Kiedy wydawnictwo książkowe zabiera się za komiksy, to niemal zawsze kończy się to tragedią. Pamiętam SQN. Wydali dwa świetne tomy X-Files. Wtedy marka była jeszcze na etapie wielkiej nostalgi fanów, którzy wciąż wierzyli w kontynuację. A gdy dostali ciąg dalszy serialu, to nagle komiks okazał się niekanoniczny, choć był doskonały i sam Chris Carter nad nim czuwał... I właśnie taki komiks wzięło SQN, w dobrym momencie, ale coś j***o. Nie wiem ile mieli nakładu, bo później za 5 zł wyprzedawali te świetnie wydane tomiki. Aż żal było patrzeć.
To nie jedyna wtopa SQN. Wydawali też komiksy z uniwersum Assassin's Creed. Tyle, że wzięli się za serię, która okazała się niekanoniczna. A więc bezwartościowa dla fanów uniwersum, których w Polsce jest bardzo wielu. To była wielka strata, ale także wielka dewastacja rynku. Komiksy z serii Asssassin's Creed (te kanoniczne) miały bardzo dobre, jak i przynajmniej przyzwoite historie. Jednak nikt się za nie nigdy nie zabrał. Choć marka jest niezwykle silna na naszym rynku, to wydaje się u nas "gorsze" adaptacje gier m.in. Mass Effect, Horizon Zero Dawn, Tomb Raider. A historii na podstawie topowej marki gier nikt już nie chce ruszyć.
I powyższe przykłady z SQN można przełożyć na Amber. Już współczuję fanom Żółwi Ninja. Właśnie oglądają na żywo jak marka umiera na polskim rynku i zgnilizna będzie się ciągnąć za nią latami. Fail, którego nie da się powstrzymać. Przecież te rozdzielanie historii na drobne i sprzedawanie za duże pieniądze, to komiksowe sado... samobójstwo. Ciary mnie przechodzą, bo wyobrażam sobie ile jeszcze marek może zniszczyć to wydawnictwo, zanim wycofa się z rynku komiksowego? Przepraszam wszystkich, że mówiłem tyle złego o kolekcjach. Te chociaż coś wnoszą dla naszego rynku. A co wnosi Amber?