułowanej przez Ciebie tezy jakoby: „Tak właśnie wyglądała chrystianizacja większości Europy - była skuteczna o ile znalazła wsparcie u władcy dysponującego armią”.
 W tym tekście niczego takiego nie ma, co czyni tę tezę niczym więcej jak osobistą projekcją bez jej źródłowego potwierdzenia.
Nie ma tam historii frankijskiego przywódcy Chlodwiga, który obiecał się nawrócić za zwycięstwo nad Alemanami? Czy nie ma podkreślenie tajemnicy, w jakiej Chlodwig kontaktował się z biskupem Reims aby Frankowie nie dowiedzieli się o zamiarze nawrócenia władcy? Nie ma tam nic, że wraz z nim chrzest przyjęło 3000 jego wojowników? Nie ma tam wymownego milczenia aby jakieś szersze grono Franków również przyjęło lub trwało w chrześcijaństwie w tym okresie? Nie ma tam nic o ograniczeniu początkowego wsparcia dla chrztu Chlodwiga do wąskiego grona niefrankijskiego pochodzenia?

„Wśród Franków bywali chrześcijanie”.
 A skąd u Ciebie z kolei ta informacja?
Ze źródeł. Frankiem był komes Arbogast na rzymskiej służbie, który w nieokreślonym momencie został chrześcijaninem. Frankiem był również Wedast, były żołnierz rzymski, który się nawrócił, a Chlodwig odwiódł go od pustelniczego życia. To nie było nic niezwykłego, że Germanie na służbie Rzymu dokonywali konwersji.

Pytam nieprzypadkowo, bo mamy świadectwa (choćby u pisarzy wczesnochrześcijańskich takich jak np. Justyn Męczenik) w myśl których gminy chrześcijańskie rozwijały się na terenie galijskich prowincji Cesarstwa już w drugiej połowie I w. Do tego całkowicie oddolnie. Bo niby kto miał je tworzyć „odgórnie”? Domicjan? I jak wyjaśnić „odgórną” egzekucje biskupa Lugdunum (współczesnego Lyonu) przez urzędników cesarza Marka Aureliusza (zabrał się chłopak na tamten świat w 180 r.)?
Ok. A teraz umieśćmy to w kontekście. Szacuje się, że do początku III w. chrześcijanie stanowili poniżej 1% ludności Imperium Rzymskiego. W tym okresie mieszczą się te twoje galijskie gminy i biskup Lugdunum. Poniżej procenta. To jest ten sukces oddolnej inicjatywy?

„W momencie nawrócenia Chlodwiga połowa biskupstw Galii Północnej pozostawała nieobsadzona a jedna czwarta przechodziła finansowy kryzys”.
Skąd zatem wzięły się te wakaty, skoro jeszcze chwilę temu twierdziłeś: „Archeologicznie ślady chrześcijaństwa są niezwykle słabo poświadczone dla północnej Francji i przypuszcza się, że ten region realnie schrystianizował się dopiero w X wieku”.
A tu nagle mamy nieobsadzone ośrodki funkcjonującej od dawna struktury kościelnej…
Z pewnością wakatów tych nie pozostawili Frankowie. Pozostały one po Rzymianach i ludności galorzymskiej. Jakoś chrześcijanie, którymi Chlodwig się otacza i którzy przekonują go do konwersji to Galorzymianin biskup Remigiusz, Wedast - Frank, ale będący na służbie rzymskiej, żona Klotylda - Burgundka, list gratulacyjny śle Galorzymianin biskup Awit, z rozmachem relacjonuje to Galorzymianin biskup Grzegorz. Brak wśród tych biskupów pozostawiających i obejmujących wakaty Franków.
Więc te słaby ślady chrystianizacji odnoszą się do Franków zamieszkujących północne regiony państwa Franków a nie do Galorzymian zamieszkujących rzymską prowincję Galię.
Nie wiesz, kto przyniósł chrześcijaństwo do Galii, kiedy pojawili się tam Frankowie ani nie odróżniasz Franków od lokalnej ludności.

„Aby była skuteczna musi oprzeć się a aparat administracyjny i wojsko. Misje pozbawione takiego wsparcia przechodzą bez większego echa”.
Twierdzenie z gruntu nieprawdziwe i to nie tylko w kontekście starożytności (by wspomnieć hiszpańskich misjonarzy na obszarze współczesnej Kalifornii i Teksasu). Chrześcijaństwo jest idealnym wręcz przykładem możliwości rozwojowych nie tylko bez poparcia ze strony „czynników siłowo-resortowych”, ale nawet wbrew nim – vide wysiłki Pliniusza Młodszego na rzecz wyplenienia chrześcijaństwa na zarządzanych przezeń obszarach Bitynii i Pontu (beznadziejnie nieudane). Stąd także ta Twoja teza nie znajduje potwierdzenia w dostępnych nam źródłach.
Ale ty po prostu tych źródeł nie znasz, więc o czym mowa? Szwecja, Rugia, Obodrzyce, Prusowie, Ruś, Pomorze, Polska, itd. - wszędzie powtarza się ten sam schemat. Początkowe misje chrystianizacyjne bez wsparcia militarnego lub konwersje władcy, który nie ma wystarczającego wsparcia w drużynie nie pozostawiają po sobie większego efektu. Realna chrystianizacja szerszych mas dokonuje się w drugiej fazie, kiedy misjonarz przybywa z księciem i jego wojami, grody są oblegane, ośrodki starego kultu niszczone a ludność dostaje ultimatum pod groźbą miecza.
Powołujesz się na Franków podając ich za przykład dobrowolnej oddolnej chrystianizacji. Smażysz o tym kilka postów. Ale suma sumarum nie potrafisz podać na to nawet jednego dowodu, czy przykładu Franków chrystianizujących się większą grupą bez nadzoru władcy i jego wojowników.

Tzw. nauka marksistowska faktycznie przez kilka dekad namolnie usiłowała narzucać wszystkim naokoło tego typu interpretacje. Sęk w tym, że ślady regularnie sprawowanego kultu na ziemiach polskich (m.in. na Kujawach) jeszcze przed chrztem Mieszka odnajdujemy od prawie stu lat.
Nie ma żadnego chrześcijańskiego kultu na Kujawach przed Mieszkiem I. Jest nawet wprost przeciwnie - Kujawy to obok Mazowsza najbardziej zapóźniony pod względem chrystianizacji obszar państwa Piastów.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Wt, 19 Marzec 2024, 16:49:00
Pozwoliłeś sobie na nazwanie jej "tymi bzdetami". A ja ci tłumaczę, że takie określenie mnie - jako wierzącego - obraża. Niezależnie od "jakości fabularnej". Ale widzę, żeś twardogłowy i co bym nie mówił to grochem o ścianę.
Co do jednego chyba jednak jesteśmy zgodni: nie dojdziemy do porozumienia, więc tu zakończmy.
Przypominam, że wciąż mówimy o biblii w komiksie. Wierz sobie w co chcesz, w Punishera, Hellboya - nic mi do tego. Po prostu aspekt fabularny opowiadań w niej zawartych jest mało atrakcyjny i mało ciekawy. Wyprawa po złote runo, przygody Odyseusza czy Heraklesa maja o wiele większą wartość fabularną i potencjał adaptacji na komiks, niż przygody Jezusa, niezależnie, czy był to run Marka czy Łukasza.
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Pinto w Wt, 19 Marzec 2024, 21:56:56
Pozwoliłeś sobie na nazwanie jej "tymi bzdetami". A ja ci tłumaczę, że takie określenie mnie - jako wierzącego - obraża.
A co was, wierzących, nie obraża? ::)
Tytuł: Odp: Biblia w formie komiksu
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Nd, 25 Maj 2025, 22:49:54
Podczas targów książki w Warszawie trafiłem przypadkiem na ciekawą pozycję w zakresie komiksu biblijnego - niedawno wydaną "Ewangelię w komiksie" (scenariusz i rysunki: Olivier Drion, kolory: Clotilde Gaborit).

(https://i.imgur.com/k1dK7o5.jpeg)

Jeśli chodzi o komiksowe adaptacje Biblii, to czasem - mimo godnej szacunku treści - wypadają one trochę nietypowo dla fanów komiksu. Albo narracja prowadzona jest w "staroszkolnym" stylu, z ramkami dublującymi to, co widać na obrazkach, albo rysunki to raczej seria statycznych obrazów niż płynna opowieść... W tym wypadku jest jednak inaczej. Drion to doświadczony ilustrator, grafik i storyboardzista, który od dziecka pasjonował się komiksami i poświęcił cztery lata na stworzenie swojej historii. W jego rysunkach widać pieczołowitość i sprawność rzemiosła. Końcowy rezultat jest co najmniej interesujący, wart sprawdzenia przez każdego, kto interesuje się komiksami adaptującymi Biblię.

Jeśli chodzi o podejście fabularne, Drion wprowadza jako narratora wymyśloną przez siebie postać: Kaleba, młodego syna celnika Zacheusza (tego, który wspiął się na drzewo, by zobaczyć Jezusa). Po tym, jak Jezus odwiedził jego dom, Kaleb dołączył do jego uczniów i z jego perspektywy oglądamy różne wydarzenia znane nam z Biblii. Autor spina relacje z czterech Ewangelii w jedną całość, dodając też stworzone przez siebie sceny łączące wszystko narracyjnie. Warto dodać, że nie odchodzi przy tym od ducha opowieści biblijnych, a wszystkie "dodatki autorskie" są wyraźnie oznaczone w tekście: strony opisujące takie zdarzenia są oznaczone przy numeracji gwiazdką. Ponadto, co nie jest regułą w przypadku komiksów biblijnych, "Ewangelia w komiksie" posiada imprimatur.

Nie przeczytałem jeszcze komiksu tak porządnie, od deski do deski, ale czytywałem go fragmentami i chyba znam już niemal cały - także dlatego, że czyta się go bardzo płynnie, a narracja wciąga, więc po otwarciu na chwilę łapałem się na tym, że przeczytałem kilkanaście stron. Wspomnę też, że autor nie stroni od humoru w stosownych miejscach: niektóre przytoczone w komiksie przypowieści przedstawione są w zabawny, ale pasujący do ich wymowy sposób. Bardzo dobrze podkreśla to też zmiana stylu - Drion żongluje kilkoma konwencjami i w takich fragmentach odchodzi od dominującego w komiksie realistycznego rysunku na rzecz humorystycznej karykatury. Poniżej dodaję parę zdjęć, które mogą pomóc wyrobić sobie opinię o tej pozycji - przepraszam tradycyjnie za jakość, ale fotografika zdecydowanie nie jest jednym z moich talentów.

Spoiler: PokażUkryj

(https://i.imgur.com/CFBiBXH.jpeg)

(https://i.imgur.com/G60984c.jpeg)

(https://i.imgur.com/MMtVPGo.jpeg)

(https://i.imgur.com/ixRpW1K.jpeg)

(https://i.imgur.com/5QtbocE.jpeg)

(https://i.imgur.com/8S6uHkd.jpeg)

(https://i.imgur.com/KHvFmrb.jpeg)

(https://i.imgur.com/E8sDZ4G.jpeg)


Jeśli chodzi o jakość wydania, to moim zdaniem wypada bardzo dobrze. Komiks jest w dużym formacie (poniżej porównanie wielkości do standardowego albumu frankofońskiego), z lakierowaną okładką i ładną wyklejką, liczy 180 stron. Cena okładkowa to 65 zł, a w internecie można go dostać za mniej niż 40 zł. Dodatkowo na końcu dołączone są jeszcze szkice z komentarzami autora i niewykorzystane grafiki.

Spoiler: PokażUkryj

(https://i.imgur.com/FbOWudg.jpeg)

(https://i.imgur.com/uALdXSF.jpeg)

(https://i.imgur.com/rml3eSC.jpeg)


Czy to jest komiks, który nadawałby się dla młodego czytelnika, choćby na prezent komunijny? Moim zdaniem najprawdopodobniej tak, ponieważ rysunki - choć realistyczne - w scenach Męki nie epatują przemocą. Jeżeli miałbym mieć jakieś wątpliwości w tym zakresie, to ewentualnie co do s. 104-106, gdzie rysunki są dalej w takim stylu, ale na przykładzie innego skazańca tekst opisuje dokładnie, na czym polega kara ubiczowania i ukrzyżowania. Wrzucam tu kluczową stronę, żeby każdy mógł sobie ocenić.

Spoiler: PokażUkryj
(https://i.imgur.com/h1TJ6F2.jpeg)


Ogólnie rzecz biorąc - wydaje mi się, że to ciekawy i wart uwagi komiks biblijny.