Ok, czyli się ustawia człowiek w kolejce, bierze 4 numerki do wybranych ludzi i rusza na festiwal, a potem z numerkiem jak dany artysta zaczyna rozdawać autografy i wchodzi po numerku bezbólowo?
W zasadzie tak, ale posiadanie numerka nie gwarantuje, że dostaniesz wrys. Daleki numerek może oznaczać, że załapiesz się tylko na sam autograf albo nie zdążysz w ogóle się zmieścić w przedziale czasowym na autografy.
Z drugiej strony dobre jest to, że zawsze wpuszczany jest najniższy numerek spośród obecnych, czyli jeśli zamarudzisz na stoiskach i przyjdziesz ze swoim nr 7, kiedy u artysty będzie już nr 10, to wchodzisz jako następny.