Przejeżdżałem niedawno obok i widzę, że Panowie wyposażeni we własne krzesła

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale tam chyba nie ma żadnego daszku żeby się skryć ani nic...
Ja też przyjechałem dzisiaj do Łodzi, ale raczej nie dla mnie takie nocne czuwanie. Może kiedyś się skuszę
