Fajnie, że wierzysz w ludzi, ale ja nie podzielam tej wiary. Uważam, że ludzie nie zawsze potrafią ze sobą rozmawiać i szczucie ich na siebie zazwyczaj kończy się karczemną awanturą. Dlatego cieszę się, że MFKiG skasowało spotkanie z Kijucem, bo wyszłaby z tego ideologiczna pyskówa, nie mająca z logiką nic wspólnego.
Aż boję się odezwać, ale zaryzykuję.
Czy autorom tworzącym komisy zaangażowane ideologicznie po innej stronie (np. Dąbrowski), również należy zakazać spotkań w czasie imprez komiksowych?
Czy gdy Grzegorz Rosiński zrobił (2 lub 3 lata temu) grafikę wzywającą prezydenta do zawetowania pewnych ustaw, to powinien dostać bana od organizatorów, gdyż mogło to się nie spodobać części publiczności festiwalowej?
Wykazujesz postawę:
"Nie porównuj mojej wolności słowa z twoją mową nienawiści." (Nie pamiętam kto to wymyślił).